Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zara. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 marca 2023

Girl boss

 

Jako, że w modzie lubię kontrasty i ubieram się w różnych stylach, w zależności od tego, co mi w duszy gra, w opozycji do przedniego posta w stylistyce retro, tym razem nowoczesność.

Z femme fatale przeskakuję w skórę "girl boss"...

Po prostu kostium!













Zdjęcia by Oliwia Lewandowska

Kostium/suit - Zara
Szpilki/highheels - Buffalo London
Naszyjnik/necklace - Stradivarius

niedziela, 29 stycznia 2023

Purple rain


Kolor fioletowy zawładnął mną na dobre.

Od klasycznego, ciemnego odcienia, poprzez nasycony, aż do tzw. biskupiego, czyli mieszanki fioletu i różu.

Na moje szczęście, nie zmieniam całej garderoby, bo z takim na przykład cyklamenem romansowałam już dawno i spodnie ze zdjęć są w mojej szafie od dawna. Tak naprawdę dokupiłam więc tylko kilka ciuchów, w tym widoczny na zdjęciach golf. Ponieważ zdjęcia robiłyśmy już na zmierzchu, kolor wydaje się niebieskawy, w rzeczywistości to klasyczny fiolet.













 Zdjęcia by Oliwia Lewandowska


Płaszcz/coat - no name

Golf/turtleneck - Zara

Spodnie/trousers - Zara

Szal/scarf - Primark

Botki/boots - Zara

Torebka/bag - no name

niedziela, 27 listopada 2022

Autumn pictures


Ta sesja powstała na początku listopada, gdy pogoda jak na jesień rozpieszczała nas jeszcze do granic możliwości, stąd szpilki i sweter. 

W ciągu dwóch tygodni nastąpiła diametralna zmiana aury i obecnie pisząc te słowa patrzę na topniejący za oknem śnieg, kolejny więc zestaw na pewno nie będzie w jedwabnym topie i sweterku, ze szpilkami na bosych stopach :)

Tej jesieni stawiam na kolor! 

Zeszłej byłam blondynką i wszelkie czarne i ciemne barwy świetnie kontrastowały z jasnymi włosami. Teraz wygląda to ciut smutno, a noszenie czerwonej szminki na co dzień, by ożywić stylizację to chyba trochę za dużo :) Pokochałam się więc na nowo z różem, a dodatkowo zakręciłam się totalnie na fiolet i zieleń. 

Tej jesieni i zimy nie będzie więc nudno i zachowawczo!

Póki co, zostawiam Was z tymi fotami.










 Zdjęcia by Oliwia Lewandowska


Spodnie/trousers - Zara

Top/silk top - no name

Sweter/sweater - Bizuu

Naszyjnik/necklace - Stradivarius

Szpilki/high heels - Zara

niedziela, 18 września 2022

Ostatnie dni lata



Kiedy robiłam te zdjęcia w piątek, była naprawdę ładna pogoda i pomimo jesieni, którą już czuć w powietrzu, można było jednak powiedzieć, że nadal trwa lato.

Piszę te słowa w sobotę, gdy za oknem pada i jest jakieś 10 stopni, czyli pogodowo mniej więcej wczesny listopad, a nie połowa września.... cóż, w tym roku chyba przysłowiowa "złota polska" to będzie tylko marzenie...

Dla mnie to podwójnie ciężkie, bo kilka dni temu wróciłam z urlopu i z bikini w egipskim upale przeskoczyłam w parkę w polskiem deszczu. Ciężko się przestawić...

Po cichutku mam jednak nadzieję, że jeszcze aura będzie łaskawa i będzie można nosić strój choćby zbliżony do tego, który prezentuję dziś na zdjęciach. Oby!!!









Zdjęcia by Ewa


Marynarka - jacket - Sinsay
Bluzka/blouse - no name
Spodnie/trousers - Zara
Sandałki/sandals - Zara
Torebka/bag - Ochnik

wtorek, 30 sierpnia 2022

Prosto


Prosty ten zestaw do bólu, wiem o tym.

Czasem natomiast nie ma co kombinować, kiedy elementy grają ze sobą kolorystycznie, fasony do siebie pasują, a strój nadaje się i do pracy i na wiele innych okazji.

Dalej jestem chodzącą wyprzedażówką z Zary, ale w tym roku naprawdę obkupiłam się na samej jej końcówce. 

3 pary spodni (w tym te) po 39,99 zł, koszula widoczna na foto (59 zł, zakochałam się w kolorach!), komplet z poprzedniego posta i turkusowe klapki. Zmieściłam się z całością w kwocie 300 zł, co uważam za bardzo dobrą cenę za tyle ubrań. Zwłaszcza, że w większości pasują do siebie i mogę je miksować razem. 

Dziś więc taki zarowy prościak, enjoy!







