niedziela, 19 maja 2019

Czarny trencz w deszczowy dzień



Nie rozpieszcza Nas ten maj, co się rozpogodzi, to się rozpada.
Dziś czarny płaszcz to zdecydowanie przesada, ale w poprzedni weekend nawet będąc ubraną jak na zdjęciach po prostu zmarzłam.
Zestaw spodobał mi się tak bardzo, że postanowiłam go uwiecznić na zdjęciach, jednak czarny prochowiec to klasyka, a tę jak wiecie uwielbiam na równi z ekstrawagancją.
Chusta zawiązana przy kucyku wygląda bardzo dziewczęco, na przełamanie więc potargane, przykrótkie jeansy i botki w panterkę.






Zdjęcia by Mar


Płaszcz/trench coat - Debbenhams
Bluzka/blouse - Deni Cler
Jeansy/jeans - H&M
Botki/boots - Zara
Torebka/bag - no name
Chusta/scarf - Betty Barclay

10 komentarzy:

  1. Kadry piękne niczym z filmu z Audery Hepburn :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten blog jest po prostu rewelacyjny w stu procentach.Takie jest moje bardzo skromne zdanie na ten cały temat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mar cyka foty, a sama się chowa i nie pokazuje - niech w końcu wraca do tej naszej blogosfery, a nie jakieś tam wagarki sobie wymyśla :P hehehe

    Fajny akcent z tą wstążką przy włosach <3
    A buty to prawdziwy sztoss !

    OdpowiedzUsuń
  4. To połączenie jest świetne, absolutnie! Trenczy nigdy za wiele... szczególnie w taką pogodę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć Paulinko :) rzeczywiście zestaw wart udokumentowania ;) świetny jest ten prochowiec i z tymi poszarpanymi jeansami i botkami w panterkę prezentuje sie rewelacyjnie! :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, to po prostu zapierające dech w piersiach oszałamiające!

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękne połączenie :) piękny płaszcz, pasuje tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten czarny trencz dodaje Ci klasy :)

    OdpowiedzUsuń