wtorek, 27 stycznia 2015

Wszystko co kocham



Spełnianie marzeń - nie znam osoby, która by tego nie pragnęła.
Niezależnie, czy chodzi o lot balonem, wycieczkę do Meksyku czy kupno szpilek Louboutin, gdy uda nam się je zrealizować, robi się człowiekowi ciepło na sercu i rozpiera od środka jakaś taka wielka radość.
Bo jakby nie patrzeć, to marzenia pchają nas do przodu i dają nadzieję w smutne dni, kiedy jedyne, do czego jesteśmy zdolni to zagrzebać się głęboko pod kołdrę i przeczekać złą passę.
Nie lubimy też o marzeniach mówić głośno.
W drodze na See blogges do Gdyni, w pociągu zaczepił nas młody chłopak, ten z gatunku domorosłych psychologów - intelektualistów, którzy się na wszystkim znają. Zaczął od takiego właśnie pytania - powiedz mi, jakie są Twoje marzenia. I wiecie, że ja, gaduła straszliwa, nie chciałam kompletnie odpowiadać? Straciłam ochotę do rozmowy na taki temat z obcym człowiekiem. Stwierdził, że się blokuję więc on zacznie i.... sam miał problem, zaczął mówić banały o podróżach i kupnie super-samochodu, po czym zmienił temat. Nie brzmiał przekonująco.
Marzenia to rzecz, którą każdy skrywa głęboko w sobie i tylko sobie pozostawia, ewentualnie dzieli się nią, ale już gdy się spełnią.
Ja więc te do realizacji nadal zatrzymam dla siebie, zaś podzielę się z Wami tym, iż  przy okazji wspomnianej konferencji (relacja wkrótce!) spełniłam malutkie, marzeniątko w sumie :)
Tytułem wstępu - kocham wszelakie plaże, czy to kamieniste, czy piaszczyste, polskie i zagraniczne. Nic mnie tak nie relaksuje i nie wycisza, jak szum morza i piasek pod stopami. Pogoda jest mniej istotna, oby tylko nie sztorm, choć i to byłoby ciekawe doświadczenie, w granicach rozsądku oczywiście. A jednak zawsze wszelkie wybrzeża odwiedzam latem, kiedy świeci słońce, dlatego zapragnęłam odmiany.
Morze zimą, spacer jego brzegiem - to banalne, a jednak od dłuższego czasu siedziało mi w głowie i oto jestem! Mam maleńki niedosyt, bo liczyłam, że uda mi się pochodzić po zamarzniętym Bałtyku, ale zima na północy jakoś łagodna w tym roku. Gdyby nie moje okrycie ciężko byłoby stwierdzić po zdjęciach, jaka to pora. Mimo to, kolejna pozycja na wishliście odhaczona!

P.S w tekście powyżej przemyciłam jeszcze jedno marzenie, ciekawe, czy zgadniecie, które :)








Buty/boots - Stradivarius
Spodnie/trousers - H&M
Golf/turtleneck - no name
Poncho/poncho - no name
Pasek/belt - Bally
Rękawiczki/gloves - Mohito

49 komentarzy:

  1. Paula masz wspaniały kolor oczu!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! najbardziej podoba mi sie tutaj ponczo;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem... musialam zobaczyc morze... szkoda, ze uslyszec nie moge, piasku dotknac...kocham morze tak samo jak Ty - Baltyk jednak najbardziej! To jedno z moich "malutkich" marzen na najblizszy czas...
    Wygladasz przepieknie, oj ogladnelabym sie za Toba na ulicy (na plazy tez) ;);)
    P.S. Meksyk? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobne jesteśmy Aniu - bardzo!
      P.S. Jasne, że Meksyk :)

      Usuń
  4. duże tak za ten zestaw, świetne ponczo, piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie napisałaś. Dołożyłaś jeden element do mozaiki, którą jest Twoje życie. Gdy kiedyś spojrzysz na nie z perspektywy przeżytych lat - tak jak z oddalenia patrzy się na mozaikę - dostrzeżesz każdy taki drobiazg, który sprawił, że cały obraz stanowi harmonijną i piękną całość. Bo każdy niewielki element, każde małe, ale spełnione marzenie znajduje w tej całości własne miejsce. Dlatego warto starannie dobierać każdy kawałeczek, każdą chwilę zamieniać w pięknie przeżyty odłamek czasu. Mozaikę dobrze też kontemplować z bliska, czując pod palcami odmienne kontury kształtów i fakturę różniących się powierzchni. Miło czytać wpis, widząc, że ktoś, że Ty tak dobrze zdajesz sobie z tego sprawę.
    Serdecznie Cię pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za piękny komentarz, to Ty pięknie napisałaś -również serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  6. zgodzę się co do morza, też kocham plażę, wszystkie plaże... staram się być nad morzem jak najczęściej, latem, zimą, wiosną, jesienią... bez różnicy. Kocham morze. Pod koniec lutego właśnie się nad nie wybieram a Twoje dzisiejsze zdjęcia będą dla mnie ogromną inspiracją na nadmorski post! Pięknie!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne zdjęcia!!! Ps. Czy chodzi o te cudowne szpilki? Zgadłam? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EMi, szpilkami bym nie pogardziła, ale akurat chodzi o Meksyk :)

      Usuń
  8. skoro czujesz niedosyt, to może tym maleńkim marzeniem jest spacer po zamarzniętym Bałtyku.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne zdjęcia! Cudnie Ci w tym bordowym ponczo ;-)
    Pozdrawiam, buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękny kolor poncza:-) Bardzo do Ciebie pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  11. o te szpilki chodzi? czy bardziej o lot balonem ;>?

    wyjazd nad polskie morze zimą, to także moje marzenie - póki co niezrealizowane (bo Lechu jest leń, a ja sama nigdzie jechać nie lubię :(). Ale liczę, że wkrótce i mnie się uda je zrealizować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar, ani to ani to - mam lęk wysokości, a szpilek nie muszę mieć aż tak markowych - tylko Meksyk, Jukatan, Chichen Itza - prekolumbijskie miasto Majów :) Kocham historię i archeologię, zwiedzanie ruin i zabytków to dla mnie największa z przyjemności podróżowania. Kiedyś na pewno pojadę!

