niedziela, 7 maja 2017

Kwiaty i espadryle



Sobota.
Wychodzisz z domu, świeżo "odprasowana", ubrana w ciuchy, w których czujesz się świetnie.
Słoneczko świeci, masz w planach miłe popołudnie, małe zakupy, a na pewno rozkosze podniebienia - wielką latte z bitą śmietaną, może jeszcze serniczek z truskawkami do tego? Plus snucie planów wakacyjnych o jakimś egzotycznym miejscu i wspominanie niedawnej majówki w Pradze.
Jednym słowem, dzień z gatunku - "żyć nie umierać".
I wszystko byłoby doskonale gdyby nie to, że jesteś blogerką... A blogerka swój strój chce obfotografować i zaprezentować na blogu, rzecz to jasna i oczywista :)
Gdzieś więc po małym sklepowym rozeznaniu co nowego na wieszaki wyrzuciła Zara, H&M i Reserved, a przed leniwym popołudniem kawiarnianym, popełniasz owe zdjęcia na blog.
Po czym zadowolona idziesz zaspokajać swe żądze w materii "chcę pożreć coś pysznego".
Wieczorem po powrocie do domu zgrywasz zdjęcia i... słowa uważane powszechnie za niecenzuralne krążą przez chwilę w całym pokoju...
Kocham koszule, a ta na fotkach jest jedną z moich ulubionych. I zawsze umyka mi jeden maleńki szczegół - cholernie się gniecie! Nawet jeśli ją uprasuję idealnie, chyba już ruch mojej przepony przy oddychaniu sprawia, że złośliwy materiał od razu reaguje. Nie mówiąc nawet o założeniu na wierzch ramoneski, a zapięcie się pasami w samochodzie to już kompletna tragedia :)
To tak gwoli wyjaśnienia, bo zestaw taki wypieszczony, a koszula taka pognieciona :)

Nareszcie na przekór światu (czytaj: polskiej pogodzie, która powariowała) wskoczyłam w espadryle z różami, które czekały grzecznie w pudełku na swój debiut i doczekać się nie mogły. Ja jeszcze bardziej... :)
W końcu dziś stwierdziłam, że kalendarzowo mamy maj i basta!
Będę się nosić wiosennie, haftowanie, kwiatowo i w ogóle kobieco.
Kaprys taki babski i już!
Koniec z burością, czas na wzory i kolory na całego!


 


Zdjęcia by Aga S.


Koszula/shirt - TUTAJ
Kurtka/jacket - TUTAJ
Spodnie/trousers - Takko
Torebka/bag - Guess
Espadryle/espadrilles - Dee Zee

58 komentarzy:

  1. Paula, cały zestaw świetny, i ja sama wskoczyłabym w niego, mimo, że jestem sporo starsza. Ale myślę, że taki zestaw jest bezpieczny nawet dla kobiet dojrzałych. Na pewno odjąłby mi lat. Spodnie świetnie, a koszula i butki cudo. Nie przejmuj się, że koszula się pogniotła, znaczy to, że ją nosisz, a nie stoisz jak kołek. Kiedyś też się tym przejmowałam, ale życie jest zbyt piękne, by przejmować się pierdołami. Pozdrawiam buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, choć przy staniu jak kołek dobrze zdjęcia wychodzą :)

      Usuń
  2. Co do koszuli też mam taką, że ledwo ją założę, to już jest pognieciona ..
    Zestaw świetny, jestem fanką tej kurtki, a na te espadryle też się czaję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja espadryle kupiłam przypadkiem, bo rozeszły się szybciutko a potem nagle jedna para w moim rozmiarze się pojawiła więc długo nie myślałam :)

      Usuń
  3. Wiosennie i stylowo, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowicie podoba mi się moda na hafty, to dla mnie taki powrót do korzeni :)
    Przepięknie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Paulinko! Ja się tak zakochałam w haftach, że chyba szybko mi nie minie :)

      Usuń
  5. Obłędnie wyglądasz w tych kolorach! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam zawsze problem z wygniecionymi ubraniami :D Dziwnym trafem w momencie sesji okazuje się, że czegoś ne doprasaowałam idealnie...albo co gorsza zdążyło się wygnieść :( Świetnie wyglądasz :D Oryginalne espadryle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pzyznam nie lubię tego, dlatego pomimo wielkiej miłości do naturalnych włókien nie noszę lnu.

