niedziela, 9 maja 2021

Joie de vivre



Paryż mogłabym odmieniać przez wszystkie przypadki non stop.

To miasto ma w sobie magię, która przyciąga, a jednak nadal nie mogę tam dotrzeć. 

Pasjonuje mnie jednak architektonicznie, kulturowo, modowo i historycznie. 

Na sam Luwr przeznaczam sobie dwa-trzy dni więc weekend w stolicy Francji na pewno nie wchodzi w grę.

Kto śledzi mnie na Instagramie ten wie, że mam na ścianach zdjęcia Paryża, lubię błądzić jego uliczkami ogladając zdjęcia w internecie, uwielbiam też przeglądać stylizacje Francuzek.

Dziś post inspirowany tym wszystkim, o czym pisałam powyżej. 

Wprawdzie Wieży Eiffla w tle brak, jest za to pięknie odrestaurowany Stary Rynek w Częstochowie.

Jest czerwona szminka, chustka na głowie i szpilki, czego chcieć więcej?











Zdjęcia by Mar


Golf/turleneck - H&m

Spódnica/skirt - Zara

Szpilki/highheels - Zara

Torebka/bag - Michael Kors

Chusta/scarf - no name

niedziela, 25 kwietnia 2021

Pasteliki












Zdjęcia by M.
Bluzka/blouse - Zara
Płaszcz/coat - Zara
Torebka/bag - Zara
Spodnie/trousers - H&M
Buty/sneakers - Puma
Naszyjnik/necklace - Perlove

niedziela, 11 kwietnia 2021

Supełki



Wiosna....

Turkusowy jedwab...

Spodnie dzwony...

Głowa pełna pomysłów, nadziei i marzeń...


Wiosna.







Foto by M.

Koszula/shirt - no name (vintage)
Jeansy/jeans - Zara
Szpilki/high heels - Laura Piacci
Torebka/bag - Ochnik
Apaszka/scarf - no name
Pierścionek/ring - Lilou

niedziela, 28 marca 2021

Boho babe

 


Pogoda w tym roku wyjątkowo nie współpracuje z moimi modowymi zachciankami. 

W myślach noszę już kowbojki i szorty albo zwiewne sukienki, na żywo botki i swetry, golfy i marynarki.

Gdy przeglądam mój instagram (TUTAJ), rok temu o tej porze piłam z mamą kawę w ogrodzie...

Dziś w ramach protestu wiosenna stylówka boho, kwiatowo, lekko i kobieco. Owszem, są jeszcze cięższe botki kowbojki, ale jak przeciwwaga lekka kiecka. Plus mój ukochany kapelusz, z obecnym blondem na głowie komponuje się bardzo dobrze!






Zdjęcia by M.


Sukienka/dress - Stradivarius
Pasek/belt - Marella
Torebka/bucket bag - Venezia
Botki/boots - Zara
Kapelusz/hat - H&M


niedziela, 21 marca 2021

No. 3



Po prostu, numer 3!
Ta marynarka ma wielki potencjał...







Zdjęcia by M.

Koszula/silk shirt - Henri Pierre
Zakiet/jacket - no name
Jeansy/jeans - Zara
Torebka/clutch - Mohito
Szpilki/high heels - Guess
Bransoletka/bracelet - Pandora


niedziela, 14 marca 2021

Pastels

Jak w tytule, tyle w temacie!

Dziś czasu brak, weny brak, robię post zawsze dzień wcześniej więc obecnie jest sobotnie popołudnie, wieczorem biegnę na koncert Korteza i to obecnie mam w głowie.

Zostawiam Was więc z fotami, pa :)







Zdjęcia by M.


Golf/turtleneck - Stradivarius

Marynarka/jacket - no name

Spódnica/skirt - Sinsay

Botki/boots - Zara

torebka/bag - Ochnik

Apaszka/scarf - Jammers&Leufgen

Naszyjnik/necklace - Takko

niedziela, 7 marca 2021

Candy shop



Siedzą mi w głowie te oversize'owe marynarki i wyjść nie chcą. 

Mało kobiece, przerysowane w formie, a jednak mają w sobie to przysłowiowe coś. 

A gdy mogą jeszcze przemienić się na przykład w sukienkę?

Dla mnie bomba!

Stylistyka a la Dynastia (pamiętacie Alexis?) jest tak uroczo kiczowata, że nie mogę obok tego przejść obojętnie.

W rezultacie mój ostatni łup czyli wełniana, wielka marynarka - płaszcz w kolorze różowa landrynka, od razu skradł moje serce całkowicie.

Mam kilka pomysłów na stylizacje z nią w roli głównej, będą się pojawiać sukcesywnie na blogu.

Dziś w wersji wspomnianej sukienki, z nieodłącznym paskiem, a jako baza czerń. Smaczku dodają wzorzyste rajstopy, zdarza mi się takowe nosić do gładkiej "góry", aczkolwiek wolę cieliste. Tutaj jednak, wzorek gra fajnie z całością i wpisuje w stylistykę lat 80.

Dziewczyna jak landryna krótko mówiąc :)











Zdjęcia by Paula


Bluzka/blouse - Preska

Marynarka/jacket - no name (vintage)

Opaska/hairband  - Sinsay

Pasek/belt - Moschino

Naszyjnik/necklace - H&M

Szpilki/heels - Laura Piacci

niedziela, 28 lutego 2021

Sailor girl


Nie lubię miasta po zimie. 

Tego momentu, gdy jeszcze nie przyszła wiosna, ale już nie ma śniegu, wobec tego jest buro, a na chodnikach walają się tony piachu i inne elementy towarzyszące. 

Nigdy nie zrozumiem, jak można wyrzucić gumę do żucia albo niedopałek na chodnik, zwłaszcza, gdy co kawałek są kosze na śmieci. W rezultacie, gdy śnieg stopnieje pełno wszędzie takich "skarbów".

Powyższa myśl jest absolutnie off topic, nasunęło mi się samo, gdy dziś robiłam zdjęcia w centrum miasta. Fakt, tymi spodniami mogłabym zamieść kilka chodników zupełnie w czynie społecznym :)

Dzwony to jeden z elementów garderoby, które lubię i która pasują do mojej figury. Wbrew pozorom, kupić takowe jest bardzo ciężko, w sklepach nadal królują nieśmiertelne rurki i szerokie palazzo pants.

Moje wężowe skarby wygrzebałam w szafie znajomej, która zna moje zamiłowanie do ubrań oryginalnych i ekstrawaganckich, oddała więc bez żalu. Od razu przypadły mi do gustu, jako fanka Sailora z kultowej "Dzikości serca" nie umiem przejść obok wzoru wężowej skóry obojętnie.

Motyw mocny, więc reszta stylizacji gładka, czarna, ożywiona jedynie złotymi dodatkami.






Zdjęcia by P.


Bluzka/blouse - Preska

Spodnie/trousers - Zara

Kurtka/jacket - Mango

Torebka/bag - Michael Kors

Naszyjnik/necklace - Takko

Opaska/hairband - Sinsay