Hej Kochani :)
Najczęściej najprostsze rozwiązania są najlepsze, sprawdza się to w wielu dziedzinach życia, także w modzie. Nie mówię tu oczywiście o pokazach haute couture, które prezentują szaleństwa, a czasem nawet dziwactwa projektantów, porażają ferią barw, faktur, fasonów. Mówię o tzw. stylu casual, czyli tym, co nosimy na codzień. Zasada ta jest przydatna najbardziej wtedy, gdy stajemy przed szafą pełną ubrań i wydajemy z siebie głuchy jęk "nie mam się w co ubrać..." CO WTEDY?
Ja sięgam po tzw. "bezpieczny" ciuch, w którym dobrze się czuję i wyglądam, dobieram proste, klasyczne dodatki i gotowe :) Takim sposobem powstała dzisiejsza stylizacja, beż żadnej biżuterii, bo mam dni, kiedy po prostu nie lubię jej zakładać. Nie noszę wtedy niczego, poza łańcuszkiem - amuletem, który dostałam w dzieciństwie od Taty i którego nigdy nie zdejmuję.
Ciężko nie zauważyć, że uwielbiam tą spódniczkę z CUDMODY i zastanawiam się nad nabyciem czarnej w tym samym fasonie, czarnym ciuchów nigdy za mało w mojej szafie :)
![]() | |||
A tymczasem, wrzucam jeszcze kilka fotek dzisiejszego zestawu ze spódniczką.
Kończy się pierwsza połowa meczu Niemcy-Holandia, niestety, Niemcy prowadzą 2:0...
Sandały/sandals - Next
Bluzka/blouse - no name
Spódniczka/skirt - http://www.cudmoda.pl/






