środa, 28 września 2016

Przewodnik po częstochowskich second hand



Ten post, a raczej pomysł na niego, powstał w mojej głowie dobry rok temu.
Gdy czasem pisałam o wyszperanych perełkach od projektantów, w komentarzach na blogu i na profilu fanpage na Fb pytaliście, które lumpeksy w Częstochowie odwiedzam. Postanowiłam więc polecić Wam kilka z nich.
Korzystając z urlopu i wolnego czasu, zrobiłam mały research, co, gdzie, kiedy i czy nadal warto.
Niektóre bowiem miejsca odwiedzałam dawno temu, inne przestały istnieć, jeszcze inne od dawna już nie oferują nic ciekawego.
Dzisiaj oficjalnie zamieszczam więc przewodnik, gdzie można tanio upolować naprawdę fajne ciuszki. Jak to zawsze u mnie, opinia subiektywna :)
Bez zdjęć, ale właściciele lokali nie zawsze życzą sobie fotek danych miejsc. Postaram się natomiast podać w miarę dokładny adres, a w razie pytań, służę pomocą i chętnie objaśnię, jak dotrzeć.

Podzieliłam całość na dzielnice, aby ułatwić Wam potencjalne szperanie :)

Zacznijmy od mojego obecnego miejsca zamieszkania, a więc Raków  - Błeszno.
Tutaj zaglądam do Pani Beaty, przesympatycznej babeczki, która prowadzi niewielki sklepik na ul. Okrzei (naprzeciwko Red Pub). Mała drewniana budka obok sklepiku motoryzacyjnego.
Znajdziemy tutaj ciuszki zarówno używane, jak i nowe końcówki kolekcji takich marek jak Zara, Bershka czy Stradivarius. Ceny są bardzo atrakcyjne, od 8-10 zł za bluzeczkę, po ok. 30 zł za zimowy płaszczyk. Dostawy towaru co drugi tydzień, raczej bliżej jego końca - czwartek, piątek (najbliższa jutro :).

Scandia. Duży lumpeks, zajmujący całe piętro nad Rossman'em na częstochowskich Jagiellończykach (ul. 11 Listopada 1/3). Istnieje od dobrych kilku lat, kiedyś byłam stałą klientką. Potem przez długi czas nie mogłam trafić na nic ciekawego i zraziłam się. Cenię swój czas, a prawie 2 godziny na bezcelowe przerzucanie nieciekawych ubrań na wieszakach potrafi skutecznie odstraszyć.
Od kilku miesięcy znów zaglądam - jedwabna koszula Versace za 12 zł, którą kupiła tuż przed jesiennym Poland Fashion Week jest wystarczającym wabikiem :). Od tamtego czasu w mojej garderobie pojawiła się czerwona, kraciasta koszula i spódniczka z wyższym stanem (nowa, z metką - obie w TYM poście ) od French Connection. A najnowszy łup to skórzana torba, tłoczona we wzór krokodyla, klasyczna, do ręki, cudowna! Ciuszki i dodatki na tyle fajne, by znów mnie zachęcić do zakupów.
Ceny zróżnicowane, ale całkiem przyzwoite. Bluzeczki ok. 10-15 zł, sukienki ok. 20-30 zł, płaszczyki 40-50 zł. Za torebkę (naturalna skóra) zapłaciłam 28 zł.
Dostawa towaru w czwartki co tydzień.

Aleja Pokoju 1. Zaraz na początku obok przystanku tramwajowego, za lotto, przed optykiem. Mały sklepik, ciuchy na wieszakach, miła obsługa. To właśnie tutaj wczesną wiosną upolowałam wełniany bezrękawnik od Dries Van Noten za 9 zł (TUTAJ). Ten punkt istnieje od wielu lat, zaś ceny są bardzo przystępne, od kilku do kilkunasty złotych. Nowy towar pojawia się cyklicznie, co wtorek.

