Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sheinside. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sheinside. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2016

Who's that girl?



Nie lubię jesieni, ale jestem w stanie zaakceptować, gdy jest taka jak w ubiegłą sobotę - niby chłodna, ale słoneczna i bez deszczu.
Zwłaszcza, gdy w planach mam oprowadzanie po Częstochowie miłego gościa :).
Z Anią z bloga Corba Style poznałyśmy się podczas lipcowego See Bloggers w Gdyni i umówiłyśmy na wspólną kawę po powrocie.
Jednak ze względu na urlopy i różne inne okoliczności, nasze spotkanie doszło do skutku dopiero wczoraj.
Spędziłyśmy super dzień na rozmowach, obiedzie oraz oraz długim spacerze Alejami prosto na Jasną Górę. Na koniec zaliczyłyśmy mały shopping w Jurajskiej więc Ania odjechała wieczorem do Katowic z kilkoma dodatkowymi torbami :)
Oczywiście jak na blogerki przystało nie obyło się bez zdjęć.
Efekty widzicie poniżej, mój sobotni zestaw właśnie.
Dość uniwersalny, bo musiałam ubrać się tak, by i w plenerze i w kawiarni i na terenie Klasztoru Jasnogórskiego wyglądać odpowiednio. Myślę, że mi się udało.

A kto spostrzegawczy zauważył pewnie, że ścięłam włosy.
Bardzo spontaniczny czwartkowy pomysł, uwieńczony realizacją jeszcze tego samego dnia.
Zdecydowanie lżej mi na głowie, a taki dłuższy bob "chodził za mną" już od wiosny.
Z kim Wam się teraz kojarzę?
Od moich znajomych padło już porównanie do Umy Thurman w "Pulp Fiction" i małej Natalie Portman w "Leonie Zawodowcu". Jakieś inne pomysły? :)





Foto: Ania

Szal/scarf - Burberry
Płaszcz/coat - Shein
Jeansy/jeans - ACNE
Sweter/sweater - TUTAJ
Torebka/bag - Michael Kors
Botki/boots - Dee Zee

niedziela, 23 października 2016

Jesienią...



Jesienią nie potrafię się ubrać.
Latem, wiadomo, cienko, jakaś sukienka, sandałki, ewentualnie na ramiona ramoneska, gdy temperatura spada.
Zimą grubaśna parka (ja zawsze marznę!), botki, koniecznie spodnie. Często sweter, czasami, gdy na minusie, z koszulą pod spodem.
A w tej porze przejściowej jestem totalnie ogłupiona!
Niby jeszcze słonecznie, ale nie do końca.
Wczesne ranki z przymrozkami, południa, gdy temperatura rośnie, znośne i miłe.
Okrywam się chustą, ale wyciągam okulary przeciwsłoneczne.
Marznę, potem się przegrzewam.
I wkurzam na maxa.
Zwłaszcza podróżując.
W samochodzie nie ma problemu, włączasz ogrzewanie, zdejmujesz płaszcz.
A co zrobić, gdy jedziesz pociągiem i nastawiasz na długie spacery?
Ciągnąć to okrycie wierzchnie jak ogon za sobą, gdy już zrobi się ciepło?
Zostawić je na ławce w parku?
Skakać dla ochłody do Wisły, licząc, że jednak wypłynę, pomimo marnych umiejętności pływackich?
Trochę szkoda ciuchów!
Grzeje taka chusta jak szatan, o 7:00  robi dobrą robotę... o 12:00 zgrzytam zębami i myślę, że na urlopie sam kostium kąpielowy to jednak dobry pomysł był... A jak błogo, gdy można było wejść do  basenu (tej płytkiej części oczywiście) i się schłodzić!
No nie potrafię się ubrać jesienią!

