niedziela, 31 lipca 2022

Pani z wycieczki

 



Zaczepiła mnie kobieta...

Ta część z Was, która obserwuje moje konto na Instagramie wie zapewne, że pod koniec czerwca spędziłam niezwykle udany tydzień na pięknej Krecie. 

Jako, że moja dusza wielbicielki Indiany Jonesa nie pozwala mi usiedzieć na miejscu, gdy obok są zabytki, pewnego dnia wyruszyłam na wycieczkę do pałacu Minosa (ten od Minotaura) w Knossos.

Żar lał się wręcz z nieba, 35 stopni termometry pokazywały... w cieniu.

Ubrałam się więc odpowiednio do aury, w lekką, bawełnianą sukienkę, którą widzicie na zdjęciach. Mało tego ta stylówka (poza koszykiem) jest dokładną kopią tamtej.

Zanim jeszcze weszliśmy na teren wykopalisk i muzem, zaczepiła mnie kobieta. Pani z naszej wycieczki.

Pytanie było jedno, ale treściwe - gdzie Pani kupiła tą sukienkę, tu, na Krecie?

Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że to sukienka z H&M, kupiona w Polsce przed wyjazdem.

Gwoli ścisłości, to wpadłam do H&M w Jurajskiej pogrzebać w wyprzedaży i znalazłam jedną sztukę owego liliowego cuda, oraz drugą, nieco inną, białą. Obie były u nas stacjonarnie niedostępne, zapewne więc były to wywieszone zwroty internetowe, obie przecenione na 34,99 zł. 

Pani z wycieczki była tak zacięta, że później, w czasie wolnym, już w Heraklionie, najpierw poszła do H&M, który mijaliśmy po drodze :) Niestety sukienki nie było, ale zapowiedziała, że kupi sobie u siebie w Poznaniu.

A potem dodałam na Instagram zdjęcia z Knossos i lawina ruszyła...

Najpierw koleżanka od razu pod jednym zdjęciem zapytała o sukienkę i ją od razu zamówiła on line. 

Potem moja przyjaciółka z Irlandii wystosowała dramatyczny apel, że ona też chce a u nich nie ma, mam kupić w Polsce!!! 

Moja bratowa też niby od niechcenia zajrzała na stronę H&M.... 

Napisała kolejna koleżanka z pytaniem, skąd sukienka?

Wszystko przez jedną kieckę, którą kupiłam w sumie przypadkowo :)

A wiecie co najśmieszniejsze? Na stronie marki ta sukienka (i druga biała, kupiona przeze mnie) wcale nie są przecenione, a i tak już wyprzedane...




Sukienka/dress - H&M

Apaszka/silk scarf - no name

Koszyk/straw basket - no name

Naszyjniki/necklaces - Perlove

Buty/shoes - Dee Zee


niedziela, 8 maja 2022

Something different



"Jesteś jedyną osobą jaką znam, która może założyć takie spodnie". Takie mniej więcej słowa padły z ust mojej zaprzyjaźnionej fotografki, gdy mnie zobaczyła.

Uśmiechnęłam się tylko. Ona zna mnie na tyle, że wie, jak lubię ekstrawagancję i czuję się w takich stylówkach jak ryba w wodzie. Kolorowa ryba :)

W końcu, czemu służyć ma moda? Jest po prostu wyrażeniem siebie i tego, co w danej chwili w duszy gra. Czasem jest nastrój na szpilki i sukienkę, czasem na trampki i jeansy. Raz czujesz się super w wielkim swetrze, a innym razem w dopasowanym topie.

 Bardzo łatwo odróżnić osobę ubraną od "przebranej", ta pierwsza to przysłowiowa ryba, swoboda i luz, ta druga przeważnie całą sobą daje do zrozumienia, że nie czuje się zbyt komfortowo w danym stroju, pomimo uśmiechu na ustach. Mowy ciała nie oszukasz :)

Ja w tych portkach czuję się bosko więc chodzę! W połączeniu z jedwabną koszulą w nasyconym kolorze jest to zestaw, obok którego rzeczywiście ciężko przejść obojętnie. 

I dobrze :)










Zdjęcia by M.


Koszula/ silk shirt - vintage

Spodnie/trousers - H&M Studio

Torebka/bag - no name

Szpilki/heels - Buffalo London

Zegarek/watch - Michael Kors

niedziela, 10 kwietnia 2022

Midi love



Chyba nie miałam jeszcze w swojej szafie bardziej kobiecej sukienki. Kobiecej i seksownej. 

Nie mini, nie obcisła niczym druga skóra, bez dużego dekoltu, a jednak założyłam ją i stwierdziłam to, co napisałam w pierwszym zdaniu. Skromnie przyznam, sama sobie przed lustrem powiedziałam "wow" :)

Jak część z Was zapewne wie, mam 160 cm wzrostu więc zdecydowanie bliżej mi do długości przed kolano, wtedy proporcje sylwetki pozostają odpowiednie.

