wtorek, 25 listopada 2014

Wroclove...



Wrocław to jedno z tych miast, które pokochasz od razu, lub też od razu znienawidzisz.
Ja zapałałam miłością, kiedy tylko przyjechałyśmy, a po spacerze i wizycie na Rynku wsiąkłam totalnie. Wprawdzie i czas i pogoda nie sprzyjały dłuższym wędrówkom, ale to co zobaczyłam utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że na pewno wrócę wiosną, na kilka dni, żeby na spokojnie pozwiedzać.
Co nas tu przywiodło?
Przyjechałyśmy z Bambi Boho na Wrocław Fashion Meeting, który odbywał się w ubiegłą sobotę i niedzielę w klubie biznesowym Stadionu Olimpijskiego. Dotarłyśmy do Wrocławia jednak już w piątek rano, właśnie w celu małego rekonesansu i spotkania ze znajomymi. Praktycznie cały dłuższy weekend coś się działo, dlatego najbliższy tydzień upłynie pod znakiem postów z Wrocławia właśnie.
Dzisiaj zaczynamy owym spacerem po Rynku, akurat dzień wcześniej rozstawiono już kiermasz świąteczny, więc atmosfera wspaniała, o ile można tak powiedzieć o takiej imprezie w listopadzie, kiedy nawet nie ma śniegu.
Wreszcie zrobiło się naprawdę zimno i nie, nie cieszy mnie to. Stwierdzam po prostu fakt.
Moje okrycie wierzchnie okazało się ciut za cienkie więc wielki szalik uratował moją skórę podwójnie. Raz, zasłonił marynarkowy dekolt płaszcza, dwa ogrzał mnie ogólnie. Podczas podróży służył również za pled.
Ogólnie cały zestaw jest ergonomiczny - buty świetne do długich wędrówek po mieście, torba mieści wszystko, z aparatem i zapasowym obiektywem włącznie, a w spodniach nie zmarznę nawet w mrozy. Gdyby nie ów nieszczęsny płaszczyk, byłoby idealnie termicznie :)
A nauczka na przyszłość, gdy za oknem koniec listopada, wyciągamy parkę :)




Foto by BAMBI BOHO


Szal/scarf - H&M
Płaszcz/coat - OASAP
Pasek/belt - Bally
Spodnie/trousers - H&M
Botki/boots - H&M
Torebka/bag - Wittchen

45 komentarzy:

  1. Niestety jeszcze nigdy nie mialam przyjemności bycia we Wrosławiu, a od każdego słysze głównie zachwyt nad tym miastem. Ładny kolor płaszczyka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni!

      Usuń
  2. Aż głupio mi to przyznać, ale jeszcze ani razu nie byłam we Wrocławiu :( Chociaż , że moje miasto rodzinne leży stosunkowo niedaleko... ehh.
    Więc z niecierpliwością czekam na więcej zdjęć, bo czuję , że przy pierwszej okazji i ja się tam wybiorę ;)

    PS. Szal jest cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądasz !!!
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny codzienny zestaw, piękny płaszcz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Służy Ci Wrocław:), ale Tobie w sumie wszystko służy:). A szal rewelacyjny:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie wszystko Ewcia, zresztą wiesz... :)

      Usuń
  6. Magiczny Wrocław i magiczna dziewczyna!

    OdpowiedzUsuń
  7. fiolet z kobaltem to piękne zestawienie :-) super wygląda do takich ciemnych włosów jak Twoje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też polubiłam to zestawienie, choć na początku wydawało mi się, że ten szal nie pasuje. Dopóki nie zestawiłam tego razem :)

      Usuń
  8. i Ty tym szalem paskiem upiętym czarujesz ;)
    podoba mi się takie szala mocowanie ;)
    pierwszy raz podpatrzyłam je u Gosi z Pinot Noir Fashion, a potem jakoś w wielu innych miejscach zaczęłam je znajdować ;)

    baaaaardzo to fajnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co ja nie uważam tego za coś wielce odkrywczego, moja Mama nosi tak upięty szalik od kilku sezonów :)
      Dzisiaj piszesz jak Yoda :)

      Usuń
    2. hahaha, ja często tak piszę ;P
      taka moja maniera ;P
      no widzisz, a ja prawie nigdzie się wcześniej z takim pomysłem nie spotkałam - ale nic to dziwnego, u mnie na prowincji to wszystkie jesteśmy w kwestii mody sto lat za Murzynami ;P

      Usuń
  9. Jakie cudne zdjęcia !! A Twoje oczy są przepełnione optymizmem! Tak trzymać! :* A do Wrocławia to wybieram się jak sójka za morze..

