niedziela, 13 marca 2016

Uparciuch



Kiedy baba się uprze, to nie ma bata.
Postawi na swoim, choćby nie wiem co - kupi wymarzone buty pomimo pustek w portfelu, zdobędzie faceta, pomaluje paznokcie na obrzydliwy odcień różu, pojedzie do kina w Pcimiu Dolnym na stary film z Bogartem  - bo chce!
Albo założy szpilki i ramoneskę, pomimo, że termometr wskazuje 6 stopni Celsjusza...
Też się uparłam, chyba to rozumiesz.
Mam po uszy dość botków, płaszczy i kurtek...
Wiosenne przesilenie, totalny brak słońca, za dużo burych miesięcy, za mało zieleni.
Najchętniej założyłabym sandałki (te nowe ze skóry z F&F!), usiadła w jakiejś miłej kafejce NA ZEWNĄTRZ, napiła się kawy i gapiła na świat budzący się do życia wraz z wiosną...
Spodnie zapewne uznasz za przykrótkie i pewnie jakiś tydzień temu zgodziłabym się z Tobą bez dwóch zdań. Ale pobuszowałam w internecie, poszperałam na Instagramie i nagle poczułam ogromną ochotę na takie śmieszne jeansy jak z szafy młodszej siostry.
Potrzeba matką wynalazku - kilka minut przed wyjściem intensywne przemyślenia podparte wnioskiem, że oryginalna długość do szpilek wygląda źle, zaowocowały wzięciem nożyczek w dłoń i szybkim cięciem. Na strzępienie nie miałam czasu, natomiast pewnie to zrobię, nie ukrywając inspiracji spodniami z wiosennego lookboku Zary - wyglądają cudacznie i odlotowo - chcę!
Z całym szacunkiem do marki, milionów monet wydawać nie będę, bo mam na oku ich jedną torebkę :) a w postrzępieniu jeansów wielkiej filozofii nie ma i doświadczenie posiadam. Nie chwaląc się, pierwsze powstały w podstawówce, jakieś dwadzieścia lat temu - zazdrościła mi ich większa część żeńskiej populacji szkoły w Łojkach - tak, nie jestem wielkomiejską panną, ale swojską dziewczyną wychowaną na wsi, buszującą w zbożu z okolicznymi dzieciakami, budującą bazy i wygrywającą konkursy w szybkości przechodzenia przez płot :)
W Częstochowie mieszkam od kilku lat i bardzo to lubię, ale dzikie dziecko we mnie wiosną i latem wprost marzy, by zerwać się ze smyczy konwenansów, wskoczyć do jeziora, potem leżeć na łące i gapić w niebo, buszować wśród pagórków szukając dzikich poziomek (najsłodsze na świecie!) a wieczorem rozpalić wielkie ognisko i upiec najpyszniejsze ziemniaki, najlepiej "wypożyczone" z pola sąsiada. Wrócić do domu wieczorem, pachnieć dymem, z buzią umazaną sadzą i usnąć z najszerszym z szerokich uśmiechów szczęścia...




i  kolor...
Biel, jeans, czerń i plama różu z zielenią na szyi...





Zdjęcia Viosna - Ewa


Koszula/skirt - Zara
Ramoneska/jacket - Shein
Jeansy/jeans - H&M
Szpilki/heels - Ryłko
Torebka/bag - MIchael Kors
Apaszka/scarf - Christian Dior

60 komentarzy:

  1. Wyglądasz bosko i doskonale Cię rozumiem, też się ostatnio uparlam i założyłam ramoneske ;)
    Ja się ostatnio uparlam na jedną torebkę z zary i musiałam ją mieć ;)
    też myślę nad takimi spodniami i jeszcze takimi z naszywkami ;)
    Pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moją torebkę właśnie zamówiłam on-line, ciekawe, czy to nie ta sama :)