Nadal Kraków - te urokliwe fotki wykonała moja przemiła towarzyszka, Angel, ekspertka w dziedzinie beauty - polecam szczerze jej blog Kosmetyki Bez Tajemnic! Analiza składu produktów, ich działanie na skórę, to wszystko Aga ma w małym paluszku!
Ja jako laik z dziedziny farmacja - chemia mocno sugeruję się jej poradami.
Jak się okazuję, jest również doskonałym fotografem!


 


Płaszcz/coat - Shein
Spodnie/trousers - H&M
Botki/boots - Baldaccini
Torebka/bag - Wittchen
Chusta/scarf - no name
Pasek/belt - Bally
Zegarek/watch - Daniel Wellington

niedziela, 16 października 2016

Burgundy




Dopadło mnie w końcu jesienne "niechciejstwo".
Takie, gdy mam ochotę zagrzebać się pod kocyk na cały dzień, pić herbatę z imbirem i na przemian zanurzać się w krainie snów i czytać książki.

Jesień, bez dwóch zdań.





Zdjęcia Ewa Viosna


Koszula/shirt - Massimo Dutti
Płaszcz/coat - Shein
Jeansy/jeans- TopShop
Botki/boots - Baldaccini
Torba/bag - H&M

czwartek, 14 stycznia 2016

Seventies




Kocham golfy.
Z bawełny, dzianiny, a nawet jakiegoś sztucznego materiału.
To ciuch z gatunku klasyków, ale bardzo modny w tym sezonie.
Postanowiłam więc przy okazji wyprzedaży zaopatrzyć się w jakieś dwa czy trzy w podstawowych kolorach - bieli, czerni i szarości. A może nawet poszaleć z czerwienią!
Wiecie co?
Nie ma szans.
Sieciówki albo totalnie zapomniały o tym fasonie odzieży górnej, albo naród tak wyedukowany, że wykupili wszystko. W H&M wiszą jakieś smętne resztki o dziwnych fasonach, w Zarze kupiłam... piękne zamszowe karmelowe szpilki :) Golfów brak.
Korzystam więc z tego, który mam w szafie, aczkolwiek jego wiek i wynikająca z tego niedoskonałość kolorystyczna predystynuje go bardziej w stronę półki "do pozbycia się". Jednak dopóki nie znajdę zastępstwa, nosić będę :)

Dzisiejszy zestaw to trochę włóczykij w kaszkiecie i dzwonach, nic jednak nie poradzę, że klimat lat 70 bardzo zapadł mi w serce. I pomimo wielkiej miłości do klasyki, nie zamierzam z niego rezygnować.Seventies





Zdjęcia Bambi Boho


Golf/turtleneck - C&A
Płaszcz/coat - Sheinside
Jeansy/jeans - H&M
Szalik/scarf - Burberry
Torebka/bag - MacKenzie
Botki/boots - Reserved

środa, 11 listopada 2015

Marsala poncho



Zazdroszczę kobietom, które mają jednolity, uporządkowany styl.
Nie chodzi nawet o minimalizm sam w sobie i posiadanie garderoby okrojonej do kilku rzeczy. Bardziej o to, że zawartość szafy pasuje do siebie fasonowo i kolorystycznie. Cokolwiek nie założysz, będzie kompatybilne z jakimkolwiek innym twoim ubraniem.

Ja nie potrafię być wierna jednemu konkretnemu stylowi. Od lat czynię wysiłki, by tego dokonać, ale pokonują mnie jakieś sezonowe trendy, w których po prostu nie sposób się nie zakochać.
W rezultacie, moja garderoba pęka w szwach, bo pomimo większości ubrań eleganckich i klasycznych, mam też ciuchy z tzw. "różnych bajek". Trochę boho, trochę seksownych wieczorowych sukienek (gdzie w tym chodzić?), ogromny stos spodni oraz multum bawełnianych koszulek.
I pomimo owego nadmiaru, problem pojawia się często, bo chcę coś założyć, natomiast owa rzecz nie pasuje kompletnie do niczego innego. Ale pozbyć się jej też nie mam serca, bo mi się podoba. Typowe - szafa pełna a ja nie mam się w co ubrać... W rezultacie, dobieram do tego nieśmiertelne jeansy albo jakąś koszulę, ale wewnętrznie wkurzam się na siebie.
Moje wielkie marzenie to garderoba uporządkowana, ubrania i dodatki dobrej jakości, jednolita w stylu. Do tego jednak musiałabym powściągnąć modową wyobraźnię, która podpowiada różne dziwne rozwiązania a w głowie pojawia się trochę infantylne "chcę". Nie wiem, czy uda mi się nad nią zapanować. Jednak, postanowiłam nad sobą pracować w tej materii, trzymajcie kciuki!




Foto by Renia


Poncho/poncho - nn
Płaszcz/coat -Sheinside
Sukienka/dress - Karen Styl
Kozaki/boots - Reserved
Torba/bag - nn
Zegarek/watch - Daniel Wellington

niedziela, 8 listopada 2015

However



Jesteśmy w tyle. My Polacy.
Pomijam wszelkie aspekty społeczno - kulturowo - polityczne.
Pozostanę przy tym, którego ten blog dotyczy - przy modzie.
Sieciówki wrzucają nam kolekcje, które w Europie Zachodniej pojawiły się nawet rok wcześniej. Trendy docierają z opóźnieniem, za to sami wyznaczamy sobie swoje, które poza Polską nie są widoczne. Przykład kraciastych chust - widzieliście takową niedawno na moim blogu, potem pojawiła się również na milionie innych stron i u co drugiej dziewczyny na ulicy. Prawie chustowy atak klonów. Ja przez to straciłam do niej serce kompletnie, a wręcz żałuję, że ją w ogóle kupiłam.
Za to, rzeczy, które nosi świat są jak na tą chwilę praktycznie niedostępne, jak choćby wspomniany w poprzednim poście kaszkiet. Szukałyśmy razem z Mar, on-line nie do zdobycia, stacjonarnie chyba tylko w second-handach lub szafach dziadków. Ewentualnie w pracowniach modystek, o ile takowe jeszcze gdzieś istnieją. A rzecz wydawałoby się prosta, zwykłe nakrycie głowy.
Taki kaszkiet byłby idealnym uzupełnieniem dzisiejszej stylizacji, niestety muszę jeszcze obejść się smakiem.
Pozostaje mi więc zaprosić Was do rzucenia okiem na zdjęcia, wyjątkowo zestaw w czerni i beżu, plus moje ostatnio ulubione połączenie koronki i dzianiny.





Sukienka/dress - AE Woman
Top/lace top - H&M
Płaszcz/coat - Sheinside
Torebka/bag - Paulina Schaedel
Koaki/boots - Next
Zegarek/watch - Daniel Wellington
(uwaga Kochani! Na hasło moda_i_takie_tam dostaniecie 15% zniżki - kod ważny do 15.01.2016 -a dodatkowo wysyłka jest całkowicie darmowa)

sobota, 31 października 2015

Long or short



Mam straszliwą ochotę zrobić coś z włosami.
Owo magiczne "coś" znaczy, że cokolwiek stanie się na mojej głowie, będę wyglądać fantastycznie, kobieco i w ogóle szał ciał. Na razie, w grę wchodzi zmiana koloru lub kolejne skrócenie długości.
Paradoks noszenia przez całe życie długich włosów polega na tym, że kiedy już je ciachniesz dość drastycznie, masz ochotę ciąć krócej i krócej. W głowie doszłam już do fryzury Małgosi Kożuchowskiej. Miałam kiedyś w czasach liceum całkiem króciutkie włosy i cóż, najlepiej nie wyglądałam.
Moja obecna fryzura (niestety) jest najbardziej optymalna i uprzedzam wszelkie pytania, tak - muszę mieć grzywkę :)
Co nie zmienia faktu, że kusi mnie bardzo modny w tym sezonie bob.
Zrobiłam więc sobie na zdjęciach małą symulację, jak też wyglądałabym w takich właśnie włosach do linii brody. Nie wiem jak Wam, mnie się podoba.
Problem tkwi tylko w dwóch szczegółach.
Po pierwsze, mam gęste i dość ciężki włosy, musiałaby używać suszarki, modelować itp.
Po drugie, nie lubię tracić czasu na takie dłubanie, pół godziny dłużej snu rano, gdy chodzisz do pracy na 7 to całe mnóstwo :)







