Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sinsay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sinsay. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 września 2022

Ostatnie dni lata



Kiedy robiłam te zdjęcia w piątek, była naprawdę ładna pogoda i pomimo jesieni, którą już czuć w powietrzu, można było jednak powiedzieć, że nadal trwa lato.

Piszę te słowa w sobotę, gdy za oknem pada i jest jakieś 10 stopni, czyli pogodowo mniej więcej wczesny listopad, a nie połowa września.... cóż, w tym roku chyba przysłowiowa "złota polska" to będzie tylko marzenie...

Dla mnie to podwójnie ciężkie, bo kilka dni temu wróciłam z urlopu i z bikini w egipskim upale przeskoczyłam w parkę w polskiem deszczu. Ciężko się przestawić...

Po cichutku mam jednak nadzieję, że jeszcze aura będzie łaskawa i będzie można nosić strój choćby zbliżony do tego, który prezentuję dziś na zdjęciach. Oby!!!









Zdjęcia by Ewa


Marynarka - jacket - Sinsay
Bluzka/blouse - no name
Spodnie/trousers - Zara
Sandałki/sandals - Zara
Torebka/bag - Ochnik

niedziela, 27 czerwca 2021

chains



Jestem ze starej szkoły. 

Lubię ład i porządek, ludzi z zasadami, ubrania poukładane na półkach, torebkę pasującą do butów.

Jedynie od tej ostatniej zasady robię czasem wyjątek, natomiast zdarza się to bardzo rzadko.

Tym razem się nie zdarzyło.










Zdjęcia by P.

Bluzka/blouse - Bik Bok
Spodnie/trousers - Stradivarius
Torebka/bag - Gino Rossi
Klapki/shoes - Jenny Fairy
Opaska/hairband - Sinsay

niedziela, 14 marca 2021

Pastels

Jak w tytule, tyle w temacie!

Dziś czasu brak, weny brak, robię post zawsze dzień wcześniej więc obecnie jest sobotnie popołudnie, wieczorem biegnę na koncert Korteza i to obecnie mam w głowie.

Zostawiam Was więc z fotami, pa :)







Zdjęcia by M.


Golf/turtleneck - Stradivarius

Marynarka/jacket - no name

Spódnica/skirt - Sinsay

Botki/boots - Zara

torebka/bag - Ochnik

Apaszka/scarf - Jammers&Leufgen

Naszyjnik/necklace - Takko

niedziela, 7 marca 2021

Candy shop



Siedzą mi w głowie te oversize'owe marynarki i wyjść nie chcą. 

Mało kobiece, przerysowane w formie, a jednak mają w sobie to przysłowiowe coś. 

A gdy mogą jeszcze przemienić się na przykład w sukienkę?

Dla mnie bomba!

Stylistyka a la Dynastia (pamiętacie Alexis?) jest tak uroczo kiczowata, że nie mogę obok tego przejść obojętnie.

W rezultacie mój ostatni łup czyli wełniana, wielka marynarka - płaszcz w kolorze różowa landrynka, od razu skradł moje serce całkowicie.

Mam kilka pomysłów na stylizacje z nią w roli głównej, będą się pojawiać sukcesywnie na blogu.

Dziś w wersji wspomnianej sukienki, z nieodłącznym paskiem, a jako baza czerń. Smaczku dodają wzorzyste rajstopy, zdarza mi się takowe nosić do gładkiej "góry", aczkolwiek wolę cieliste. Tutaj jednak, wzorek gra fajnie z całością i wpisuje w stylistykę lat 80.

Dziewczyna jak landryna krótko mówiąc :)











Zdjęcia by Paula


Bluzka/blouse - Preska

Marynarka/jacket - no name (vintage)

Opaska/hairband  - Sinsay

Pasek/belt - Moschino

Naszyjnik/necklace - H&M

Szpilki/heels - Laura Piacci

niedziela, 28 lutego 2021

Sailor girl


Nie lubię miasta po zimie. 

Tego momentu, gdy jeszcze nie przyszła wiosna, ale już nie ma śniegu, wobec tego jest buro, a na chodnikach walają się tony piachu i inne elementy towarzyszące. 

Nigdy nie zrozumiem, jak można wyrzucić gumę do żucia albo niedopałek na chodnik, zwłaszcza, gdy co kawałek są kosze na śmieci. W rezultacie, gdy śnieg stopnieje pełno wszędzie takich "skarbów".

