Moja natura jest jak zawsze przewrotna. Wiosna w pełni rozkwitu kolorów, a ja nagle zapragnęłam zatopić się w miękkiej czerni. Mało tego, założyłam buty na obcasie :) Wiem, dziwne stwierdzenie jak na kobietę, ale ze względów zdrowotnych powinnam nosić głownie płaskie obuwie. Jesienią udało mi się jednak nabyć bardzo wygodne czółenka Ryłko z platformą na przodzie, nie jestem więc skazana na same baletki. Od dłużego czasu szukam również jasnych szpilek na rozsądnym obcasie, ale jak do tej pory efekt zerowy...
A powracając do tematu, na dzisiejszy zestaw składają się:
- czarne pantofle Ryłko (nie widać tego na foto, ale na przodzie skóra jest marszczona a la kwiat)
- spodnie baggy z Zary, które uwielbiam -przechodziłam w nich praktycznie całą zimę
- żakiet H&M z wywijanym rękawami
- wiosenny akcent w postaci koszulki z makami marki Mohito (wiosenna kolekcja, 49,99 zł)
- torebka Valentino - wiernie służy mi od kilku lat - klasyka w którą warto było zainwestować
- zegarek Swatch
- prosta srebrna bransoleta