      Usuń
  7. Koszula jedna z ładniejszych w tym stylu jakie widzialam. Ja zanim znalazłam ideal dla siebie, poddalam się uznając ze trend wymiera :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda ze koszula szybko się gniecie, ale chyba są takie uroki koszul. Ze swoją tez mam częste problemy :D
    Piękny zestaw! Świetnie wszystko ze sobą dopasowane ❤

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pięknie wygladasz!!! :)
    A te espadryle - wow!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlatego kiedy ja mam na sobie coś mnącego się, to jadąc na zdjęcia nawet się nie zapinam (i obowiązkowo siadam na tylnym siedzeniu ;P) i zdjęcia robię w pierwszej kolejności ;P Dopiero po zdjęciach normalnie siadam, jem, zakładam kurtkę itp ;P

    Mam to udogodnienie, że mogę to zrobić na szczęście ;P

    Ale nie raz i nie dwa zdarzyło nam się prasować ciuchy w PSie ;P

    Ale tak w sumie, to kto normalny przyczepia się do pogniecionych ubrań?
    Każdy chyba wie, że blogerka nie jest modelką, nie przywożą jej przed sesją ubrań na wieszaku ;)

    Koszula jest śliczna!
    A te espadryle jeszcze ładniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar, jak mam jakieś plany i zdjęcia są jednym z nich gdzieś dalej w mieście to nie da rady :) Też zawsze staram się najpierw obfocić potem "żyć", ale sama wiesz, że nie zawsze się da :)

      Usuń
  11. Oj kochana. Znam to uczucie, gdy trzeba pamiętać o zdjęciach na bloga. Twoja stylizacja piękna. Uwielbiam Ciebie w czerwieni. :)

    Fotografia sposobem wyrazu - blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Czerwone dodatki są świetne :) Espadryle też skradły moje serce... ;) Koszule... odwieczny z nimi problem. Najbardziej irytuje mnie to, kiedy przed pracą spędzam 15 minut na prasowaniu, wchodzę do biura i wyglądam gorzej niż źle. Ostatnio doszłam do wniosku z koleżankami, że chyba zamówimy sobie steamera do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że steamer to świetny pomysł! w ogóle myslę o zamówienia go zamiast klasycznego żelazka.

      Usuń
  13. Świetny look, też nie mogę się doczekać kiedy w skoczę w swoje espadryle :)

    Pozdrawiam :)
    http://pomojemubypawelo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowna koszula i wcale nie przejmuj się zagnieceniami! Butki cudowne :) Też w tym roku skusiłam się na espadryle, tylko troszkę bardziej stonowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam ochotę na jeszcze jedne, takie na koturnie, zapinane na kostkę :)

      Usuń
  15. Super Paula :) Świetny wiosenny kontrast kolorowy, fantastyczna koszula, a propos wymięcia w głowie mi się śpiewa "Bądź naturalny :))" cudowne espadryle bo haftowane, ale bo! różowe :)) Dla mnie może być tych haftów bez opamiętania i bez końca :)) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Koszula świetna i ślicznie Ci w błękicie.
    Marzena ma rację, nie ma sensu przejmować się takimi drobiazgami, jak trochę pognieciona bluzka.
    Wiele lat temu była także moda na hafty a ja wszystkie ubrania podarowałam. Moda, trendy ciągle wracają.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Basieńko i przesyłam CI moc ciepłych myśli!

      Usuń
  17. rewelacyjnie wszystko dobrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładnie dopasowane do siebie ubrania :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba większość z nas ma taki problem gnieciuchowy :)) zestaw bardzo mi się podoba :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepięknie wyglądasz w tej bluzce, całość na wielki plus. Czerwone dodatki to strzał w 10. Torebka cudna...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię koszule, ale ich prasowanie mnie dołuje. To dla mnie taki sygnał, że już koniec weekendu i czad szykować się do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  22. E, no tam, bez przesady. Zestaw jest tak udany, że kto tam by na jakieś zagniecenia patrzył, a te butki, to ślicznoty są i tyle:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Paulinko, nie przejmuj się, jak jest pogniecione na skutek używania to jest OK, gorzej jak co niektóre blogerki wyjmują w opakowań rzeczy i je tak zakładają, widać wszystkie zagięcia po złożeniu to wtedy jest obciach ;) a Ty wyglądasz ślicznie nawet w lekko pogniecionej koszuli (jakbyś nie powiedziała, to by pewnie nikt nie zauważył ;) )Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepięknie :) Koszula i buty z tym haftem wyglądają razem fantastycznie. Jesteś takim kolorowym kwiatem :) . Buziaki - Margot :)))

    OdpowiedzUsuń