Ale kiecka midi siedziała mi w głowie od dawna, kupiłam lata temu podobną w fasonie, czerwoną i pokochałam ją miłością wielką. Mam ją w szafie do dziś i często noszę, była tu zresztą na blogu i  zebrałam w niej wiele pochwał, łącznie z propozycją odkupienia. Sukienki, nie mnie, rzecz jasna :)

Takie sukienki to trochę też ukłon w stronę retro i lat 50, a ja lubię takie zabawy modowe w czasie i przestrzeni.

Znalazłam ją na  Avocado Style przypadkiem, szukając czegoś boho, do moich ukochanych kowbojek. Doszłam jednak do wniosku, że ten fason będzie bardziej uniwersalny niż typowa kiecka gypsy, bo w zależności od dodatków może być elegancka lub na luzie.

Dziś w tym pierwszym wydaniu.









Foto by Monika G.


Sukienka/dress - TUTAJ

Torebka/bag - Ochnik

Szpilki/heels - Laura Piacci

Kurtka/jacket - Zara

Naszyjnik/necklace - Perlove

Zegarek/watch - Michael Kors

sobota, 26 marca 2022

This dress...


Od dobrych kilku lat jestem mocno "sukienkowa". 

Jako dziecko chłopczyca, na zmianę siedząca z nosem w książkach lub włażąca w każdą dziurę i na każde drzewo. Wtedy ukochanym odzieniem były dresy lub legginsy, fakt, świetnie się nadawały do eskapad wszelakich i... maskowały obdarte kolana.

Jeszcze na studiach nadal byłam mocno "spodniowa", mojej garderoby bez kilku par jeansów sobie nie wyobrażałam.

Teraz? 

Kocham sukienki miłością wielką!

Fakt, że zawodowo pracuję zza biurka i szpilki są moją codziennością, zdecydowanie tę miłość wzmaga. Gdy bowiem cierpię na brak weny, co ubrać do pracy, wybieram po prostu ulubioną sukienkę plus owe szpilki właśnie i już! Taki zestaw ma swoje plusy, bo wystarczy zmienić obuwie na płaskie i mogę po pracy śmigać na zakupy, spotkanie z przyjaciółmi czy wszelką inną aktywność. 

Dziś nowy nabytek z Avocado Style, urzekł mnie ten wzorek i fason - troszkę retro. Romansuję od pewnego czasu z beżem, więc gdy ją zobaczyłam od razu stwierdziłam, że to ta! Ten model jest dostępny w kilku wersjach kolorystycznych więc sama się sobie dziwię, że nie wybrałam czerwonej, ale ów print tak mi się spodobał... Już oczami wyobraźni widzę, że z ukochanymi kowbojkami też będzie wyglądać super, o czym zapewne wkrótce się przekonacie :)










Zdjęcia by M.


Sukienka/ dress - mojego modelu już brak, ale podobna TUTAJ

Szpilki/heels - Zara

Torebka/bag - Ochnik

Zegarek/watch - Daniel Wellington

Naszyjnik/necklace - Perlove

niedziela, 13 marca 2022

No words...










Zdjęcia by M.


Marynarka/no name
Bluzka/blouse - 120%
Spódnica/skirt - Gestuz
Kowbojki/cowboy boots - Carinii
Torebka/bag - Michael Kors

niedziela, 20 lutego 2022

cowboy boots



Nie zapowiada się, by kowbojki chciały odejść do lamusa.

Kilka sezonów temu nastąpił boom na obuwie, kiedyś kojarzące się z Dzikim Zachodem i bezdrożami amerykańskich prerii. Teraz nosimy je właściwie wszędzie i do różnorakich stylizacji, od eleganckich kostiumów i sukienek po jeansy i szorty.

Ja swoich idealnych kowbojek szukałam dość długo. Jako właścicielka szczupłych łydek w większości wyglądałam fatalnie, bowiem cholewki za mocno odstawały i o ile do spodni było to mniej widoczne, przy sukienkach nie prezentowało się dobrze. A i do tego typu odzieży zamierzam je nosić!

W końcu jednak trafiłam na "swoje", dopasowane na szerokość, z nie za wysoką cholewką.

Sznytu dodają im odpinane łańcuszki z czaszką, po prostu sztos! Motyw czaszki na ubraniach nie podobał mi się w ogóle, ale tutaj pasuje i basta!

Zgadnijcie więc, czym będziecie tutaj katowani stylizacyjnie w najbliższym czasie? :)












Zdjęcia by M.

Marynarka/jacket - no name

Golf/turtleneck - H&M

Pasek/belt - Bally

Jeansy/jeans - Bershka

Kowbojki/cowboy boots - Carinii

Torebka/bag - Fabiola

Naszyjnik/necklace - H&M


niedziela, 16 stycznia 2022

Sandman



Tak właśnie wyglądają efekty eksperymentów modowych, gdy zakładasz kolory, których kiedyś przysłowiowym kijem byś nie tknęła.

Teraz mi z tym beżem całkiem po drodze, z khaki też się oswajamy.

Na jak długo?

Zobaczymy!









Zdjęcia by M.


Sweter/sweater - H&M

Spodnie/trousers - Zara

Płaszcz/coat - no name

Pasek/belt - Next

Torebka/bag - Ochnik

Botki/boots - Zara