niedziela, 14 września 2014

Były włosy, czas na uśmiech..


Internet pełen jest gadżetów, które mają ułatwić nam życie. Mamy więc wszelkiego rodzaju uchwyty, klamerki, pojemniczki i inne rzeczy, sprawiające, że codzienne czynności powinny stać się przyjemne i prostsze. Większość niestety pozostaje nam podziwiać jedynie na obrazku, bowiem koszt z przesyłką w przeliczeniu na złotówki nie jest już tak atrakcyjny, albo w ogóle nie wysyłają do Polski.
Mnie wpadł ostatnio w łapki produkt, który nie tylko jest dostępny na rodzimym podwórku, ale i cena całkiem przyzwoita. Nie ukrywam, uwielbiam takie gadżety, dzisiaj więc słów kilka o sonicznej szczoteczce SLIMSONIC


Jak podaje producent, szczoteczka emituje 22 tysiące drgań na minutę, co pozwala na lepsze oczyszczenie zębów oraz przestrzeni pomiędzy nimi. Jest to prawda, używam jej ponad tydzień i rzeczywiście, można wyczuć różnicę. To dla mnie bardzo ważne, bo mam małą wadę zgryzu, zęby są bardzo ciasno upchnięte w szczęce i dobre oczyszczenie to podstawa. Na początku ciężko mi było przyzwyczaić się do tych drgań, ale z czasem jest to nawet przyjemne, poza tym miło masuje dziąsła.




Opakowanie i kompaktowość to chyba jej największy plus. Wybieramy spośród 20 różnych modeli, wygląda bardzo estetycznie, można zabrać ze sobą w podróż czy na co dzień, do pracy, szkoły. Jest niewielka, więc nie zajmuje dużo miejsca w torebce, jak taki większy błyszczyk :)
W zestawie znajdziemy zasilającą ją baterię AAA oraz drugą wymienną końcówkę. Posiada również gwarancję.
Gdzie można kupić? W sklepie internetowym Ars Dental, a także stacjonarnie w punktach handlowych - pełna lista TUTAJ
Cena 69 zł, a więc podobnie co duże szczoteczki elektryczne, no właśnie, duże i niezbyt wygodne w użyciu poza własną łazienką...

Czy jestem zadowolona z testowanego produktu? Tak, jak najbardziej, mogę polecić i Wam, Drodzy Czytelnicy.
Na hasło MODA I TAKIE TAM dostaniecie 3% zniżki.


28 komentarzy:

  1. Na pierwszym zdjęciu myślałam, że ta szczoteczka to tusz do rzęs :)
    faktycznie, opakowania są przepiękne, a Twoja w kropeczki totalnie mnie zauroczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeba przyznać, że to najładniejsza szczoteczka jaką widziałam

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm ciekawa,jeszcze takiej szczoteczki nie uzywałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajrzałam na stronę... mają wzór zebry <3
    Smukłość godna pozazdroszczenia, przywykłam że te szczotki są takie pokraczne trochę, a tu proszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż, to, do torebki jak znalazł, a wzory super!

      Usuń
  5. Zastanawiałam się ostatnio nad zakupem :) Bardzo ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie się ostatnio zastanawiałam czy ona taka fajna ;) Jeśli tak to warto się nią bliżej zainteresować ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam elektryczną szczoteczkę i bardzo sobie ją chwalę, nie zamieniłabym na żadną inną. Choć ta tutaj faktycznie jest bardziej praktyczna jeśli chodzi o jakieś wyjazdy itd.

    OdpowiedzUsuń
  8. haha uwielbiam ją! u mnie też niedługo pojawi się na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm... brzmi ciekawie, nigdy nie uzywalam szczoteczki elektrycznej, chetnie bym sobie wyprobowala...
    :)
    visit me soon on
    http://pearlinfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ fajna, muszę sobie taką sprawić;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej podoba mi sie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ahaha a ja myslalam ze bedzie o pielegnacji ust a to szczoteczka- ładna stylistyka

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczna ta szczoteczka, swietnia jesli duzo podrozujesz
    Kisses
    Aga

    Check my new post:
    Platform sneakers
    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja myślałam, że to e-papieros :D

    OdpowiedzUsuń
  15. haha modna, desingnerska szczoteczka do zębów! :D tylko, że ja wymieniam bardzo często szczoteczki, chyba bym się nie wypłaciła, dlatego wolę tradycyjne... ale urocza jest!

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie wygląda ta szczoteczka, super opakowanie^^

    OdpowiedzUsuń