Powyższa myśl jest absolutnie off topic, nasunęło mi się samo, gdy dziś robiłam zdjęcia w centrum miasta. Fakt, tymi spodniami mogłabym zamieść kilka chodników zupełnie w czynie społecznym :)

Dzwony to jeden z elementów garderoby, które lubię i która pasują do mojej figury. Wbrew pozorom, kupić takowe jest bardzo ciężko, w sklepach nadal królują nieśmiertelne rurki i szerokie palazzo pants.

Moje wężowe skarby wygrzebałam w szafie znajomej, która zna moje zamiłowanie do ubrań oryginalnych i ekstrawaganckich, oddała więc bez żalu. Od razu przypadły mi do gustu, jako fanka Sailora z kultowej "Dzikości serca" nie umiem przejść obok wzoru wężowej skóry obojętnie.

Motyw mocny, więc reszta stylizacji gładka, czarna, ożywiona jedynie złotymi dodatkami.






Zdjęcia by P.


Bluzka/blouse - Preska

Spodnie/trousers - Zara

Kurtka/jacket - Mango

Torebka/bag - Michael Kors

Naszyjnik/necklace - Takko

Opaska/hairband - Sinsay


niedziela, 13 grudnia 2020

Brightly




U mnie nadal jasno.

Kiedyś bardzo przeze mnie nie tolerowany beż, teraz staje się podstawą zimowej garderoby. 

Dziś połączenie z błękitem i mały miks wzorów, krata na szaliku i wąż na kozakach.

Czemu nie?
















Zdjęcia by Mar


Golf/turtleneck - Stradivarius
Spódnica/skirt - Sinsay
Płaszcz/coat - Reserved
Kozaki/boots - Zara
Torebka/bag- Ochnik
Szalik/scarf - Jean Paul

niedziela, 6 grudnia 2020

Gossip girl



Dopasowany golf to jedno z moich ulubionych jesienno-zimowych ubrań. 

 Jestem drobna, więc w dużych swetrach tonę i pomimo wielkiej miłości do takowych nie noszę ich non stop. 

Zaś golf to ciuch uniwersalny, można nosić go solo, pasuje pod marynarkę, a taki w neutralnym kolorze (czerń, biel) to uzupełnienie właściwie każdego dołu, od jeansów po elegancką spódnicę.

Dziś zestawienie, które mnie osobiście skojarzyło się z Blair Waldorf z serialu "Plotkara". 

Połączenie tweedowej spódniczki, golfa i marynarki, podkręcone plecioną opaską we włosach. Plus botki na obcasie, mała elegancka torebka i czerwona szminka. Voila!









Zdjęcia by P.

golf/turtleneck - Stradivarius
Marynarka/jacket - Massimo Dutti
Spódnica/skirt - Zara
Botki/boots - Bershka
Torebka/bag - Michael Kors
Opaska/hairband - Sinsay

niedziela, 29 listopada 2020

Creme de la creme

 


Jesień i zima zawsze kojarzyły mi się z czernią. 

Krótkie, bure dni, długie listopadowo-grudniowe noce, ogólny spadek nastroju i tęsknota za latem powodowały, że podświadomie sięgałam po czarne i szare ciuchy. Z naturą nie wygrasz.

Ten rok jest inny nie tylko dla mnie, z powodu covid-19 i sytuacji na świecie każdy z nas ma większe lub mniejsze zawirowania życiowe.

A jednak, patrząc z perspektywy kilku ostatnich lat, to jest całkiem dobry rok.

Rok, w którym skończyłam magiczne 40 lat, rok "pierwszych razów" i przekraczania własnych granic w różnych dziedzinach, rok akceptacji wielu rzeczy i rozwoju.

Może dlatego, pomimo, że i mnie doskwierają mocno ograniczenie związane z koronawirusem i jak każdy łapię chwilami mały dołek, jednak mam ochotę na jesień i zimę w jasnych barwach.

W końcu już za miesiąc ten rok się skończy i miejmy nadzieję, że w nowym świat wróci do równowagi, czego sobie i Wam życzę.

P.S. Upolowaliście coś na Black Friday? Niektóre marki zaczęły promocje od poniedziałku więc ja przytuliłam widoczną na foto torebkę Ochnik, takiej beżowej od dawna mi brakowało, fason a la Chanel nadaje jej wdzięku, ale nie jest kopią. W piątek zaś zamówiłam cudowny błękitny sweter z Mohito i prezent na Mikołaja dla mojego bratanka Jasia, nie mogę się więc doczekać na kuriera w tym tygodniu.

Pochwalcie się w komentarzach jak tam Wasze łupy!






Zdjęcia by M.


Golf/turtleneck - Stradivarius

Spódnica/skirt - Sinsay

Żakiet/jacket - H&M

Torebka/bag - Ochnik

Kozaki/boots - Zara

Broszka/brooch - vintage