Śródmieście.
Moje ulubiona miejscówka,  to ta na ul. Korczaka (blok pod tzw. arkadami, zaraz za skrzyżowaniem z ul. Sobieskiego). Sklep istnieje od wielu lat, kiedy jeszcze pracowałam w okolicy byłam stałym gościem. Teraz pojawiam się okazjonalnie, natomiast trafiają się tam takie perełki, na które czasem aż mi dech zapiera :)
No bo powiedzcie sami, łup świeży, z dziś - 100% wełniana, piękna sukienka - bezrękawnik Dior (to ta meteczka z fotki) za 10, 60 zł!
Część ciuszków jest wyceniona, od 10 zł za lato do ok. 30-40 zł za odzież jesienno - zimową, część jest w boksach, na wagę (szperać, bo Diora można trafić! :)
Dostawa co środę.

Na ul. Wolności natomiast (trzeba przejechać przez tory tramwajowe za PKS i wjechać w "podwórko" na wysokości witryny z akcesoriami łazienkowymi) jest chyba najtańszy lumpeks w mieście! Ciuchy są w większości wycenione, natomiast jeśli za bluzeczkę mam dać ok. 8 zł, jestem absolutnie za! Trafiają się markowe perełki, głównie amerykańskich marek typu Michael Kors, Ralph Lauren czy Tommy Hilfiger.
Dostawa co czwartek.

Dawny włókiennicze hale fabryczne przy ul. 1 maja, zamienione na powierzchnię handlową. Należy skręcić z ronda Mickiewicza i po ok. 50 m zjechać w lewo obok salonu meblowego, a potem skręcić od razu w prawo. Moloch to duży, część z wyceny, część na wagę. I tutaj należy mieć dużo czasu, godzina minimum. Jednak za niewielkie pieniądze (10-20-30 zł) trafimy na fajne ciuszki. Dużo ubrań pochodzi z BARDZO starych kolekcji, trafiają się jednak perełki np. jedwabny bomber Marc Cain, który upolowałam niedawno.
Kolekcja jest uzupełniana codziennie, co kwartał natomiast odbywa się wymiana całości i duży tzw. kiermasz. Jesienny odbył się na początku września.
Minus - nie wiem, czym to dezynfekują, ale po chwili szperania dostaję uczulenia na dłoniach, zawsze. Na szczęście po praniu danej rzeczy nie ma problemu.

Lisiniec.
Ulica Wręczycka 92 dokładnie. Bardzo sympatyczna pani Iza (pozdrawiam :), która bardziej prowadzi butik niż lumpeks. Ładne wnętrze, pachnące ciuszki na wieszakach, aż miło szperać! Ceny również konkurencyjne, od ok. 12- 15 zł. Większa dostawa we wtorki, ale kolekcja jest właściwie uzupełniana na bieżąco.


Kochani, w razie pytań, piszcie w komentarzach, chętnie odpowiem i mam nadzieję, że nasyciłam Waszą ciekawość i upolujecie jakieś super ciuszki!


37 komentarzy:

  1. Paulinko, dziękuję Ci za ten wpis :) Żebym tylko miałam z kim do nich zajrzeć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, jeśli szukasz towarzystwa, polecam się :)

      Usuń
    2. Dziękuję za propozycję, myślę, że kiedyś skorzystam :)

      PS. Paulinko a to mleko do malibu to takie normalne czy skondensowane to z puszki?

      Usuń
    3. Normalne, zwykłe mleko :)

      Usuń
  2. Bardzo przydatny post! Długo szukałam właśnie informacji o ciekawych second-handach w Częstochowie, a ten na Korczaka chyba odwiedzę, bo i tak codziennie tam przechodzę, ale myślę, że nie tylko do tego zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super to wszystko opisałaś - nic, tylko znaleźć czas na szperanie :) PS. mój mąż zazwyczaj na polowanie wpada do Scandii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w Scandii chyba lepszy jest dział męski niż damski - naprawdę duży wybór ubrań.

      Usuń
  4. Kochana to jest pierwszy przewodnik po second handach! :)super! :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie mieszkam w Częstochowie. U mnie były ciekawe miejsca ale jest coraz gorzej a może ja jestem zniechęcona? Mało do nich zaglądam.
    Ciekawy przewodnik, może jak będę w Częstochowie to zajrzę. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BAsiu, w każdym mieście tak jest. Ja kiedyś miałam super miejsca, kupowałam ubrania całymi siatkami. Teraz już się tak nie da, jedynie od czasu do czasu coś pojedyńczego.

      Usuń
  6. Toż wymieniłaś większość, których nie znam! :D Muszę wybrać się na polowanie :) Swojego czasu uwielbiałam Paletę na Wolności, po schodkach w dół - po dostawie ciekawsze rzeczy były wstawiane na Facebooka, ale niestety interes szybko się zamknął. Kupiłam tam jednak kilka perełek, które do dzisiaj noszę :

    Przez pewien czas mieli naprawdę fajne ciuszki na Kwadratach i nawet w czwartki, gdy była wyprzedać za 1 zł, dorwałam kilka cudownych rzeczy z Reserved, Zary czy jakiś marek niedostępnych stacjonarnie w Polsce. A teraz? Ostatnio chcieli 25 zł za wysłużoną i rozerwaną sukienkę ze Stradivariusa. Już tam nie zaglądam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się w takim razie, że poleciłam CI kilka nowych miejsc do przetestowania :) Na Kwadratach byłam kilka razy, niestety to są ubrania zbierane na polskich osiedlach z pojemników pseudoPCK, widać po metkach i firmach. Nic ciekawego. Poza tym mam tam zaraz uczulenie a ceny średnie. Szkoda czasu :)

      Usuń
  7. Dziekuje Paulinka za miły komentarz dla wszystkich blogowych klientek raback :) Zapraszam !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam swoje ulubione sh w moim mieście. I wiele perełek w szafie właśnie z nich pochodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, ja jestem uzależniona ;)

      Usuń
    2. Paulinko, ja niestety też. (*_*)

      ___Tess.

      Usuń
    3. Tess, są gorsze uzależnienia więc nie jest źle :)

      Usuń
  9. jak się chce to się potrafi wyszukac perełki ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  10. Chwal się chwal, a potem Ci wszystko najfajniejsze wykupią! ;)
    Ale fakt faktem - masz szczęście!! Nigdy nie spotkałam się z takimi perełkami, a może... nie zwracałam na nie po prostu kiedyś uwagi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę miała takie obawy, że wykupią, ale trudno :) NIech i inne babeczki mają odrobinę radosci jak ja :)

      Usuń
  11. Jeśli będę w Twoich okolicach na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Częstochowskie lumpeksy są super! Sama chętnie do nich zaglądam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, że też ubrania od projektantów udaje Ci się wyhaczyć. ;) Ja ostatnio słabo chodzę po lumpeksach, ale muszę w końcu wybrać się na jakiegoś takiego tripa. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TO fajna opcja, poza tym ciuszki są niepowtarzalne!

      Usuń
  14. Jak zobaczyłam zapowiedź tego wpisu, to akurat pojawiła się też informacja, że są promocje na bilety do Częstochowy :) I od razu zerknęłam, bo w głowie zaświtała mi myśl, że fajnie by było wybrać się z Tobą na łowy do second handu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko, bukuj bilet, serdecznie zapraszam na "łowy" i kawę w Częstochowie :)

      Usuń
  15. Nie bywam w Częstochowie, a u mnie w mieście jak kiedyś pisałam na swoim blogu, drogo i beznadziejnie, i jestem bardzo ciekawa jakie byłyby moje wrażenia z wycieczki po częstochowskich SH. Ostatnio w Krakowie zajrzałam do dwóch second handów, ceny były w mojej ocenie wysokie, a o Diorze można zapomnieć:).

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy sklep na okrzei i aleji pokoju nadal otwarty?

    OdpowiedzUsuń
  17. Paulino! znasz jakieś lumpeksy dobre dla mężczyzn interesują mnie też markowe używane ciuchy typu Ralph Lauren lub inne marki :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Droga Paulino! Znasz może jakieś dobre ciucholandy dla mężczyzn głównie interesują mnie markowe ciuchy używane typu Ralph Lauren lub inne z góry dzięki za odpowiedz :* :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapomniałaś chyba o SH na Wilsona, praktycznie same nowe, jednak cenowo niekiedy nie różnią się od tych z GJ :)
    pisze to facet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zapomniałam, tak jak pisałam - subiektywnie- piszę o tych sh, gdzie według mnie warto :) Na Wilsona nigdy nie kupiłam nic ciekawego a ceny z kosmosu :)

      Usuń