Foto by Beassima


Bluzka/blouse - Zara

Spodnie/trousers - Zara

Sandałki/sandals - Stradivarius

Torebka/bag - Gino Rossi

niedziela, 21 sierpnia 2022

Manekin z Zary




Zapragnęłam kompletu.

Nie kostiumu z marynarką, tylko kompletu, z bluzką lub koszulą.

Myśl ta pojawiła się podczas przeglądania wyprzedaży na stronie Zary i została ze mną na dobre.

Niestety, wszelkie próby upolowania jakiejś fajnej całości kończyły się zawodem, bo gdy była dostępna góra, dołu już nie było w sprzedaży, i na odwrót, łapałam do koszyka spódniczkę czy spodnie, ale o upolowaniu bluzki można było zapomnieć.

A potem poszłam w końcu do częstochowskiej Zary pobuszować, trzymałam się dzielnie i unikałam wyprzedaży aż do końca lipca, w końcu uległam, bo na tej końcówce zawsze wyhaczam najlepsze rzeczy w mega niskich cenach, a wydanie kilkudziesięciu złotych już tak nie boli, jak wydanie kilkuset :)

I kupiłam piękną koszulę, za całe 39.99 zł. Że to cudo ma dół do kompletu wiedziałam, bo widziałam zestaw na stronie Zary już dawno.

I zaczęło się klikanie, odświeżanie o różnych porach, jednym słowem polowanie pełną gębą!

...zakończone sukcesem w sobotni wieczór, tuż przed pójściem spać. Zadziałała moja legendarna intuicja, weszłam na stronę marki i złapałam spódniczkę za całe 29,99 zł.

Mission complete!

Dziś więc prezentuję ten wymarzony zestaw, taki ze mnie trochę "zarowy" manekin, bo buty kupione na wyprzedaży kilka lat wcześniej są też tej marki.

Swoją drogą, jeszcze kilka lat temu, gdy Instagram raczkował, a blogi były mega popularne, w blogosferze funkcjonowało określenie "manekin z Zary". Miało wydźwięk pejoratywny i dotyczyło dziewczyn, które nie wysilając się zbytnio, kupowały w Zarze całe zestawy, często właśnie kopie setów jak na manekinach na wystawie, fotografowały na blog.... i zwracały do sklepu. Czyli właściwie, pokazywały nie to, w czym chodzą, tylko prezentowały nowe kolekcje sieciówki.

Utarło się więc, że jeśli ktoś nie wysilał się zbytnio, nie kombinował z własnymi ubraniami, tylko "wypożyczał" gotowce do zdjęć, na blogowych zlotach mówiło się o nim z przymrużeniem oka "manekin z Zary". 

Zawsze pokazuję swoje ubrania więc stricte manekinem z Zary nie jestem (bo i po co?) ale ponieważ mam na sobie większość rzeczy z tego właśnie sklepu, to w sumie taki ze mnie pół albo ćwierć manekin :)










Koszula/shirt - Zara

Spódnica/skirt - Zara

Sandałki/sandals - Zara

Torebka/bag - Ochnik

niedziela, 10 kwietnia 2022

Midi love



Chyba nie miałam jeszcze w swojej szafie bardziej kobiecej sukienki. Kobiecej i seksownej. 

Nie mini, nie obcisła niczym druga skóra, bez dużego dekoltu, a jednak założyłam ją i stwierdziłam to, co napisałam w pierwszym zdaniu. Skromnie przyznam, sama sobie przed lustrem powiedziałam "wow" :)

Jak część z Was zapewne wie, mam 160 cm wzrostu więc zdecydowanie bliżej mi do długości przed kolano, wtedy proporcje sylwetki pozostają odpowiednie.

Ale kiecka midi siedziała mi w głowie od dawna, kupiłam lata temu podobną w fasonie, czerwoną i pokochałam ją miłością wielką. Mam ją w szafie do dziś i często noszę, była tu zresztą na blogu i  zebrałam w niej wiele pochwał, łącznie z propozycją odkupienia. Sukienki, nie mnie, rzecz jasna :)

Takie sukienki to trochę też ukłon w stronę retro i lat 50, a ja lubię takie zabawy modowe w czasie i przestrzeni.

Znalazłam ją na  Avocado Style przypadkiem, szukając czegoś boho, do moich ukochanych kowbojek. Doszłam jednak do wniosku, że ten fason będzie bardziej uniwersalny niż typowa kiecka gypsy, bo w zależności od dodatków może być elegancka lub na luzie.

Dziś w tym pierwszym wydaniu.









Foto by Monika G.


Sukienka/dress - TUTAJ

Torebka/bag - Ochnik

Szpilki/heels - Laura Piacci

Kurtka/jacket - Zara

Naszyjnik/necklace - Perlove

Zegarek/watch - Michael Kors