Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Drzał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Drzał. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2015

Fashion Philosophy Fashion Week Poland edycja XIII



Ten post miał się pojawić we wtorek, potem zaplanowałam go na wczoraj, ale nie byłam w stanie stworzyć. Dziś właściwie tylko siła woli popchnęła mnie do włączenia laptopa i napisania tych paru słów.
Jestem tak chora, jak dawno nie byłam, leżę w łóżku i łykam kolejne leki.
Zapalenie oskrzeli, krtani, zatok. Zeszłotygodniowy ból gardła teoretycznie mi przeszedł, zwłaszcza, że środa była dniem wolnym, czwartek również przesiedziałam w domu, przygotowując się do wyjazdu i biorąc aspirynę. Okazuje się, że nie przeszedł a tylko rozwinął w coś gorszego.
Na Fashion Week wyruszyłyśmy z Bambi Boho w piątek rano, w południe zaś dotarłyśmy do Lilly Marlenne, u której miałyśmy się zatrzymać na czas imprezy. Napiłyśmy się pysznej kawki, pogadałyśmy i po szybkiej zmianie image z podróżniczego na wyjściowy :) pojechałyśmy w trójkę na pokazy. Podekscytowana imprezą i spotkaniem ze znajomymi blogerami miałam dobre samopoczucie. Dopiero wieczorem, gdy emocje opadły, zaczęłam się czuć naprawdę źle, straciłam praktycznie głos. W sobotę było tylko gorzej, jednak uparłam się, że na FW dotrę, nie chciałam psuć dnia dziewczynom, które zadeklarowały, że zostaną ze mną w domu.  Podobnie w niedzielę. Jeśli widzieliście więc osobę o wyglądzie zombie - Kleopatra, mało komunikatywną i z miną  "dobijcie mnie" - to byłam ja :)

Dość jednak mojego marudzenia, bo clou tego posta ma być największe święto polskiej mody, które odbyło się już po raz trzynasty. Z tego też powodu, tą edycję Fashion Week zapowiadano jako wyjątkową. Czy była taka? Bardzo, bardzo chciałabym napisać, że jak najbardziej, najlepsza z dotychczasowych. Niestety. Frekwencja nie dopisała, na większości pokazów było mnóstwo wolnych miejsc, co na poprzednich edycjach byłoby nie do pomyślenia. Prawie dwugodzinne opóźnienia prezentacji kolekcji w piątek to kolejny zgrzyt. Zabrakło także projektantów, którzy gwarantują wysoki europejski poziom, na przykład Miguel Vieira. Nie wystawiali się również stali bywalcy z rodzimego podwórka: Łukasz Jemioł, Ewa Minge, Natasha Pavluchenko.
Na szczęście, pojawiły się projekty, które uratowały honor Polskiego Tygodnia Mody.
Wielką wygraną jest dla mnie Waleria Tokarzewska Karaszewicz, jeśli miałabym wybierać najlepszą kolekcję imprezy, postawiłabym właśnie na nią.
Żałuję, że nie udało nam się dotrzeć w czwartek, bardzo chciałam być obecna na jubileuszowym pokazie ikony polskiej mody (i Mody Polskiej!) Jerzego Antkowiaka. W planach mam zakup jego książki, szukałam jej na showroomie, ale nie zlokalizowałam.


Poniżej przedstawiam te kolekcje, które mi się spodobały.
Kolaże są mojego autorstwa, zaś same zdjęcia to dzieło Pasarella Photography (Waleria Tokarzewska-Karaszewicz, Malgrau, Bajer Ola Bola, Piotr Drzał) oraz Marka Makowskiego (kolekcja Jarosław Ewert i Jacob Birge Vision) i Artura Kostkowskiego (Viola Piekut).



PIĄTEK

JACOB BIRGE VISION

JAROSŁAW EWERT

VIOLA PIEKUT



SOBOTA


WALERIA TOKARZEWSKA - KARASZEWICZ

MALGRAU



NIEDZIELA

BAJER OLA BOLA

PIOTR DRZAŁ

środa, 22 kwietnia 2015

Fashion Week Poland XII Edycja - piątek 17/04/2015



Za nami Fashion Week Poland - XII łódzka edycja, w której miałam przyjemność uczestniczyć w ubiegły weekend. 
Smutne, że postrzegana przez pryzmat "czapki Witkowskiego" - pozwólcie, że nie będę się wypowiadać w temacie, jakkolwiek absolutnie potępiam używanie symboli nazistowskich, nieważne czy to celebryta czy szary człowiek. 
Jednak FWP to wydarzenie przede wszystkim MODOWE, piękne kolekcje, zdolni projektanci i to oni powinni być na pierwszym planie.
Byłam na imprezie od piątku dlatego relację zacznę właśnie od tego dnia - prezentacje ułożyłam w kolejności chronologicznej, od pierwszego pokazu, czyli...


