Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Persunmall. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Persunmall. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 stycznia 2018

Jak nosić beret?



Zasadniczo - na głowie :) Z tego co wiem, ta metoda sprawdza się najbardziej!
A na poważnie...
Moja pierwsza w tym roku stylizacja, czyli mieszanka trendów i mojego modowego widzimisię.
Beret, ulubione okulary, wełniany męski golf oversize i jasny płaszcz.
Plus odrobina panterki jako dodatki a więc botki, torebka i jedwabna apaszka, której praktycznie nie widać spod golfu, ale taki właśnie był zamysł.





Zdjęcia by Aga S.


Płaszcz/coat - Zara
Golf/turtleneck - Lecomte
Spodnie/trousers - H&M
Botki/boots - Zara
Okulary/sunglasses - Ray Ban
Beret/beret - no name
Apaszka/silk scarf - Betty Barclay
Torebka/bag - Persunmall
Rękawiczki/gloves - Mohito

sobota, 28 marca 2015

I shouldn't ...



Większość kobiet wie, co dla nich dobre. Jakiego koloru pomadki powinny używać, jaki fason sukienki nosić, czy farbować włosy na rudo czy też kusić jako platynowa blondynka.
Ja wiem to również. Dlatego ową platynowa blondynką nigdy nie zostanę i zdaję sobie sprawę, że takich spódnico-spodni raczej też nosić nie powinnam! O ile szerokie nogawki z poprzedniego posta w wersji "do ziemi" wyglądają bardzo dobrze, o tyle taka długość skraca sylwetkę. Zwłaszcza, jeśli jest się wzrostu krasnala ogrodowego... :)
Jednak wszyscy lubimy czasem zrobić coś na przekór, choć wiemy, że nie powinniśmy. Nie jestem wyjątkiem w tej materii. Dlatego właśnie taki fason culottes noszę! Bo lubię!

Oprócz spodni nowością jest tutaj również zegarek. Na tym tle mam kompletnego bzika, gdyby nie ceny, miałabym czasomierzy pewnie kilkanaście. Na moje szczęście nie lubię tanich chińskich "jednorazówek" za kilkadziesiąt złotych, ten dodatek powinien być dobrej marki, by służył kilka lat. Co wiąże się z kosztami, dlatego mam "tylko" trzy, ten jest czwarty. Tutaj, w przeciwieństwie do kontrowersyjnych spodni postawiłam na bardzo klasyczny model, właśnie takiego mi brakowało.

Dodatkowo dla moich czytelników niespodzianka - do 30 kwietnia 2015 na hasło: modaitakietam dostaniecie 15% zniżki na dowolny model zegarka na stronie Daniel Wellington.




Zdjęcia Bambi Boho


Płaszcz/coat - Sheinside
Bluzka/blouse - Oasap
Spodnie/trousers - Stradivarius
Szpilki/heels - Laura Piacci
Torebka/bag - Persunmall
Zegarek/watch - Daniel Wellington

niedziela, 8 lutego 2015

Ake



Dzisiaj krótko tekstowo, za to dość dużo zdjęć, bo obiektyw był łaskawy, ostrzył.
Jako tło muzyczne do stylizacji rewelacyjny głos Igora Herbuta -  LemON to mój ulubiony polski zespół z gatunku tych "młodych". Mądre teksty, dobra muzyka, na żywo też potrafią świetnie zagrać, nie na darmo w końcu wygrali Must Be The Music.
Dla porównania, "stare" to Dżem (dla mnie ten zespół istniał tylko w wersji z nieodżałowanym Ryśkiem Riedlem), Budka Suflera czy Maanam. Tak, często słucham takiej właśnie klasyki. Plus Queen z obłędnym Freddiem Mercury oraz Aerosmith.








Kapelusz/hat - no name
Ramoneska/jacket - Sheinside
Poncho/poncho - no name
Jeansy/jeans - Bershka
Botki/boots - Bershka
Torebka/bag - Persunmall

poniedziałek, 3 listopada 2014

Oversized sweater...



Znowu mnie nosi. Strasznie wprost, a myśl przewodnia jest jedna - iść, usiąść na fotelu i poprosić Go, żeby wziął w dłoń nożyczki...
Jesień to okres, kiedy moje włosy zaczynają się buntować. Z gładkich, błyszczących i skorych do współpracy latem, zmieniają się w suchą masę, choć nadal z połyskiem, to jednak elektryzującą się przy każdej okazji... Oczywiście noszenie kurtek, płaszczy, szalików i czapek tylko ten proces wzmaga.
Każdego roku walczę więc ze sobą, żeby tych włosów nie obcinać... W końcu nie po to dbałam, żeby tylko osiągnąwszy wreszcie upragniony etap długich, znów je skrócić. Piszę "znów" gdyż od liceum na zmianę zapuszczam - tnę.
Zazdroszczę dziewczynom, które mają zacięcie i czas, aby codziennie myć, układać, dopieszczać... W ogólniaku miałam koleżankę, która wstawała bladym świtem, żeby zrobić fryzurę! Ja jestem w tej materii leniem, wolę dłużej pospać, niż dłubać godzinę czy dwie przy włosach. Z tejże racji noszę też długie - prostowanie odpada, bo są z natury jak druciki więc wystarczy rano przeczesać, ewentualnie spiąć w kucyk lub szybki koczek, taki jak na foto.