Sweter/sweater - nn
Spódnica/skirt  - ONLY by Vero Moda
Płaszcz/coat - Sheinside
Botki/boots - DeeZee
Kopertówka/clutch - nn
Zegarek/watch - Daniel Wellington

środa, 21 października 2015

Nazca



Pisałam już, że kocham jedwab?
Pisałam, setki razy w ciągu tych 4 i pół roku blogowania.
Pisałam, że kocham czerń?
Patrz drugi akapit...
Dzisiaj połączenie obu moich odzieżowych miłości.
Doskonale wiem, że POWINNAM nosić jasne, ewentualnie mocne, energetyczne kolory. Oby nie bardzo ciemne. Pomimo to, rozum swoje a serce swoje. Odwieczny dylemat.
Staram się jednak ratować dodatkami, w tym przypadku apaszką. Wzory kojarzą mi się trochę z prekolumbijskimi figurami na płaskowyżu Nazca, które widoczne są tylko z  nieba.
Miejsce to i w ogóle Ameryka Południowa to jedno z moich marzeń podróżniczych - zwiedzić wszystkie znane ruiny po wielkich kulturach Majów, Azteków czy Inków. Te nieznane też mogą być, biorę wszystko niczym Indiana Jones w spódnicy :)
Temat fascynuje mnie od dziecka i lubię otaczać się przedmiotami, które choć trochę się z tym kojarzą.
Choćby to było skojarzenie wiadome tylko dla mnie. Jak apaszka :)




Zdjęcia by Ewa


Płaszcz/coat - Shein
Apaszka/scarf - Vevelle
Sweter/sweater - H&M
Jeansy/jeans - Zara
Kozaki/boots - Next
Torebka/bag - Paulina Schaedel
Pompon/pompom - H&M

środa, 24 czerwca 2015

Copy me



Nie ma chyba gorszej sytuacji dla przedstawicielki płci pięknej, kiedy "odstawiona" przychodzi na imprezę, po czym widzi inną kobietę w takiej samej sukience. Mało tego, ta inna wygląda lepiej!
Analogicznie, koszmar blogera - przygotowujesz się, robisz sesję, obrabiasz fotki i jesteś z nich zadowolony. Już masz publikować, gdy nagle u kogoś ze znajomego bloga widzisz zestaw bardzo podobny. I bardzo dobry!
I cały misterny plan wali się z hukiem :)

O ile w przypadku sytuacji z identycznymi sukienkami raczej nie ma możliwości, by ktoś z kogoś kopiował, o tyle w przypadku blogosfery ciężko to udowodnić. No bo jak? W końcu na dwóch czy kilku stronach pojawiają się stroje niemal identyczne.
Jak udowodnić, że dwie osoby w podobnym czasie wpadły na taki sam pomysł? Nikt nie chce być podejrzewany o odzieżowy plagiat!
Ale... przy ograniczonym dostępie do fajnych ubrań, podobnych fasonach w sieciówkach i ogólno panujących trendach (frędzle!) ciężko wrzucić na grzbiet coś, co nie pojawiłoby się w podobnej formie gdziekolwiek indziej. I nie chodzi tylko o nasze polskie podwórko, bo inspiracje czerpiemy zewsząd, czasem nawet nie pamiętając źródła.
Dlatego chyba nie warto się przejmować :)




Zdjęcia Bambi Boho


Kurtka/jacket - Denim CO.
Bluzka/blouse - Sheinside
Spodnie/trousers - H&M
Torebka/bag - H&M
Botki/boots - River Island