poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Rozmiar ma znaczenie...

Dziś  kilka rzeczy oczywistych, lecz jak się okazuje,  nie do końca i nie dla wszystkich.
Fakt najważniejszy na początek - rozmiarówka literowa, (czyli S-ki, M -ki i inne) jest w całej Europie taka sama, ale cyfrowa różni się. Włoska jest też dwucyfrowa, tyle, że 4 wartości wyżej od polskiej, tzn. polskie 36 to włoska 40,  38 to 42 itd.. Firmy takie jak Sisley, Benetton, Patrizia Pepe, Versace, Dolce &Gabbana, mają więc taką rozmiarówkę numeryczną.
Z kolei w angielskiej, polskiemu 36 odpowiada 8, 38 to 10 itd. Najczęsciej spotykane firmy, to moja ulubiona czwórka, jesli chodzi o odzież z UK: River Island, Topshop, New Look i Miss Selfridge.
 Niemki i Hiszpanki noszą rozmiary analogiczne do naszych, ale za to Francuzki o 2 wartości wyżej, nasze 36 to francuskie 38. Najbardziej znane francuskie marki to (pomijając największych z wielkich, czyli Diora i YSL) Morgan De Toi, Kookai, Sinequanone i Jus D'orange.
Pozostawiając nasz kontynent, przenieśmy się do USA. Najpopularniejsze marki ze Stanów to tym razem moja ulubiona piątka, Tommy Hilfiger, Donna Karan, Calvin Klein, Guess i Ralph Lauren. Jest jeszcze, lubiany u nas GAP i Abercrombie. Ta odzież ma rozmiary określane na dwa sposoby, cyfrą lub literą. Co do cyfr, biegną od rozmiaru 0 (30?? jakieś XXS:), przez 2 co odpowiada 32, 4 to nasze 34 itd.  Literowo również jak w Europie XS; S, M itp, ale z moich doświadczeń zakupowych wynika, że np. amerykańska S-ka jest duża jak nasze M. Amerykanki są - ujmując rzecz delikatnie - bardziej zaokrąglone od Europejek, dlatego popularne marki zaniżają rozmiary. Klientkom wydaje się więc, że są szczuplejsze niż w rzeczywistości a szczęśliwy klient wróci na kolejne zakupy! Sprytny psychologiczny trick speców od marketingu :)
Podobny trick stosuje największa na świecie sieciówka ze Szwecji, a mianowicie H&M. Rozmiarówka ubrań jest europejska, ale zaniżona o jeden rozmiar, dotyczy to numeracji i cyfrowej i literowej. Nie jest to chyba jednak jedyny przepis na sukces, bo drugi co do wielkości hiszpański Inditex (koncern skupia Zarę, Bershkę, Pull And Bear, Stradivariusa, Massimo Dutti i Uterque) ma "normalne" rozmiary. Zawsze jednak można powiedzieć, że dlatego jest drugi :)



Źródło: zeberka.pl

9 komentarzy:

  1. Dobry tekst - ciesze się że przeczytałam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło mi, że się komuś przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny blog :) zapraszam do mnie :)
    http://katti-ie.blogspot.com
    http://www.youtube.com/user/FrEsH93dancers?feature=mhum

    OdpowiedzUsuń
  4. ja niedługo wejdę w dział dziecięcy przez te przestawianie numerków w lewo...

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy post:) zapraszam również do mnie w wolnej chwili i pozdrawiam:)
    http://www.swiatwkolorzeblond.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy post.. i prawdziwy :)
    zapraszam do mnie http://amysteriousmystery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli ze jeśli zwykle noszę xs to w morganie powinnam kupować s ?

    OdpowiedzUsuń