Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OASAP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OASAP. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2015

Exotic



Zazdroszczę części z Was! Naprawdę!
Kiedy oglądam w social mediach zdjęcia innych blogerów oraz swoich znajomych już na wakacjach, aż mnie w środku ściska :)
Urlop daleko przede mną - w sierpniu - i jak na tą chwilę wydaje się bardzo odległy. Być może wpływa na to fakt, iż w tym roku nic nie planujemy. Jedyna decyzja jaka zapadła, to ta o wyjeździe w jakieś ciepłe, słoneczne miejsce za granicą. A resztę będziemy dogrywać szukając oferty "last minute".
Czekanie umilam sobie przeglądaniem ofert biur podróży i wyobrażaniem, w jakie cudne miejsce trafimy.
I cytując Judytę, bohaterkę "Nigdy w życiu" -  "jeszcze nie wiem gdzie, ale będzie tam pięknie!"

Dzisiaj zestaw właśnie w stylu tropikalnych wysp, w kolorowe kwiaty, z białym kapeluszem.
Trochę retro, ale jak wiadomo, uwielbiam modę z poprzednich dziesięcioleci. No i kocham kombinezony!

Jak Wam się podoba?


 
Foto: Bambi Boho


Kapelusz/hat - Bershka
Kombinezon/jumpsuit - Peperuna
Sandały/sandals - Oasap

niedziela, 31 maja 2015

Finally




Ta spódnica siedziała mi w głowie, odkąd tylko pojawiła się w kolekcji H&M jakiś czas temu. Ale trochę mój zapał ostudziła metka (129 zł) i odpuściłam, choć mierzyłam i leżała bardzo dobrze. Pomyślałam, że zdam się na los, może pojawi się na wyprzedaży? Niestety, cała rozmiarówka w Jurajskiej sprzedała się w regularnej cenie. Trudno, taka karma :)
Ale... w zeszły weekend pojechałam do Auchan, weszłam więc i do H&M. A tam wisi moje kobaltowe cudo, jedna sztuka, w moim rozmiarze i kosztuje tylko 60 zł! Jednak bogowie zakupów są łaskawi!
Dzisiaj stylizacja właśnie z nowym nabytkiem, wbrew powszechnemu twierdzeniu, że spódnice za kolano powinny nosić tylko wysokie dziewczyny. Tak naprawdę, nie wzrost ma znaczenie, a proporcje sylwetki i tyczy się to większości modowych stereotypów.
Kobalt zestawiłam z klasyczną bielą i czernią, ale owa klasyka występuje tylko w kolorach. Fasony bardziej nowoczesne - kurtka bomber i botki peep toe.

P.S. No i w końcu "ciachnęłam"i jakoś mi lżej na głowie :)




Zdjęcia: VIOSNA000


Kurtka/bomber jacket - OASAP
Body/body - Victoria's Secret
Spódnica/skirt - H&M
Botki/boots - River Island
Torebka/bag - H&M

niedziela, 3 maja 2015

Philly...



Kto śledzi mój fanpage (TUTAJ) lub Instagram (TUTAJ) miał okazję widzieć już ten zestaw, bowiem miałam go na sobie podczas ostatniego dnia Fashion Week w Łodzi.
Niemniej, szybkie fotki z telefonu nie zastąpią sesji , dlatego z pomocą przyszedł mi niezawodny Lechu, jednak tym razem zdjęcia robione w moim rodzinnym mieście.
Bryła szkła i marmuru, którą widać w tle to Filharmonia Częstochowska, odnowiona kilka late temu, obecnie jeden z piękniejszych budynków w przestrzeni miejskiej. A przy tym świątynia sztuk wszelakich, bowiem podczas remontu teatru pełniła również funkcję sceny, a i jako tło do zdjęć sprawdza się świetnie.

Bazą zestawu jest czarny kombinezon, który uwielbiam. Pasuje praktycznie do wszystkiego - zakładam szpilki, naszyjnik, białą marynarkę i mogę iść do pracy, zaś na wieczór wystarczy tylko zdjąć żakiet i pomalować usta czerwoną szminką :)
Tutaj zestawiłam go bardziej na luzie, z mokasynami oraz narzutką w palmy.
Okulary. Kilka osób już mnie pytało, czy to "zerówki", noszone tylko "dla efektu". Kochani, wybaczcie, ale kupowanie szkieł, bo modne, nie mając wady wzroku uważam za totalną głupotę :) Od dzieciństwa zarywałam noce czytając przy słabej lampce nocnej, do tego dochodzi komputer w pracy i w domu... Cóż, wszystko ma swoją cenę, na szczęście wada jest niewielką więc nie muszę nosić okularów non stop, niemniej jednak zawitały i zostaną :)




Wisienka na torcie, razem z Lilly Marlenne pokazujemy, jak zrobić selfie :)




Kombinezon/overall - ONLY
Narzutka/jacket - OASAP
Torebka/bag - H&M
Mokasyny/shoes - DeeZee

środa, 8 kwietnia 2015

Fashion samurai...



