Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Atmosphere. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Atmosphere. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2020

All I need is Guns n'Roses











Zdjęcia: P.:)

Shorts/spodenki - H&M
T-shirt/koszulka - Atmosphere by Primark
Hat/kapelusz - H&M
Botki/boots - Zara
Pieścionek/ring - Lilou

czwartek, 15 stycznia 2015

Black and gold



Odkryte plecy są bardziej seksowne, niż wielki dekolt z przodu!
Może to za sprawą tego, że wycięcie z tyłu odzieży jest mnie oczywiste, może też mam już przesyt biustów, którymi epatują gwiazdy i gwiazdeczki, wystarczy choćby spojrzeć na kreacje ze Złotych Globów, o których pisałam w poprzednim poście.
Słabość do takiego fasonu miałam od zawsze i już od czasów liceum przez moją szafę przewijały się ubrania z bardziej lub mniej wyciętymi plecami, nie jest to więc jakaś wielka nowość.
Tym razem pokusiłam się o bluzkę. Tył jest szalowy, luźny, zaś przód prosty, zabudowany.
Zestawiłam ją z prostą spódnicą ze skóry eko w kolorze złotym oraz szpilkami - to moja propozycja na karnawałowe party.
Metaliczne ubrania są w nadal szalenie modne, a ten ciuszek był na mojej wishliście od kiedy tylko latem wypatrzyłam ją w Mohito. Jednak 129 zł to troszkę za dużo więc czekałam do wyprzedaży, w końcu kupiłam ją całkiem niedawno za 79 zł. Jak widać cierpliwość popłaca :)
Wybaczcie jakość zdjęć, ale z samowyzwalacza w domu tak właśnie wychodzą, a nie pokuszę się o rozbieranie na dworze. Raz, szkoda zdrowia, dwa - śmiesznie wyglądają takie roznegliżowane stylizacje gdy dookoła śnieg a delikwentka na foto aż sina z zimna :)




Bluzka/blouse - OASAP
Spódnica/skirt - Mohito
Szpilki/pumps - Atmosphere
Naszyjnik/necklace - H&M

wtorek, 9 września 2014

Dzikość serca...



Są takie dni, kiedy jedyne, na co mamy ochotę to stare, wygodne jeansy, bluza i adidasy. Najlepiej bez makijażu (ale jednak jakimś cudem wyglądając przepięknie!) i bez misternej fryzury (patrz - poprzedni nawias).  Wygoda, luz i swoboda.
Z drugiej jednak strony, są również i takie okazje, gdy chcemy wskoczyć w szpilki i sukienkę, nie dopuszczając w ogóle innej opcji ubioru. Tutaj już godzinami spędzamy czas przed lustrem, dodając odpowiednią oprawę do owego stroju.
Taka kobieca przewrotna natura - i dobrze, przynajmniej nie jest nudno!
Fotki z sobotniej sesji to ewidentnie "dzień sukienkowy", przy czym akurat ten konkretny ciuch właściwie robi całą stylizację. Jest na tyle oryginalna, że wystarczą czarne wysokie obcasy i prosty łańcuch na szyję. Co ciekawe, raczej unikam takiego fasonu, bo przy mojej figurze nie zawsze wygląda dobrze, jednak ta sukienka najwyraźniej była mi pisana. Leży idealnie i doskonale się w niej czuję.






