niedziela, 7 marca 2021

Candy shop



Siedzą mi w głowie te oversize'owe marynarki i wyjść nie chcą. 

Mało kobiece, przerysowane w formie, a jednak mają w sobie to przysłowiowe coś. 

A gdy mogą jeszcze przemienić się na przykład w sukienkę?

Dla mnie bomba!

Stylistyka a la Dynastia (pamiętacie Alexis?) jest tak uroczo kiczowata, że nie mogę obok tego przejść obojętnie.

W rezultacie mój ostatni łup czyli wełniana, wielka marynarka - płaszcz w kolorze różowa landrynka, od razu skradł moje serce całkowicie.

Mam kilka pomysłów na stylizacje z nią w roli głównej, będą się pojawiać sukcesywnie na blogu.

Dziś w wersji wspomnianej sukienki, z nieodłącznym paskiem, a jako baza czerń. Smaczku dodają wzorzyste rajstopy, zdarza mi się takowe nosić do gładkiej "góry", aczkolwiek wolę cieliste. Tutaj jednak, wzorek gra fajnie z całością i wpisuje w stylistykę lat 80.

Dziewczyna jak landryna krótko mówiąc :)











Zdjęcia by Paula


Bluzka/blouse - Preska

Marynarka/jacket - no name (vintage)

Opaska/hairband  - Sinsay

Pasek/belt - Moschino

Naszyjnik/necklace - H&M

Szpilki/heels - Laura Piacci

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza