Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pieces. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pieces. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 sierpnia 2017

Boho babe



I nadszedł - urlop, urlopik, urlopunio, urlopaszek :)
Kiedy to czytacie, jestem już w Hiszpanii i pewnie taplam się właśnie w cieplutkim morzu lub opalam na brąz na plaży. Przeżyłam lot (o jak nie lubię!) i cieszę się wolnym czasem w miłych okolicznościach przyrody i w miłym towarzystwie :)

Zabrałam ze sobą:
- Władysława :)
- 7 kostiumów kąpielowych
- 4 książki
- wielką walizkę ubrań!
- najdłuższe paznokcie, jakie udało mi się wyhodować!
- aparat (będzie więc fotorelacja)
- dobry humor


Trochę wygląda, jakbym się chwaliła ale uwierzcie, czekam na wakacje cały rok, jak dzieciak :) Ładowanie akumulatorów słońcem, ciepłem i radością to podstawa!
Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam na mój Instagram i Facebook.

A stylizacja dziś boho, tak jak latem lubię najbardziej!

  


Zdjęcia by Beassima



Sukienka/dress - TUTAJ
Spodenki/shorts - Pieces by Vero Moda
Botki/boots - Loft37
Torebka/bag - MacKenzie
Kapelusz/hat - H&M
Okulary/sunglasses - Ray Ban


niedziela, 23 lipca 2017

Straw basket

 



Słomiane kosze to niewątpliwie hit tego lata.
W naturalnym kolorze, z ozdobami lub gładkie, do ręki lub na ramię - światowe fashionistki pokochały je wszystkie.
Światowa nie jestem, fashionistka trochę :) ale i mnie ten trend bardzo przypadł do gustu.
Niestety, w sklepach stacjonarnych wybór marny, zaś w tych on-line ceny rzucające na kolana.
Co więc zostaje? Oczywiście second- hand!
Miałam zamiar zrobić mały zakupowy Tour De Pologne i objechać częstochowskie lumpki w poszukiwaniu takiego dodatku :) Okazało się jednak, że już na pierwszym etapie zdobyłam to, czego szukałam - klasyczny, duży, słomiany kosz.
 Kosztował mnie 16 zł, moja radość - bezcenna!

Dziś zestaw typowo letni, myślami już jestem na sierpniowym urlopie.
Ostatnio pisałam Wam o zagranicznych sklepach internetowych i perypetiach związanych z rozmiarami ubrań. W przypadku czerwonego body ze zdjęć na szczęście tego problemu nie było, S-ka jest S-ką :) W ogóle zakochałam się w tym ciuszku - świetny kolor, pięknie leży i nie zsuwa się z ramion dzięki silikonowej taśmie, którą obszyto wewnętrzne brzegi dekoltu.
Ten zestaw na pewno znajdzie się w mojej wyjazdowej walizce, nauczona bowiem doświadczeniem lat poprzednich zaczynam ją po woli pakować. Racjonalnie, nie zostawiając nic na ostatnią chwilę, co by nie miotać się potem po pokoju jak szalony królik i nie zabierać przypadkowych ubrań, których połowy potem i tak nie założę. W tym roku zrobię to z głową :)






Zdjęcia by Beassima


Body/body - TUTAJ
Szorty/shorts - Pieces by Vero Moda
Sandały/sandals - Deichmann
Koszyk/straw basket - no name (sh)
Okulary/sunglasses - Ray Ban

środa, 12 kwietnia 2017

I'd be lost without You...




Kolejne okrycie z haftem na plecach...
Mam straszliwą wręcz skłonność do takich właśnie kurtek, parek, narzutek... Oraz spodni, koszul, sukienek i wszystkiego innego :)
Haftowanym ubraniom jako takim nie potrafię oprzeć się od dawna, ale to, co dzieje się ostatnio przechodzi ludzkie pojęcie!
Grzeszę, grzeszę okrutnie i mocno rozważam założenie samej sobie jakiejś blokady rodzicielskiej na karcie płatniczej :)
Najpierw zamrugały do mnie okiem espadryle z różami, weszłam tylko na stronę pokazać koleżance, że piękne, ale na szczęście nie ma mojego rozmiaru... A tu pech - pojawiła się jedna para 36... No i nie dałam rady, musiałam kupić... Łudziłam się jeszcze, że może nie będą "na żywo" tak piękne, albo nie będą jednak pasować na moje małe stopy i odeślę, niestety... Są cudne i leżą idealnie... :) Czekają na tą piękną, ciepłą i słoneczną wersję wiosny i na lato... Mam nadzieję, że pojawią się na blogu wkrótce :)

Potem spacerując przez częstochowskie Aleje nieopatrznie spojrzałam na wystawę ONLY, a jak wiadomo witryny sklepowe to dla kobiety wielkie, wielkie zło! Bo w oko coś wpadnie, a narząd ten wbrew pozorom ma bardzo dobre połączenie nie z mózgiem, a z sercem... Taka nowa babska anatomia, rozumiecie :)
No i z tego oka w to serducho wielbicielki haftów poszła jeansówka (której w mej szafie było brak - tak podstawowe odzienie!) ale na manekinie zobaczyłam tylko przód kurtki więc trzymałam się dzielnie, nawet do sklepu nie weszłam!
Za to dwa dni później w towarzystwie koleżanki blogerki, znów przy okazji spaceru z kawą na wynos, zagościłyśmy w tamtych rejonach. Tym razem nie wytrzymałam, tylko obejrzeć chciałam, nawet nie dopuszczałam opcji mierzenia... Ale ten tył, TEN TYŁ!
Założyłam, Kalinka stwierdziła krótko - musisz brać, świetna :)
Akurat miałam na sobie ukochane czerwone Conversy, zestaw idealny nie sądzicie?
Cena z metki zachęciła dodatkowo, 79 zł przeceniona ze 149 zł.
No i tak, jest i ona :)


 



Foto by Aga


Kurtka/jacket - Pieces by ONLY
Koszulka/Shirt - ACNE
Spodnie/trousers - Takko
Torebka/bag - Guess
Trampki/sneakers - Converse
Zegarek/watch - Daniel Wellington