      Usuń
    2. i bardzo dobrze ;P
      popieram ;P
      markowe szpilki mogą się uszkodzić i będzie żal, a lot balonem niebezpieczny zbyt ;P

      a co się napatrzysz na piękne miejsca na świecie, to Twoje ;)

      Usuń
    3. Chichen Itza- troche zbyt komercyjna i przeludniona. Polcam Xmal.

      Usuń
  12. super poncho! ma świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  13. super!!!
    po morzu też bym pochodziła,oczywiście zamarzniętym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wyglądasz w plażowo - morskiej scenerii.
    Meksyk to także moje marzenie. Życzę Ci, żebyś tam poleciała, ja też wierzę, że kiedyś tam dotrę...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Tobie życzę, byś tam dotarła :)

      Usuń
  15. Super zdjęcia:) Piękny zestaw i fantastyczny klimat zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje oczy mówią tak wiele o marzeniach i o szczęściu. Ta cudowna energia, która Cię otacza powoduje, że na tych zdjęciach wygladasz zjawiskowo :) Życzę Ci spełnienia i tych małych i tych dużych marzeń. Najważniejsze, że znasz ich wartość- nie materialną, ale bogactwo, jakie wnoszą w Twoje zycie :)
    Poncho ślicznie podkreśla Twoją urodę :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Swietne buty, i jaki Ty masz kolor oczu!!wow, piekny!!👌👌

    OdpowiedzUsuń
  18. zazdroszczę Ci tego wyjazdu,a patrząc na te zdjęcia czuję się tak jakbym odpoczywała :) piękny sweter skrywa się pod pięknym ponchem !

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja rowniez uwielbiam morze i plaze:)) juz niedlugo bo na ferie wybieram sie do kochanego Kolobrzegu:)) pieknie wygladasz

    OdpowiedzUsuń
  20. Ponczo super i ty piekna na tle naszego morza, swoja drogą ma piękny kolor o tej porze roku. Co do marzen, to chyba kazdy ma inaczej, ja tam o swoich zawsze mowie otwarcie i chyba kazdy zna je na wylot. Ale wiadomo, kazdy marzy o czyms innym...o jedych marzeniach latwiej mowic, o innych trudniej...

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie to wszytsko połączyłaś! Bosko się prezentujesz!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też uwielbiam morze i ubolewam że tak daleko od niego mieszkam. Również marzy mi się spacer zimą po bałtyckiej plaży ale jakoś zawsze mi nie po drodze, wierzę jednak że kiedyś mi się uda :) Moja marzenia lubią się spełniać więc jest spora szansa :)
    Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale pięknie wyglądasz w bordowym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam polskie morze! Piękne zdjęcia:) Byłam w tym roku nad morzem i jakims sposobem nie zrobiłam sobie ani jednej sesji na plaży hihi musze nadrobić w tym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tak na wakacjach - 10 dni boskiej pogody, ciągle na plaży, zero sesji :) aparat sobie zrobil wycieczkę po prostu bo nie był ani raz użyty :)

      Usuń
  25. myślę,że marzenia są też tą intymną sferą, którą skrywamy głęboko w sobie. Te łatwe do osiągnięcia często wygłaszamy - kupić samochód, sukienkę, spodnie. Pojechać na wakacje, zobaczyć coś. Jednak te głębsze, które wpływają na nasze cele, wartści, życie są już na tyle ukrywane, że nie chcemy w przyszłości stawać przed kimś i tłumaczyć się, że noga się podwinęła w dążeniu do nich..
    Ja też zauważyłam, że często gdy jestem szczęśliwa i właśnie coś osięgnęłam okazuje się, że to jedno z moich skrytych małych marzeń, któe tak głęboko chowałam, że na co dzień zapominałam o nim ;)
    Piękne poncho ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepięknie wyglądasz w tym odcieniu czerwieni! Co do marzeń to zgadzam się z Tobą, wbrew pozorom jest to coś bardzo osobistego. Ja też nie przepadam za opowiadaniem o nich nawet bliskim mi osobom, po prostu wolę trzymać je gdzieś w sobie i powoli dążyć do ich spełnienia

    OdpowiedzUsuń
  27. ja także należę do grupy plażo-maniaków, także zazdroszczę :) Niby daleko z Częstochowy nie mamy, a nigdy nie byłam nad Bałtykiem. Tak już na marginesie, bardzo fajnie Twoja jasna cera kontrastuje z ciemnymi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mogę wiedzieć jakiego aparatu i obiektywu używasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JAsne, Canon 600D, obiektyw 50mm, ale jakość moich zdjęć nie jest teraz dobra, bo obiektyw jest uszkodzony, jak to wygląda normalnie to najlepiej sprawdzić w archiwum w postach luty/marzec 2014 na przykład :)

      Usuń
  29. Wyglądasz zjawiskowo ! A zestaw chyba jeden z twoich najlepszych!!! Zachwycam się <3 ps. i dalszego spełniania marzeń <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak dla mnie marzenia i ich realizacja to sens życia :) Często sama droga do realizacji daje więcej niż finisz :)

    OdpowiedzUsuń
  31. morze zimą jest równie cudowne jak latem :)pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne zdjęcia. ja tez uwielbiam morze o każdej porze roku i ... Chodziłam po zamarzniętym :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń