Wyjęłam skórzane spodnie.
To był wtorek, znów spadł śnieg i zapanowała iście skandynawska aura, kto śledzi mój
FANPAGE lub profil
IG mógł się zresztą przekonać na własne oczy :).
Wieczorem szykując ubranie na dzień następny (zawsze robię to wcześniej) odruchowo sięgnęłam więc po coś czarnego.
Ale kiedy wstałam rano w środę, po śniegu zostały smętne resztki, zaś słońce zaglądało w okno i rozjaśniało cały pokój! Ochota na ciemny total look przeszła mi całkowicie.
Czas najwyższy na adidaski!
I bomber - to chyba najgorętsze okrycie sezonu!
Wszyscy wariują za tym bladoróżowym i mało kto zwrócił uwagę na to, że fason jest modny... tak od dwóch lat mniej więcej :) ACNE wypuściło pudrowy oryginał w jednym z topowych kolorów sezonu, kilka marek "się zainspirowało", blogosfera szaleje :) Fakt, blady róż to odcień wyjątkowo pasujący i jasno- i ciemnowłosym, też miałam przez chwilę na niego ochotę, ale szybko mi przeszło, bo ten bomber jest dosłownie wszędzie.
Sam powrót fasonu mnie cieszy, bo mam w takim kroju już dwa okrycia (to jest trzecie) i nic nie wskazuje na razie, że odejdą do lamusa, z drugiej strony, ciężko być oryginalnym...
Ulica, którą widzicie na foto to Garibaldiego, stoi przy niej Filharmonia Częstochowska.
Piękna, wyremontowana parę lat temu, marmury i ogólny szał ciał. Dość często jej schody lub elewacja boczna służą nam jako tło do zdjęć.
Tym razem jednak doszłam do wniosku, że uwiecznimy samą ulicę, konkretnie jej część mniej spektakularną, mocno "polską". Bardziej wygląda to jak wersja "łobuz z dzielnicy" niż blogowe fotki, ale mnie się spodobało. Lubię nowe kadry, a czerwone graffiti fajnie kontrastuje z czernią i szarością.
Foto by Bambi Boho
Buty/shoes - Nike
Jeansy/jeans - Hollister
Bluzka/blouse - H&M