Zawsze imponowały mi silne kobiety. Takie, które potrafiły walczyć o siebie i swoje marzenia, działać w słusznej sprawie, pomagać innym. Sama mam podobny charakter, więc nic w tym chyba dziwnego, że wolę identyfikować się bardziej z taką Larą Croft niż na przykład Sierotką Marysią :) W moim przypadku siedzenie w miejscu i czekanie, co przyniesie los raczej się nie sprawdza. Jeśli mi coś nie wyjdzie, przynajmniej pozostaje satysfakcja, że próbowałam.
Dziś zestaw z soboty, fryzura inspirowana właśnie tą kobiecą postacią rodem z gry komputerowej, choć mnie bardziej kojarzy się z filmem i zjawiskową Angeliną Jolie w tej roli. Sam strój na luzie, jak to w weekend. Piękna pogoda pozwoliła na założenie butów z wyciętym przodem, oraz potarganych białych boyfriendów. To ostatni łup z wyprzedaży z początku marca, totalnie z resztek w Zarze wyłowiłam je za 39 zł! Do tego nieodłączna ramoneska oraz shirt z logo znanej kawiarni, wygrzebany w sh za 4 zł. Jak Wam ostatnio pisałam, koszulki z wszelkimi nadrukami opętały mnie tej wiosny! Kupiłam jeszcze czarną ze słynnym znaczkiem Guns N'Roses (8 zł -możecie ją zobaczyć na moim Instagramie) oraz Hard Rock Cafe (6zł). Wszystkie z doskonałej bawełny, a cena za całość i tak jest mniejsza niż za jedną z sieciówki - która to po praniu i tak pewnie nadawałaby się co najwyżej do ścierania kurzu z parapetów... Za to właśnie kocham second handy - niepowtarzalne, unikatowe perełki za śmieszne pieniądze.
Zdjęcia GNESHKA
Szpilki/boots - River Island
Jeansy/jeans - Zara
Koszulka/shirt - no name
Ramoneska/jacket - Sheinside
Kolczyki/earrings - Troll