      Usuń
  2. Lubię Twoje posty obserwowałam twojego bloga już wcześniej z innego konta ale teraz dopiero pomyślałam ,że napiszę . Fajnie ,ze zawsze masz taki super tekst a nie tylko stylizacje . Zresztą uwielbiam Twój styl za to ,że nie jesteś kopią wieszaka sklepowego .Uwielbiam tę indywidualność i łączenie wielu różnych elementów co na koniec daje super nieoczekiwany efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, jest mi niezmiernie miło czytać takie słowa! :)

      Usuń
  3. Zapytam jeszcze co to za kolor na ustach ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catrice C01 Pink Punk, ale dawno kupowałam, nie wiem czy jest jeszcze dostępna.

      Usuń
  4. Świetnie się prezentujesz i wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super look, dziewczyno z Łojek! xo PS. Też mam dosyć zimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na upartego to z Konradowa, szkoła była w Łojkach :)

      Usuń
  6. Great look! Love it!
    www.imperfectmuse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Pokusiłabym się chyba o skrócenie o kolejne 2 cm:).
    A wyglądałaś pięknie!

    OdpowiedzUsuń

  8. Paula, przepraszam Cię bardzo, że to nie będzie długi komentarz, ale do czwartej rano pisała posta, a wczorajszy dzień dał mi w kość, gniłam w pracy 9 godzin i zachrzaniałam w niej fizycznie, więc dziś jestem totalnie nieprzytomna.
    I jeszcze ta akcja z Lechem... nie ogarniam rzeczywistości.
    Napiszę Ci tylko, że te spodnie wyszły świetnie (ja pewnie zrobiłabym z nich szorty, bo sprawność manualna u mnie leży ;P), wspaniała koszula wystająca spod ramoneski wygląda genialnie, a ta apaszka jest wisienką na torcie!

    Jest pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MArczaku, ja wszystko wiem, GRATULACJE dla Was raz jeszcze :)

      Usuń
  9. No nie denerwuj mnie ! Takie świetne foty i tak mało??? No chyba, że zimno Ci było ale jak się uparłaś, to powinnaś być konsekwentna. Boski look ! Fotki b&w boskie ale jak je pokolorowałaś, to tak wiosennie się zrobiło :)
    Buziaki :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soniu, fotki są niezłe, natomiast zrobiłyśmy tylko kilka bo coraz mocniej padał deszcz. Wrzuciłam najlepsze.

      Usuń
  10. apaszka robi robotę :)
    cudna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądasz świetnie! Apaszka jest piękna! ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna stylizacja. Podoba mi się połączenie tej zwiewnej koszuli z mocną ramoneską.

    Pozdrawiam :)
    http://pomojemubypawelo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny look, ta cudna apaszka idealnie tu pasuje :) Co do pogody też mam już dosyć, zwłaszcza konieczności ubierania rajstop wrrrr

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry sposób na nową wersję spodni :-). Całość bardzo w moim stylu , zwłaszcza z sentymentalną jak dla mnie apaszką :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry sposób na stare spodnie, przytarte od dołu, ciachnąć je i tyle :)

      Usuń
  15. Hey, add your looks to our fashion community http://www.thefashionstyles.com/activity/

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie się prezentujesz uparciuszku ;).
    Ja jak się uprę na torebkę czy buty, to spać nie mogę do czasu gdy wyląduje w mojej garderobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak ja kocham czytać Twoje posty! No aż się wczułam i rozmarzyłam o lecie...:)
    Stylizacja jak zawsze super! Mi też podobają się te przecudaczne spodnie z Zary ;)
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) A propos spodni, gdyby nie były tylko takie drogie :) JAk nie jestem sknerą, tak można takie zrobić za kilkanaście zł, wystarczy zacięcie i poszperanie po sh :)

      Usuń
    2. Dokładnie. Te ceny przerażają. Ale super, że można niektóre rzeczy zrobić bez problemu samemu ;)

