środa, 3 sierpnia 2016

Pokuta

foto: filmweb.pl


Nie jestem wybitnym kinomanem.
Lubię kino lekkie, łatwe i przyjemne. Na pewno nie typowo "babskie" (kultowy podobno "Pamiętnik" obejrzałam dopiero w zeszłym roku i nadal nie rozumiem, o co tyle hałasu?).
Gdyby ktoś zaprosił mnie na seans i zapytał, czy wolę nową część "Thor'a" czy jakąś komedię romantyczną lub melodramat, poprosiłabym tylko o jakieś dobre miejsca, żeby lepiej widzieć Loki'ego :) Uwielbiam "Władcę pierścieni", wszystkie części "Obcego" czy "X man-ów".

A jednak filmem, który chcę Wam gorąco polecić, jeśli jeszcze nie oglądaliście, jest "Pokuta" (Atonement), zwycięzca Złotego Globu w kategorii Najlepszy Film Dramatyczny w 2008 roku, w tym samym roku zdobywca nagrody BAFTA. Ponadto nominowany w wielu innych kategoriach m.in. do Oscara czy Złotego Lwa na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji.

Melodramat, to raz.
Toczący się w czasie II wojny światowej, to dwa.
Co najmniej dwa powody, dla których sama nie powinnam go oglądać. Nie lubię takich sentymentalnych dzieł, zaś tematyka okołowojenna fascynuje mnie tylko w formie dokumentalnej.
Puszczono go na jakimś kanale telewizyjnym i włączyłam z sympatii dla Keiry Knightley i jako tło do "rzucania okiem" i obrabiania zdjęć w międzyczasie :)
Nie pamiętam po ilu minutach laptop wylądował na stole, a ja usiadłam wygodniej i wpatrzyłam się w ekran.
Napiszę Wam jedno - to jest bardzo dobry film!
Wzrusza.
Uczy, że nie wszystko jest takim, na jakie wygląda. A raczej jak my to interpretujemy...
Jak bardzo nieprzemyślane decyzje i pochopne wnioski mogą zniszczyć czyjeś życie...

Rok 1935. Narratorka opowieści, Briony Tallis ma 13 lat i bardzo bujną wyobraźnię, chce w przyszłości zostać pisarką. Jest bardzo ciekawa świata i zafascynowana swoją starszą siostrą Cecilią, ale jeszcze bardziej synem służącej, Robbie'm Turnerem. Nie wie, że ci dwoje są w sobie szaleńczo zakochani. Że podejrzane i podsłuchane fakty, są czymś innym, niż jej się wydaje i jakie niesie to za sobą konsekwencje.
Taki splot okoliczności sprawia, że kiedy wizytująca rodzinę nastoletnia kuzynka Lola zostaje zgwałcona, dziewczynka z całą stanowczością twierdzi, że widziała Robbie'go...
Cecilia wierzy w niewinność ukochanego, wyprowadza się z posiadłości i zrywa kontakt z rodziną, a kiedy ten zostaje wysłany na front II wojny światowej, jako pielęgniarka wyrusza za nim.
Mija kilka lat, wojenna pożoga w Europie trwa, zaś dorosła już Briony stawia pierwsze pisarskie kroki i pracuje jako pielęgniarka. Zdaje sobie już sprawę z tego, że swoim oskarżeniem zniszczyła życie starszej siostry i Robbie'go, teraz czas na pokutę...

Nie będę Wam zdradzać, jak ta historia się kończy.
Uwierzcie, jeszcze dłuższą chwilę po zakończeniu filmu po policzkach ciekły mi łzy wielkości groszków (rzadki widok :). Siedziałam i płakałam jak mała dziewczynka , nawet teraz pisząc ten post nie potrafię powstrzymać emocji.
Bo film naprawdę daje do myślenia.
Reżyseria : Joe Wright, scenariusz Christopher Hampton na podstawie powieści Ian'a McEwana.
Dodajmy do tego dobre aktorstwo - poza Keira Knightley występują tutaj również James McAvoy, Saoirse Ronan i Romola Garai - oraz świetną muzykę Dario Marianelli, za którą dostał w 2008 roku Oscara oraz Złoty Glob.

To chyba wystarczające powody, by usiąść wygodnie i obejrzeć "Pokutę". Nie ważne, czy lubicie "babskie" kino, czy macie gust tak spaczony jak ja :)


foto : filmweb.pl

25 komentarzy:

  1. Widziałam dość dawno i popłakałam się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mię zainteresowało to co napisałaś na temat tego filmu.
    Z wielką chęcią go obejrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam ten film dawno temu, jak tylko wyszedł na DVD. Mam nawet ścieżkę dźwiękową na kompie - polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam, również trafiłam na niego przypadkiem, podobał mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przydał by mi się taki wyciskacz łez ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  6. To jeden z tych filmów, których się nie zapomina. Po prostu świetny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam ten film już jakiś czas temu, teraz jak mi go przypomniałaś, wzbudził we mnie lekkie emocje... tak to film warty obejrzenia.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam ten film i bardzo mi się podobał mimo, że podobnie jak i Ty nie przepadam za melodramatami. Również go polecam !!

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie widziałam, na wieczór sie nada

    OdpowiedzUsuń
  10. nie słyszałam o nim, ale bardzo mnie zaciekawiłaś tym filmem
    Pozdrawiam MARCELKA

    OdpowiedzUsuń
  11. znam ten film, oglądałam jakiś czas temu,ale takie filmy pozostają w pamięci!

    OdpowiedzUsuń
  12. Good post, have a good day

    http://elegant-e.blogspot.com/
    https://www.instagram.com/elegant_e_blog/

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro już postanowiłaś podzielić się z nami tym filmem, to rzeczywiście musi mieć w sobie to coś. Zapiszę i w niedalekiej przyszłości sięgnę po niego któregoś wieczora :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się że poleciłas ten film :) I wierz mi, nie masz spaczonego gustu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń