Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New Look. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New Look. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 stycznia 2020

New year resolutions



Nowy rok, nowe postanowienia, nowa ja.
Tak to w teorii wygląda u większości z nas, nie jestem wyjątkiem.
W tym roku podeszłam jednak do tematu w miarę rozsądnie - być szczęśliwą, mniej kupować, więcej podróżować i odrobinę schudnąć :)
Postanowienia możliwe do spełnienia!
Z zakupami idzie mi całkiem nieźle, wyprzedaże pełną parą a ja kupiłam tylko golf w kolorze wielbłądziej wełny (camel) i odkurzacz :)
No dobrze, jeszcze ten piękny płaszcz, który widzicie na zdjęciach, ale był to zakup od dawna planowany, więc się nie liczy :)
Chudnę sobie powolutku, szczęśliwa jestem mniej lub bardziej (ale zawsze!) i tylko z tym podróżowaniem na razie musiałam z pewnych względów zastopować, ale na razie nie będę zapeszać i nic nie powiem :)

No i tyle, oby ten rok był łaskawy dla nas wszystkich!







Zdjęcia by Mar


Płaszcz/coat - H&M
Sweter/sweater - Benetton
Spódnica/skirt - New Look
Kozaki/boots - Zara
Torebka/bag - by Jemioł

niedziela, 8 grudnia 2019

Somewhere over the rainbow...



Ktoś czyta co ja tu piszę?
Tak przewrotnie, dziś niewiele napiszę, bo dopadła mnie nieodwołalnie jesienna chandra. Te dwa najkrótsze tygodnie w roku to zawsze ciężka sprawa, zresztą późna jesień i zimna zawsze dla mnie takie są. Wstaję (6.00) ciemno, wracam do domu ciemno, br... Absolutnie, totalnie, całkowicie nie znoszę ciemności, burości i zimna. Gdybym była zwierzakiem, to na pewno takim małym susłem albo niedźwiadkiem, przesypiającym zimę :)

Do tej stylizacji aż prosi się moja stara ramoneska, krótka do pasa, niestety przeszła za tęczowy most do krainy zmarłych ubrań. Ta obecna chyba też za długo ze mną nie zostanie, bo jest zwyczajnie... za długa.
Zimą do golfów lubię rozkloszowane spódnice, tym razem padło na koronkową w kolorze wina.
Do niej ów gładki czarny golf, kozaki za kolano, a jako dodatki pasek z krzyżami, torebka na szerszym pasku i kapelusz.
Taki rock glamour, czy jakoś tak :)





Zdjęcia : Mama


Golf/turtleneck - Divided for H&M
Spódnica/skirt - New Look
Kozaki/boots - Stradivarius
Torebka/bag - Mohito
Kapelusz/hat - H&M
Pasek/belt - H&M
Ramoneska/biker jacket - Atmosphere

niedziela, 26 lipca 2015

Sand storm



Zakochałam się w tej spódnicy od pierwszego wejrzenia zimą zeszłego roku. Szczerze, namiętnie i prawie bez opamiętania. Prawie, bo to ostatnie jednak przyszło, gdy sprawdziłam cenę - 299 zł... Z bólem serca odpuściłam, w końcu wkrótce miały nadejść zimowe przeceny. Tyle, że w częstochowskiej Zarze już tych spódnic nie było, on-line również...
Zapomniałam, zaleczyłam złamane serce.
Pod koniec stycznia pojechałyśmy z Bambi na See Bloggers do Trójmiasta i oczywiście skoczyłyśmy na rekonesans do Galerii Bałtyckiej. A tam wisiała ONA, jedna, ostatnia w rozmiarze, przeceniona na 79 zł... Miałam jedynie dylemat czy S, która była za duża, czy XS, w którą ledwo się "wbiłam" - zimą byłam ciut okrąglejsza :)
Wybrałam XS, motywacja to duża rzecz!
Spódnica na blogu debiutuje dziś, ale dziś też debiutuje na żywo ... na letniej edycji See Bloggers :) Zdjęcia powstały kilka dni temu, natomiast w niedzielę, podczas drugiego dnia konferencji mam na sobie dokładnie ten zestaw.
Dlaczego dopiero teraz? Powód jest prosty, przecież napisałam, że się w nią ledwie dopinałam, a nie ma nic gorszego, niż ubieranie za małych ubrań. Czekała cierpliwie i ona i ja.
Na szczęście moja nowa dieta oprócz plusów zdrowotnych daje i takie rozmiarowo - ubraniowe. Wreszcie wszystko leży jak powinno!
Ten zestaw to w sumie jedna wielka przecena, bo i klapki i torebka kupione za pół ceny, zaś bluzka z sh za złotówkę. Całość wychodzi więc za mniej niż 150 zł.




Zdjęcia Bambi Boho


Spódnica/skirt - Zara
Bluzka/blouse - New Look
Klapki/shoes - F&F
Torebka/bag - H&M

niedziela, 22 marca 2015

Comeback....



Spodnie z szerokimi nogawkami nareszcie wróciły oficjalnie!
Już od zeszłego roku święciły triumfy na wybiegach, m.in. Celine, nosiły je gwiazdy, ale sieciówki dostępne zwykłym śmiertelnikom traktowały po macoszemu. Wprawdzie udało mi się pod koniec lata kupić białe, które już widzieliście na blogu, ale poza tym wciąż królowały rurki. Niestety, nadal moda światowa dociera do nas po roku lub dwóch...
Jednak tegoroczny sezon daje nadzieję, iż wreszcie tą resztę świata dogonimy. Choć trochę! Pojawiły się dzwony, ale też fason culottes (szerokie spodnie do połowy łydki) oraz typowe nogawki wide-leg.
Cieszy mnie to niepomiernie, bo wszystkie trzy fasony posiadam i nie zawaham się ich użyć :)
Dzwony przemycałam w stylizacjach już w zeszłym roku i prorokowałam, że szybko wrócą. Trochę to trwało, ale jest - comeback!
Spódnico-spodnie kupiłam zimą na wyprzedaży, trochę je przerobiła moja niezastąpiona krawcowa Pani Basia, czekają na swoją kolej.
A dzisiaj moja wielka miłość, ten drugi... model z szerokimi nogawkami, który mam :) O białych wspominałam, ale jak pięknie, tak wybitnie letnie. Natomiast owe z fotek nadają się idealnie "na teraz". Ciut grubsze, szare w drobną czarną krateczkę. I kancik. Doskonale leżą, wysmuklają sylwetkę i świetnie wyglądają w wersji zakrywającej buty. A takie spodnie kocham najbardziej, bo przy 160 cm wzrostu wszelkie wydłużenie nóg jak najbardziej wskazane!
Zestawiłam je bardzo klasycznie, z czarną kopertową koszulą i szpilkami. Elegancki zestaw do pracy, na spotkanie biznesowe, a potem kawę ze znajomymi. Sprawdziły się idealnie.






Koszula/shirt - H&M
Spodnie/trousers - New Look
Kopertówka/clutch - PlayWorkCreate
Szpilki/heels - Dune
Naszyjnik/necklace - Diva

poniedziałek, 26 maja 2014

Empty spaces...


Czasem miejsca na pierwszy rzut oka zwyczajne, a nawet wyglądające nieciekawie, potrafią zaskoczyć.
Czy pusty, stary, odrapany basen przy Promenadzie Niemena może być malowniczym tłem do zdjęć? To określeni to może za duży eufemizm, natomiast ciekawym i interesującym na pewno. Zwłaszcza, że dla kontrastu mój strój jest elegancki. Szpilki, białe rurki i bluzka z baskinką. Zestaw prosty, natomiast ciekawie spajają go kolory, biel i szarość obramowane szafirem.

Oto efekty sobotniej sesji z KASIĄ FILIPCZAK - prywatnie przemiłą dziewczyną, zawodowo profesjonalistką, fotografującą dla agencji i czasopism w Polsce i za granicą.



