środa, 7 grudnia 2011

Postmikołajkowo...

Hi :)
Dzisiaj post prezentujący moje nowe mikołajkowe cacuszko, czarną kolię zdobioną małymi koralikami, którą wczoraj dostałam, rzekomo od pewnego rumianego jegomościa z siwą brodą... Ja mam jednak pewne podejrzenia, bowiem moja Mamuńka tak się składa, jest mistrzem w produkcji takich małych arcydzieł... Czyżby się zmówili? :)
Jasne tło doskonalne eksponuje to rękodzielnicze cudeńko, dlatego prosta kremowa bluzka jest tu idealna.
Dziś postanowiłam konformistycznie, jak połowa narodu, udać się na "listy do M.", zabieram więc mojego prywatnego Mikołaja i zmykam do kina :)


  P.S. Jesli ktoś byłby zainteresowany zakupem takiej ślicznej kolii, proszę o kontakt.  

15 komentarzy:

  1. Wspaniałe to 'cacuszko'!
    Gdy tylko spojrzałam na zdjęcie, myślałam, że to bluzeczka z koronką. :)
    Bardzo mi się podoba, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie wygląda z tą bluzką ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ślicznie się to razem komponuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny efekt robi ta kolia do zwykłej bluzki, z początku myslałam po pierwszym zdjęciu że to taka śliczna bluzeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolia rzeczywiście robi wrażenie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne ten naszyjnik z tą bluzką wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolia świetna, bardzo ładnie wygląda na tle białej bluzki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może dodać uroku nawet bardzo zwyczajnym rzeczom :)


    Pozdrawiam serdecznie
    Monika z Mo vs Mo

    OdpowiedzUsuń