Sukienka/dress - TopShop
Szpilki/pumps - Atmosphere
Naszyjnik/necklace - H&M

sobota, 30 sierpnia 2014

Soho



Znacie to uczucie, kiedy rozpaczliwie przeszukujecie szafę dziesięć minut przed planowanym wyjściem, a w głowie kołacze tylko jedna myśl "co ja mam na siebie włożyć?".
Naprawdę bardzo chciałabym napisać, że ten stan jest mi obcy. W końcu jako osoba doskonale zorganizowana, działająca większość czasu z kalendarzo-notatnikiem w ręku, powinnam mieć rozplanowane również i to. W zdecydowanej większości przypadków mam.
Niestety, tak zwane nieprzewidziane okoliczności potrafią skutecznie wszystko pokrzyżować. Nagłe załamanie pogody, zmiana planów wyjścia z kawiarni na grill w ogrodzie, czy też złośliwości przedmiotów martwych (w tym przypadku ubrań: skąd ta plama? - czy też - o, suwak się zepsuł...), tak znamy to. Co wtedy?
Ja stawiam na bezpieczną klasykę, sprawdzone zestawy, w których będę się czuć swobodnie i nie zastanawiać przez pół imprezy, czy to aby na pewno dobrze na mnie leży.
Do takowych "pewniaków" należy właśnie dzisiejsza propozycja - marynarka, biały podkoszulek, jeansy, szpilki. Troszkę nonszalancji w postaci kapelusza i wywiniętych rękawów, nie byłabym sobą, gdybym trochę nie pokombinowała. Plus duża kopertówka.
 Zdążyłam w owe dziesięć minut, gdy przyjechała po mnie autorka zdjęć BAMBI BOHO, nakładałam jeszcze tylko błyszczyk na usta.



Szpilki/pumps - Atmosphere
Jeansy/jeans - Bershka
Koszulka/t-shirt - Sinsay
Marynarka/jacket - Zara
Kapelusz/hat - H&M
Bransoletka/bracelet - prezent/gift
Kopertówka/clutch - PlayWorkCreate

środa, 18 czerwca 2014

About dreams...


Kiedy czytacie tego posta, jestem prawdopodobnie w drodze do Rzymu, lub też już w samym Wiecznym Mieście. Kolejna pozycja na podróżniczej liście marzeń odhaczona!
Kiedyś postanowiłam sobie, że zwiedzę wszystkie te piękne miejsca na świecie, którymi się zachwycam jedynie na zdjęciach.  Zaczęłam od tych najbliższych, czyli europejskich stolic, miast i miasteczek. Udało mi się "zaliczyć" Belfast z cudnymi okolicami (fotorelacja TUTAJ), a wcześniej Glasgow, Bratysławę i Budapeszt. W San Marino i we Włoszech też już byłam i to dwukrotnie, ale zwiedziłam Wenecję, Florencję i Bolonię, do Rzymu nie dotarłam. Tym razem postanowiłam więc obrać ten konkretny kierunek, plus znów Wenecja - mówią, że brudno, że śmierdzi z kanałów -  dla mnie to miasto ma niesamowity urok i jest jedyne na świecie! Tylko tam można zobaczyć w gondoli na przykład Jack'a Nicholson'a, lub delektować na Placu Świętego Marka cappucino, które okazuje się potem najdroższą kawką w życiu :) Nacięłyśmy się na to podczas pierwszego wyjazdu, jeszcze na studiach - usiadłyśmy, wypiłyśmy słuchając zespołu, kelner kłaniał się w pas i błyskał bielą zębów w czarującym uśmiechu, po czym przedłożył nam rachunek za owe cappucino, wyszło około 40 zł za filiżaneczkę... Pani przewodnik zapomniała uprzedzić, że w słonecznej Italii doliczają właściwie za wszytko, chyba łącznie z tym, że słońce świeci :)
Tyle wspomnień, a co do planów, kiedyś jeszcze na pewno zwiedzę Toskanię, ciągnie mnie również na gorącą Sycylię. Włochy są tak fantastyczne, że można objechać je wzdłuż i wszerz,ciągle trafiając na niesamowite miejsca. A że zabytki, ruiny i wszelkie przyległości uwielbiam, to kraj w kształcie bucika jest na liście marzeń bardzo wysoko :)
Posty z relacją opublikuję po powrocie, natomiast na bieżąco będziecie mogli mnie śledzić na moim FANPAGE oraz na INSTAGRAMIE

A zestaw jaki jest, każdy widzi, sukienka, szpilki i ulubiona ramoneska - klasyka!





Zdjęcia by GNESHKA


Szpilki/pumps - Zara
Sukienka/dress - Atmosphere
Ramoneska/jacket - Choies