Półkoczek - fryzura, którą się kocha, albo też nie znosi, nic pośredniego.
Przy okazji, najgorętsze upięcie włosów obecnej (albo i nie...) wiosny!
Dość dłuższą chwilę nie mogłam się do tej formy przekonać, bo ani to rozpuszczone, ani upięte, połowa wisi, połowa sterczy, a co ja samuraj jestem?
Ano jestem, okazuje się!
Pomijając spodnie culottes, które podejrzanie mocno przypominają te, noszone przez owych starożytnych japońskich wojowników, zaadaptowałam również fryzurę. Żadnych wielkich objawień w tym nie było, gromów z jasnego nieba i Archimedesowego "Eureka", po prostu w trakcie wielkanocnego nicnierobienia w domu rodzinnym uczesałam się tak. I wiecie co? Całkiem to niezłe, wygodne no i mi wysmukla buzię. Polubiłam.
Oczywiście, upięcie raczej nie na czerwony dywan, do biura czy rozmowę kwalifikacyjną - chyba, że szukasz pracy w "Elle" lub "Glamour" - wtedy zapunktujesz znajomością trendów :)
Natomiast fryzurka fajna do sportowych, miejskich zestawów, na zakupy czy spotkanie na kawie ze znajomymi jak znalazł!






Kurtka/bomber jacket - Oasap
Top/top - Bershka
Spodnie/trousers - Troll
Buty/shoes - DeeZee
Kopertówka/clutch - no name

sobota, 28 marca 2015

I shouldn't ...



Większość kobiet wie, co dla nich dobre. Jakiego koloru pomadki powinny używać, jaki fason sukienki nosić, czy farbować włosy na rudo czy też kusić jako platynowa blondynka.
Ja wiem to również. Dlatego ową platynowa blondynką nigdy nie zostanę i zdaję sobie sprawę, że takich spódnico-spodni raczej też nosić nie powinnam! O ile szerokie nogawki z poprzedniego posta w wersji "do ziemi" wyglądają bardzo dobrze, o tyle taka długość skraca sylwetkę. Zwłaszcza, jeśli jest się wzrostu krasnala ogrodowego... :)
Jednak wszyscy lubimy czasem zrobić coś na przekór, choć wiemy, że nie powinniśmy. Nie jestem wyjątkiem w tej materii. Dlatego właśnie taki fason culottes noszę! Bo lubię!

Oprócz spodni nowością jest tutaj również zegarek. Na tym tle mam kompletnego bzika, gdyby nie ceny, miałabym czasomierzy pewnie kilkanaście. Na moje szczęście nie lubię tanich chińskich "jednorazówek" za kilkadziesiąt złotych, ten dodatek powinien być dobrej marki, by służył kilka lat. Co wiąże się z kosztami, dlatego mam "tylko" trzy, ten jest czwarty. Tutaj, w przeciwieństwie do kontrowersyjnych spodni postawiłam na bardzo klasyczny model, właśnie takiego mi brakowało.

Dodatkowo dla moich czytelników niespodzianka - do 30 kwietnia 2015 na hasło: modaitakietam dostaniecie 15% zniżki na dowolny model zegarka na stronie Daniel Wellington.




Zdjęcia Bambi Boho


Płaszcz/coat - Sheinside
Bluzka/blouse - Oasap
Spodnie/trousers - Stradivarius
Szpilki/heels - Laura Piacci
Torebka/bag - Persunmall
Zegarek/watch - Daniel Wellington

sobota, 7 marca 2015

Kenzo



Wiosna to czas szpilek, mojego ukochanego rodzaju obuwia. Wprawdzie jeszcze nie ta kalendarzowa, ale w mojej głowie zagościła na dobre.
Ostatnio pisałam Wam, że mój umysł całkowicie protestuje przeciwko ubieraniu płaszczy i innych ciepłych okryć i butów. Stan ten utrzymuje się nadal, mało tego, zagalopowałam się już prawie do lata. Bo jak inaczej nazwać sytuację, gdy na dzisiejszy wieczorny event Fashion Inside byłam zdecydowana założyć szpilki, cienką bluzkę i spódnico-spodnie, bez rajstop... Zestaw został jednak spacyfikowany przez Bambi oraz goszczącego u mnie od kilku dni Nabila. Słusznie, bo jeśli mój głos rozsądku nie miał siły przebicia, ich były zdecydowanie mocniejsze.
Niemniej jednak, zestaw z dzisiejszych zdjęć absolutnie nie ma nic wspólnego z zimą, jest lekki, szpilkowy, wiosenny, całkowicie zgodny z moim nastrojem :)




Foto: Nabil Unity


Bomber/bomber jacket - OASAP
Bluzk/blouse - TopShop
Spodnie/trousers - TopShop
Kopertówka/clutch - Kenzo
Szpilki/pumps - Zara