Szpilki/pumps - Zara
Spodnie/trousers - Pepco
Bluzka/blouse - New Look
Naszyjnik/necklace - Sheinside

czwartek, 6 marca 2014

-I-


Jestem pełna sprzeczności...
Za dużo mówię i gestykuluję...
Za głośno się śmieję...
Za bardzo przejmuję...
I reaguję zbyt emocjonalnie...
Moja rodzina jest dla mnie najważniejsza...
Zaś za przyjaciół dam się pokroić...
W pewnych sprawach jestem bardzo konserwatywna...
A w innych trochę zbyt niefrasobliwa...
Wbrew pozorom mam miękkie serce, co ludzie niestety wykorzystują...
Nie znoszę kłamstwa i słowa "POWINNAŚ"...
Jestem lojalna, za co czasem niesłusznie obrywam...
Książki, książki, książki...
Mam wielką słabość do sushi, żelków i orzeszków pistacjowych...
Kocham buty, torebki, modę i takie tam...
Niestety za często "szklanka jest do połowy pusta"...
Jestem perfekcjonistką i pedantką...
Uwielbiam spać!
Psy, niekoniecznie koty...
Chcę mieć syna, będzie miał na imię Jasiek, po moim dziadku...
Gdybym była kolorem, to tylko czerwienią...
Coraz bardziej przeraża mnie, że w dzisiejszym świecie naczelna zasada to "po trupach do celu"...

Garść luźnych myśli - często zapraszacie mnie do blogowych łańcuszków typu 10 faktów o mnie, w których nie biorę udziału, bo nie lubię. Dziś jednak proszę, spontanicznie, od siebie. To i tak nie odzwierciedla całokształtu, jaka jestem naprawdę wiedzą tylko Ci, którzy są bliżej, dalej, ale jednak znają mnie "na żywo".
A zestaw bardzo zwyczajny. Bo w sumie zwyczajna ze mnie dziewczyna :)

Zdjęcia BAMBI BOHO




Botki/boots - New Look
Jeansy/jeans - Bershka
Płaszcz/coat - Sheinside
Golf/turtleneck - C&A
Torebka/bag - Persunmall

środa, 15 stycznia 2014

Love Chanel...


Chanel... Słowo - klucz, synonim elegancji... Marka, która zyskała miano kultowej i jest uwielbiana przez miliony fashionistek na całym świecie.
Początki to sklep z kapeluszami, który Gabrielle "Coco" Chanel otworzyła w Paryżu w 1913 roku, zaś oficjalnie jako dom mody funkcjonuje przy słynnej Rue Cambon od 1919 roku, a więc już prawie wiek. Przez lata projektantka stała się ikoną stylu i wzorem dla wielu kobiet, odważna, wyzwolona, łamała obowiązujące kanony zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Pod jej rządami marka wylansowała takie klasyki jak "mała czarna", sztuczna biużuteria, moda na perły, odzież z dzianiny, pikowane torebki 2.55 i tweedowe kostiumy. Również najsłynniejsze perfumy świata - Chanel nr 5 - to dzieło jej współpracy z Ernestem Beaux, pierwsze sztuki wyszły na rynek już w 1921 roku.
Chanel inspiruje. Tak było, jest i będzie. Od 20 lat dyrektorem artystycznym jest Karl Lagerfeld, który w każdej kolekcji dodaje szczyptę klasyki Coco, wymieszaną z własną nutą ekstrawagancji. Wszystko na najwyższym poziomie i doskonałej jakości.
Marka inspiruje również mnie. Lubię elegancję, wysokie obcasy, biżuterię, kobiecość. To wszystko, co można znaleźć w kolekcjach Chanel. Dziś zestaw, który mogłabym założyć spacerując po Rue Cambon, podziwiając paryskie widoki i wdychając zapach jednego z najpiękniejszych miast świata. Znajdziecie tutaj charakterystyczne elementy, a więc pikowana torebkę, prosty golf i żakiet, oraz tweedową spódniczkę. Plus czarne botki i zamszowe rękawiczki z wycięciem. Wszystko wykończone czerwona szminką i uśmiechem, który nie schodził z moich ust pomimo deszczowej pogody.
Zdjęcia autorstwa K. Filipczak - współpraca z profesjonalistką tego poziomu to czysta przyjemność.


Torebka/bag - Persunmall
Botki/boots - New Look
Rękawiczki/gloves - Mohito
Spódnica/skirt - Catherina
Golf/turtleneck - C&A
Żakiet/jacket - Drole de Copine