      Usuń
  18. w ogole sie nie dziwie ze zdecydowalas sie na wyjecie z szafy ramoneski sama mam juz dosc tej zimy i chcialabym zalozyc baleriny czolenka cienkie rajstopy i lekka kurtke... mam nadzieje ze przywolasz wiosne piekna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to, najchętniej to wskoczyłabym w letnie bluzki i szorty :)

      Usuń
  19. Spodnie wyglądają świetnie :) Same mamy ochotę na takie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. zdecydowanie również pragnę ciepłych i słonecznych dni :) świetny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej slicznosci! Dawno mnie u ciebie nie bylo :) Mam nadzieje, ze w koncu wiosna przyjdzie i termometry pokaza 20 stopni :) Ramoneska superowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marylko, ja rozumiem, Nowa Zelandia wzywała - zazdroszczę i czekam na relację :)

      Usuń
  22. wyglądasz kapitalnie :) w wolnej chwili zapraszam do mnie:*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak wiadomo - 'spontany są najlepsze'! Spodnie mi przypadły do gustu - lubię nietypowe rozwiązania, aczkolwiek osobiście zastanowiłabym się dwa razy zanim przeszłabym do działania, bo byłoby mi troszkę szkoda ;) Trend na postrzępione końce nogawek mi też się spodobał i rozglądam się z jakimiś tanimi spodniami już gotowymi, bądź szukam i w szafie i w lumpeksach takich, coby je troszkę 'poddenerwować' i 'nastroszyć' ;)

    Czytając Twój wpis, na chwilę zwolniłam i zastanowiłam się. Sama do tej pory mieszkam na wsi, ale szkoda mi, ze czasy dzieciństwa już za mną - bieganie po polach, piach we włosach i ten moment, kiedy wieczorem mama woła do domu, a Ty bawisz się w najlepsze, po czym ze smutną miną wracasz, a jednak zasypiasz w moment. To było tak niedawno...

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KOchana, ja mam tyle par spodni (i jeansów) że nie było mi szkoda, zwłaszcza, że te kosztowały w H&M 20 zł na przecenie :)

      Usuń
  24. świetny look! prostota zawsze się obroni :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Klasa! Jak zwykle jestem pod wrażeniem Kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta plama zieleni to strzał w 10...
    Pięknie wyglądasz, cudna koszula, z ramoneska super i co, że zimno
    /jak baba się uprze ha!ha!/.
    Też zaklinam wiosnę jak mogę /a ona oporna/ bo dość mam zimowych ciuchów.
    Tak więc byle do wiosny...pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Taaaa... końcówka posta to mi przypomina moje coroczne wakacje na Kaszubach za dziecka :))), tyle że od sąsiada to najczęściej 'uśmiechały się' do mnie słoneczniki :)))

    Ciach, i do szpilek jak na miarę :) Ale tam pod kurtką jakaś baardzo ciekawa bluzka, a 'dzwonowatym' rękawem :D :)))

    Paulino, również bardzo miło było Cię poznać. Przyjemność po mojej stronie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Już niedługo będzie ciepło, nie obejrzymy się i nadejdzie lato. Świetnie wyglądasz, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ pięknie opisałaś to życie na wsi i marzenie "dzikiego dziecka", ja jestem mieszczuchem od urodzenia i tak strasznie mi brakuje takiej siejskości-wiejskosci, że czasem jadę ponad godzinę za miasto byleby się chwile przejść po okolicznych lasach :)

    Cudna torebka, Kors zawsze trafia w moje gusta jeśli chodzi o torby i portfele ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też po dziurki w nosie mam tego zimna. Wiosny chcę ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Paulinka jak zwykle wyglądasz mega. No też tęsknie za tą wiosnom, może lepiej latem...ale cóż zrobić, możemy dla polepszenia humoru ubrać sandałki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam apaszki, fajnie, że do swojego zestawu ją dodałaś :)

    OdpowiedzUsuń