ADRIAN WHO
Moje pierwsze skojarzenie to... Coco Chanel. Kolekcja retro, oparta na dzianinach, bardzo kobieca i według mnie mocno inspirowana wspomnianą wcześniej ikoną mody. Oczywiście nie jest to zarzut - bardzo na plus! Miękko otulone sylwetki modelek, trochę pasteli, trochę mocniejszych kolorów, wszystko to tworzy spójną całość. 


foto: Mike van der Ent Pasarella


TUNDRA-FASHIONLOGIC
Nowoczesna, minimalistyczna wręcz forma, stonowana w barwie, ale też na tyle klasyczna, że można ją założyć, bez zwracania na siebie większej uwagi. I nie jest to minus, bo nie zawsze mamy ochotę, by wszyscy na nas patrzyli, również nie zawsze ekstrawagancja jest pożądana. Bardzo przypadł mi do gustu zwłaszcza kraciasty garnitur oraz długa kopertowa sukienka, chętnie widziałabym je w swojej szafie.

foto: Łukasz Szeląg


MILIDIAMI
Metaliczny błysk to niewątpliwie hit tego sezonu, czy w wersji total black, czy też w kolorze. Udana kolekcja, która łączy w sobie elementy nowoczesności, minimalizmu, ale też ma pewną nutę szaleństwa. Nakrapiana parka, sztuczne futerko, czarny połyskujący płaszcz gwarantują, że każdy znajdzie coś dla siebie.

foto: Mike van der Ent Pasarella


BERENIKA CZARNOTA
Co mnie zachwyciło w kolekcji Bereniki? Zabawa kolorem i fakturą - jak wiecie uwielbiam mocne kontrasty i nasycone barwy. Połączenie szarości czy granatu z ostrym oranżem, pasiaste, szalone swetry i grube sploty tkanin gwarantują, że jesień i zima 2015/2016 na pewno nie będą nudne! Jedne z najlepszych sylwetek, zaprezentowanych w piątek.

foto: Mike van der Ent Pasarella


PIOTR DRZAŁ
Nowoczesny mężczyzna według projektanta nosi garnitur, który przy bliższym przyjrzeniu okazuje się... kombinezonem (zdj. 2 od lewej górny rząd). Bardzo mi się ten pomysł spodobał, a cała kolekcja również nowatorsko podchodzi do klasycznych elementów męskiej garderoby, które przecież można nosić nonkonformistycznie. Koszula jako kurtka, czemu nie? 


foto: Mike van der Ent Pasarella


KATARZYNA ŁĘCKA
Projektantka postawiła na printy, delikatne, jakby rozmyte, oraz połyskliwe materiały. Dominują sukienki i spódnice, a cała kolekcja jest niezwykle kobieca w palecie szarości, brązów i odcieni niebieskiego. Elegancko i klasycznie.

foto: Mike van der Ent Pasarella


WOJTEK HARATYK
Prosto, nawet za prosto. Moje pierwsze skojarzenie to lookbook Zary czy innej sieciówki. Brak tu odrobiny fantazji, tego czegoś, co sprawi, że odbiorca pomyśli "wow, chcę to mieć". Oczywiście nie jest to zła kolekcja, jest po prostu poprawna. Ja jednak oczekuję więcej i czuję niedosyt, to rzemiosło, nie artyzm.

foto: Mike van der Ent Pasarella


JACOB BIRGE VISION
Zwycięzca pierwszej polskiej edycji "Project Runaway" według mnie to jednocześnie zwycięzca piątku- pokazał najlepszą kolekcję ze wszystkich projektantów.  Motywy zwierzęce to temat ciężki, by nie otrzeć się o kicz potrzeba dużego wyczucia - jemu to się udało. Stonowane kolory z dodatkiem panterki czy zebry i ciekawe formy sprawiły, że zaprezentowane sylwetki wyglądały świetnie. Miałam okazję oglądać owe ubrania w strefie Showroom i przekonałam się, że są doskonale uszyte i "z bliska" również robią doskonałe wrażenie. Brawo!


foto: Mike van der Ent Pasarella


EVA MINGE
Tutaj jestem trochę rozczarowana. Znów za dużo basic'u, prostoty, po projektantce tej klasy spodziewałabym się jednak czegoś więcej. Były piękne kwiatowe kombinezony (brak foto), ramoneska z tym motywem czy widoczne na zdjęciu koronkowe dzwony. Ładnie, ale tym razem skojarzenie z lookbookiem Mohito... A na koniec plisowane spódnice i frędzle, tak jakby pani Ewa chciała przemycić najgorętszy motyw tego sezonu, ale nie do końca jej wyszło. Według mnie druga część kolekcji to kompletny niewypał. 


foto: Mike van der Ent Pasarella


ŁUKASZ JEMIOŁ
Nie spodziewałam się szału i szału nie było.  Jemioł jest dla mnie fenomenem, bo linia Basic pokazywana jest zawsze na finał dnia, jako ostatni pokaz więc teoretycznie powinna być przysłowiową wisienką na torcie. Tymczasem to nie tylko nie ów smaczny owoc, ale nawet jego pestka. Po raz kolejny zwykłe, bure, casualowe ubrania, których prestiż podnosi tylko nazwisko projektanta i niebotyczna cena. Szara bluza w stylu Wang'a na finał (pierwsza z lewej)? Niestety, jestem na nie i nawet szczytne przesłanie "no war" nie pomoże.

foto: Marek Makowski

Zaprezentowałam Wam część sylwetek z każdej z kolekcji, całość możecie obejrzeć w lookbookach poszczególnych projektantów.

Ciekawa jestem również waszych opinii, kto jest faworytem, a kto nie wpisał się w Wasze gusty? Piszcie w komentarzach!
A w następnym poście - mój ulubiony projektant i relacja z soboty.