Wszyscy ciekawi zdjęć i relacji z mojego wyjazdu do Jachranki, na wygrany w konkursie
Moja Nowa Figura weekend w SPA wreszcie się doczekali! Oficjalna fotorelacja wspomożona trochę tekstem :)
24.05.2013 Piątek, Dzień I, godz. 7.50 - telefon kolegi z pracy, czemu mnie nie ma, czy się z nim nie zabieram... Zapomniał, że mam urlop i wyjeżdżam i chwała mu za to wielka! Obudził mnie, gdy powinnam już od 20 minut siedzieć w Polskim Busie do Warszawy... Minuta paniki, szybki check-out on-line rozkładu PKS/PKP, jest pociąg o 8.30, zdążę na styk... Tyle, że jest ósma, a ja w piżamie w domu... NIGDY się tak szybko nie ubierałam, błyskawiczna toaleta w międzyczasie dzwoniąc po taksówkę... 8.10 siedzę w taxi i modlę się, żeby nie było korka pod Estakadą, na szczęście jakiś anioł stróż się zlitował... 8.20 wysiadam pod Głównym, pociąg za 10 minut, a ja nie mam biletu i bladego pojęcia, z którego peronu odjeżdżam... Znów boska interwencja, pusta kasa, wprawdzie tempo pań drukujących bilety zawrotne, ale o 8.25 gnam przez dworzec ciagnąc półotwartą walizkę - nie jest na zamek tylko dwa zatrzaski, jeden właśnie postanowił się zepsuć... Jakiś uczynny facet ładuje moją walizę do pociągu, ja ładuję siebie, pociąg rusza... Nazwę to krótko - niesamowity fart, a kop adrenaliny na poziomie skoków spadochronowych...
Warszawa. Zbiórka o 13 pod Złotymi Tarasami, wsiadamy do limuzyny hummer, która zawozi Nas do Hotelu Windsor we wspomnianej wcześniej Jachrance, nad Zalewem Zegrzyńskim. Każda uczestniczka zostaje zakwaterowana w osobnym, komfortowym pokoju. Szybka toaleta i nieco spóźnione idziemy do SPA, które mieści się na najniższym poziomie hotelu. Tam czeka na nas zdrowa przekąska, jacuzzi oraz zabiegi - żyć nie umierać!
Potem kolacja, na której pojawia się gość specjalny, Zosia Ślotała. Wszyscy już się poznaliśmy, więc gadamy, wygłupiamy się, w rezultacie rozchodzimy się do pokoi przed pierwszą w nocy :) Kładę się do łóżka i nagle zaczyna grać.... Bajm! Na żywo! Okazuje się, że na jednej z sal odbywa się impreza firmowa koncernu energetycznego, którą zespół uświetnia... Usypiam, słuchając "Szklanki wody" :)
25.05.2013 Sobota, Dzień II - po śniadaniu w grupach rozpoczynamy warsztaty: fotograficzne (z Zosią i fotograf Martą Wojtal), fitness -zdrowożywieniowe - tutaj wspomagają Nas Paulina i Aneta, oraz modowo-stylizacyjne, te ostatnie prowadzi przesympatyczny Adam Chowański. Grafik jest bardzo napięty, organizatorzy przygotowali dla Nas mnóstwo atrakcji w tak krótkim czasie! Po warsztatach szybki obiad i już biegniemy na makijaż, a potem zostajemy przetransportowane nad Zalew. Tutaj kolejna niespodzianka - rejs łodzią, szampan i truskawki oraz sesja zdjęciowa każdej z Nas! Potem powrót do Hotelu, by przygotować się do kolacji, na którą udajemy się do yacht clubu w sąsiedniej Warszawiance. Ok. 23 znów w hotelu, przenosimy imprezę do pokoju... Idę spać o wpół do czwartej... :)
26.05.2013 Niedziela, Dzień III - tradycyjnie śniadanie, potem wymeldowujemy się z pokoi. Jako że mnie i dwóm koleżankom bardzo się spieszy na pociąg/PKS, dostajemy szybszy, osobny transport. Podjeżdża biały Jaguar - tak mogę podróżować zawsze :) 11.05 Dworzec Centralny - ciąży chyba na mnie jakieś fatum komunikacyjne, miotam się 45 minut i nikt nie potrafi mi wytłumaczyć, gdzie jest przystanek nr 6, z którego odjeżdżam... Na dziesięć minut przed odjazdem PKS trafiam sama, przypadkiem, kierowana mętnymi wskazówkami ochrony dworca...
16.30 - w domu, rzucam walizkę, siadam na kanapie i myślę, że chcę wrócić do Jachranki! Doskonale się bawiłam, wypoczęłam i zrelaksowałam się! Poznałam fantastycznych ludzi, oprócz Adasia i naszego dobrego duszka Marty N. :) także koleżanki bloggerki:
Ewa -
http://evegore.blogspot.com/
Emilka -
http://emilyyyimaginationnn.blogspot.com/
Natalia -
http://glamourina.pl/
Aga -
http://paniaga.blogspot.com/
Delfina -
http://deedeelicious.blog.pl/
Ola -
http://www.glodzik.pl/
Kasia -
http://www.kuchniabazylii.pl/
Ola -
http://2smaki.pl/
Mojego autorstwa są tylko dwa kolaże z pokoju i SPA - nie miałam czasu robić zdjęć :) Wykorzystałam więc te od Figury oraz Marty Wojtal, dzięki!