    Zapraszamy z małym Łobuzem w wolnej chwili ;)
    http://zyciewmegapikselach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. ja również lubię Wrocław:) ostatnio byłam 3 lata temu i widząc Twoje zdjęcia, pora zaplanować kolejny wyjazd:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny szal! aż zazdroszczę :) Niestety nie miałam okazji być we Wrocławiu, chyba czas to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny szal ożywił całą stylizację <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię takie stylizacje i połączenia.
    SUPER!
    Świetny look!

    No pewnie, że nie ostatni taki wypad!

    OdpowiedzUsuń
  14. Też uwielbiam Wrocław i marzę, żeby tam wrócić ;) A w okresie świątecznym pewnie jest jeszcze piękniejszy.

    Co do Twojej stylizacji... jest obłędna! Cudowny kolor płaszczyka, szal świetny i pasuje do całości no i jeszcze to "przewiązanie" szalika paskiem.. cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wrocławiem zachwycałam się jakiś czas temu we wrześniowe dni. Piękny rynek.
    Szal mi się ogromnie podoba .

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie Ci w takiej kolorystyce. Zresztą Ty jesteś kobieta kameleon - właściwie we wszystkim Ci dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedys z roznych powodo wWroclawia nie cierpialam. Kilkudniowa wizyta w tym miescie na poczatku roku sprawila, ze zupelnie pozbylam sie uprzedzen! Bo tak naprawde Wroclaw jest klimatyczny, a sam Rynek - do zakochania:)
    Plaszczyk moze i nie zdal egzyminu "termicznosci", ale za to jak pieknie wygladal!!;) Swietny energetyczno-kolorystyczny zestaw. Ostatnio "odpuscilam" w sklepie podobne portki, ale chyba po nie wroce;);) Sa ekstra!
    Buziaki Paulinko! ANka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamierzam kupić jeszcze drugą parę takich portasków, na zimę najlepsze!

      Usuń
  18. genialny szal , a Tobie jest przepięknie w jego kolorystyce <3 ...ja zdecydowanie Wroclove !

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo fajnie dobrałaś kolory, a sposób w jaki założyłaś szalik jest genialny! nie mogę oderwać oczu ;)!
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja we Wrocławiu odwiedziłam tylko zoo,muszę to nadrobić ;-) pięknie wyglądasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam taki sam szalik - dostałam na urodziny od dziewczyn z Quintessence O.B. ale jest z sisley...hmmm dziwne że jest identyczny... pewnie stworzyła go i tak ta sama fabryka gdzieś daleko.... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne tak, H&M nie ma specjalnie odkrywczych kolekcji, zawsze jest to coś "inspirowane" :)

      Usuń
  22. to Wrocławia można nienawidzić?! ;O
    jak będziesz wiosną, to koniecznie dawaj znać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, poczytaj komentarze powyżej :) Dam znać na pewno, teraz już wiem co i jak :)

      Usuń
  23. Tak sobie patrzę na te zdjęcia i myślę, że fajnie by było widzieć więcej takich kolorowych zestawów na ulicy. Fantastycznie dobrałaś kolory do swojej urody! Pięknie podkreślony kolor oczu, świetnie dopasowana szminka. Nie znam się za bardzo na typach kolorystycznych, ale myślę że idealnie dopasowałaś strój do swojego typu.

    OdpowiedzUsuń
  24. strasznie fajnie rozegrałaś to kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna kolorystyka tej stylizacji, bardzo podkreśla twoją urodę. Z wielką przyjemnością oglądałam fotki, pozdrawiam Babooshka.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham Wroclaw :)
    Kolory przepiekne, szalik chetnie bym przygarnela :) Pozrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  27. Pięknie ten szalik pasuje do płaszcza! Super wyglądasz! Buziaki

    OdpowiedzUsuń