Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Viola Piekut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Viola Piekut. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2015

Fashion Philosophy Fashion Week Poland edycja XIII



Ten post miał się pojawić we wtorek, potem zaplanowałam go na wczoraj, ale nie byłam w stanie stworzyć. Dziś właściwie tylko siła woli popchnęła mnie do włączenia laptopa i napisania tych paru słów.
Jestem tak chora, jak dawno nie byłam, leżę w łóżku i łykam kolejne leki.
Zapalenie oskrzeli, krtani, zatok. Zeszłotygodniowy ból gardła teoretycznie mi przeszedł, zwłaszcza, że środa była dniem wolnym, czwartek również przesiedziałam w domu, przygotowując się do wyjazdu i biorąc aspirynę. Okazuje się, że nie przeszedł a tylko rozwinął w coś gorszego.
Na Fashion Week wyruszyłyśmy z Bambi Boho w piątek rano, w południe zaś dotarłyśmy do Lilly Marlenne, u której miałyśmy się zatrzymać na czas imprezy. Napiłyśmy się pysznej kawki, pogadałyśmy i po szybkiej zmianie image z podróżniczego na wyjściowy :) pojechałyśmy w trójkę na pokazy. Podekscytowana imprezą i spotkaniem ze znajomymi blogerami miałam dobre samopoczucie. Dopiero wieczorem, gdy emocje opadły, zaczęłam się czuć naprawdę źle, straciłam praktycznie głos. W sobotę było tylko gorzej, jednak uparłam się, że na FW dotrę, nie chciałam psuć dnia dziewczynom, które zadeklarowały, że zostaną ze mną w domu.  Podobnie w niedzielę. Jeśli widzieliście więc osobę o wyglądzie zombie - Kleopatra, mało komunikatywną i z miną  "dobijcie mnie" - to byłam ja :)

Dość jednak mojego marudzenia, bo clou tego posta ma być największe święto polskiej mody, które odbyło się już po raz trzynasty. Z tego też powodu, tą edycję Fashion Week zapowiadano jako wyjątkową. Czy była taka? Bardzo, bardzo chciałabym napisać, że jak najbardziej, najlepsza z dotychczasowych. Niestety. Frekwencja nie dopisała, na większości pokazów było mnóstwo wolnych miejsc, co na poprzednich edycjach byłoby nie do pomyślenia. Prawie dwugodzinne opóźnienia prezentacji kolekcji w piątek to kolejny zgrzyt. Zabrakło także projektantów, którzy gwarantują wysoki europejski poziom, na przykład Miguel Vieira. Nie wystawiali się również stali bywalcy z rodzimego podwórka: Łukasz Jemioł, Ewa Minge, Natasha Pavluchenko.
Na szczęście, pojawiły się projekty, które uratowały honor Polskiego Tygodnia Mody.
Wielką wygraną jest dla mnie Waleria Tokarzewska Karaszewicz, jeśli miałabym wybierać najlepszą kolekcję imprezy, postawiłabym właśnie na nią.
Żałuję, że nie udało nam się dotrzeć w czwartek, bardzo chciałam być obecna na jubileuszowym pokazie ikony polskiej mody (i Mody Polskiej!) Jerzego Antkowiaka. W planach mam zakup jego książki, szukałam jej na showroomie, ale nie zlokalizowałam.


Poniżej przedstawiam te kolekcje, które mi się spodobały.
Kolaże są mojego autorstwa, zaś same zdjęcia to dzieło Pasarella Photography (Waleria Tokarzewska-Karaszewicz, Malgrau, Bajer Ola Bola, Piotr Drzał) oraz Marka Makowskiego (kolekcja Jarosław Ewert i Jacob Birge Vision) i Artura Kostkowskiego (Viola Piekut).



PIĄTEK

JACOB BIRGE VISION

JAROSŁAW EWERT

VIOLA PIEKUT



SOBOTA


WALERIA TOKARZEWSKA - KARASZEWICZ

MALGRAU



NIEDZIELA

BAJER OLA BOLA

PIOTR DRZAŁ