Ten dwustronny, kraciasty szalik podobno "jest wszędzie" i "mają go wszyscy".
Takie opinie słyszałam i czytałam, dlatego miałam przed nim pewne opory. Ja średnio lubię być "jak wszyscy".
Jednak zostałam postawiona przed faktem, kiedy moja Mama kupiła taki w niemieckim Primark'u. Fakt, kupiła dla siebie, ale "wypożyczyłam" na trochę. Jak już jest pod ręką to czemu nie skorzystać, skoro mi się podobał? :) Poza tym fakt najważniejszy - w Częstochowie takiego nie widziałam. Gdzie więc to "wszyscy i wszędzie"?
Po raz kolejny blogosfera tworzy błędny obraz czegoś, co jest niby popularne, ale jakby się wgłębić w temat, to jednak na "żywo" ciężko taką modę zobaczyć na ulicy. Sztuczną bańkę trendu tworzą same blogerki, które zakładają ten sam ciuch, często z zagranicznych sklepów, zamawiany on-line. W rezultacie na co drugim blogu jakaś rzecz, a w rzeczywistości prawie nikt tego nie nosi poza wąskim gronem pasjonatek.
No więc ja noszę :)
Foto by Ewa
Szalik/scarf - Primark
Kurtka/jacket - Zara
Koszula/shirt - 3 Suisses
Spodnie/trousers - TopShop
Kozaki/boots - Next
Torba/bag - H&M
Rękawiczki/gloves - Mohito