No właśnie, dzisiaj porcja fotek w koku, z soboty. Pogoda nas rozpieszcza tej jesieni, korzystam więc jak mogę i nie opatulam się za bardzo.
Od pewnego czasu szukałam dłuższego, oversize'owego swetrzyska w jakiś fajny wzór. Niestety, fason z reglanowymi rękawami jest dość ciężki do zdobycia, tym bardziej w przystępnej cenie. Na szczęście od czego są second- handy!
Golf, który widzicie na zdjęciach, jest w rozmiarze XL i nie wiem również, czy to nie produkt z męskiej szafy :) Jest jednak dobry w gatunku, wystarczyło go tylko podrasować maszynką do golenia swetrów, wyprać i voila, idealne ciepłe odzienie jesienno-zimowe za całe 9 zł!
Do dłuższej góry pozwoliłam sobie na bardziej dopasowany dół, czyli kozaki za kolano i czarne legginsy. Należę do tej grupy dziewczyn, która nie uznaje getrów za spodnie więc noszę tylko z jakimiś tunikami czy swetrami sięgającymi do uda.
Jako biżuteria tylko duży pierścionek-kieł z Oasap, który bardzo lubię, jest nietypowy i zwraca uwagę.
Wykończenie całości to torebka w panterkę i bordowy szalik, ten drugi tez oczywiście z sh, 2 zł to chyba dobra cena, jak myślicie? :)


 




Golf/turtleneck - no name (sh)
Płaszcz/coat - Sheinside
Szalik/scarf - no name (sh)
Torebka/bag - Persunmall
Getry/leggins - no name
Kozaki/boots - Ann Field by Zalando
Pierścionek/ring - OASAP

piątek, 12 września 2014

Passion...



Nie wiem, co takiego jest w czerni i czerwieni, że kocham je najbardziej w całej palecie barw. Jeden kolor kojarzony jest przecież ze smutkiem, żałobą, a drugi odwrotnie - bardzo energetyczny i wręcz agresywny. Może uwielbiam je dlatego, że czarny to też kolor bardzo "elegancki" (dzięki Ci Coco Chanel!), a taki styl ubierania jest moim ulubionym. Z drugiej zaś strony płomienna czerwień - pasuje do mojego charakteru i typu urody, choć ubrań w takim odcieniu mam bardzo mało (za to czerni - pół szafy!).
Dlaczego? Bo ciężko jest kupić fajny czerwony ciuch. Tak, brzmi śmiesznie, ale przejdźcie po sklepach w jakiejś większej galerii handlowej. Może traficie zwykłe spodnie, może podkoszulek. Dobrze skrojony ładny żakiet czy kostium to rzadkość. O sukience nie wspomnę, pomijając jakieś świecące koszmarki pseudo-weselne w pseudo-butikach. Swoją drogą skąd to zamiłowanie firemek szyjących ciuszki na "wielkie gale" do czerwonej satyny, falbanek, dżecików? Wygląda się w tym jak kandydatka na miss kiczu, najdelikatniej mówiąc...
A jednak jak widzicie w mojej szafie pojawiła się czerwona sukienka dzienna. Wygodna, dobrze uszyta, idealna w odcieniu. Pasuje świetnie do czerni więc dziś taki właśnie zestaw w ukochanych kolorach.
I dobra rada na koniec - chcecie zwrócić na siebie uwagę? Wystarczy założyć duży kapelusz, efekt murowany. Idąc ulicą miałam wrażenie, jakbym co najmniej miała zielone czółki na czole, oglądali się absolutnie wszyscy...





Zdjęcia by BAMBI BOHO


Szpilki/pumps - Zara
Sukienka/dress - Karen Styl
Kapelusz/hat - H&M
Torebka/bag - Persunmall

niedziela, 30 marca 2014

Blue state of mind...


Nie należy walczyć z przeznaczeniem. Jeśli szafir pasuje do mnie jak skórzana tapicerka do Bentley'a, to znak, że takie połączenie jest optymalne :)  Podkreśla kolor oczu, bladą cerę i ciemne włosy.
Dziś więc bardzo klasyczne połączenie koloru tego szlachetnego kamienia, bieli oraz czerni. Zestaw do pracy, na spotkanie czy zakupy.
To, co lubię najbardziej, gdy robi się ciepło, to możliwość noszenia szpilek na gołe stopy.

Zdjęcia by BAMBI BOHO

 

Szpilki/pumps - Zara
Spodnie/trousers - Takko
Pasek/belt - Top Secret
Koszula/shirt - Persunmall
Naszyjnik/necklace - H&M
Marynarka/jacket - OASAP