Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vero Moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vero Moda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2020

Hardware

 


Ciężkie botki na masywnej podeszwie to hit tego sezonu.

Noszą je celebrytki, noszą licealistki, lansują projektanci z kultową już marką Bottega Veneta na czele.

W powyższej sytuacji, nie pozostaje mi nic innego niż sięgnąć w czeluście mych przepastnych szaf, gdzie tak się dobrze składa, takie buty mieszkają od kilku lat.

Kupione dawno temu w H&M, na przecenie, z grubej, porządnej skóry, model jak się okazuje na lata.

Sięgnęłam.

Powstał zestaw elegancko-nonszalancki, nieco pachnący grunge.

Ukochany płaszcz, zwany w pokoleniu naszych rodziców "jesionką", biała koszula z wiktoriańskim sznytem i skórzana spódniczka.

A jako przysłowiowy kwiatek do kożucha broszka, lubię takie smaczki.






Zdjęcia by M.


Koszula/shirt - Gant

Spódnica/skirt - Forever 21

Botki/boots - H&M

Płaszcz/coat - Vero Moda

Broszka/brooch - Troll

Torebka/bag - no name



niedziela, 6 stycznia 2019

Same przypadki



Zawsze chciałam mieć długi płaszcz w tzw. "jodełkę" o męskim fasonie, hit elegantów lat 80 i 90.
Nie wiem jak u Was, u mnie w domu mówiło się o nim "jesionka".
No więc takiej właśnie jesionki moja modowa dusza pragnęła mniej więcej od czasów liceum (czyli już bardzo mocno od dawna :)

Jak wiadomo najlepszym źródłem ubrań vintage jest second-hand więc przez te wszystkie lata poszukiwałam namiętnie we wszystkich, które odwiedzałam. Tyle, że nawet znalazłszy coś w dobrym gatunku i fasonie, przy moim wzroście i gabarytach wszystko było zbyt duże.
I sobie w końcu odpuściłam, no ileż można polować :)

Zasada "nie szukajcie, a znajdziecie" w moim przypadku znów zadziałała bez pudła.
Wiosną podczas spaceru z przyjaciółką przez częstochowskie Aleje, weszłyśmy poszperać do dawnej Vero Mody, dziś chyba przemianowanej na Only (Częstochowianki wiedzą, o którym sklepie piszę).
Jest to salon typu outlet, można więc znaleźć ciuchy w bardzo dobrych cenach, ale niekiedy są to pojedyńcze sztuki, nie ma pełnej rozmiarówki.
Tak właśnie było z moim płaszczem. Jeden, jedyny, samiutki jak palec :)
Zmierzyłam i już wiedziałam, że właśnie jego szukałam przez całe życie :)

Dziś zestaw z nowościami w ogóle, bo ani kozaków ani torebki czy czapki nie pokazywałam Wam do tej pory. Kupiłam te wszystkie rzeczy w okolicach grudnia, choć kozaki śniły mi się po nocach dobre dwa miesiące, odkąd pojawiły się w jesiennej kolekcji Zara. W końcu zamówiłam on line i okazały się idealnie takie, jak to sobie wymyśliłam.
Torebkę miałam wybraną na Zalando, ale najpierw chciałam sprawdzić, czy kozaki będą mi pasować i w międzyczasie się sprzedała :(
Może to i lepiej bo tania nie była, w przeciwieństwie do tej, którą widzicie na zdjęciach.
Jest to kolekcja by Łukasz Jemioł, ale dla sieci Rossmann, trafiłam dodatkowo na 50% przeceny (chyba szału nie zrobiła ;) i suma sumarum wydałam 79,99 zł, bardzo przyzwoicie. Poszłam po karmę dla kota, wróciłam dodatkowo z idealnie pasującą mi fasonem i kolorem torebką, to jest dopiero fart!

Czapka z Takko, mam ten sklep po drugiej stronie ulicy i czasem wpadam, wiecie, jakie fajny ciuchy można znaleźć? I zawsze jakaś promocja jest!

I to całość jest, szaro - bordowy miks, w którym czuję się bardzo bardzo :)
A co Wy sądzicie?











Zdjęcia by Lilly Marlenne


Płaszcz/coat - Vero Moda
Sukienka/dress - Marc O'Polo
Kozaki/boots - Zara
Torebka/bag - By Jemioł dla Rossmann
Czapka/hat - Takko
Rękawiczki/gloves - Mohito

niedziela, 6 sierpnia 2017

Boho babe



I nadszedł - urlop, urlopik, urlopunio, urlopaszek :)
Kiedy to czytacie, jestem już w Hiszpanii i pewnie taplam się właśnie w cieplutkim morzu lub opalam na brąz na plaży. Przeżyłam lot (o jak nie lubię!) i cieszę się wolnym czasem w miłych okolicznościach przyrody i w miłym towarzystwie :)

Zabrałam ze sobą:
- Władysława :)
- 7 kostiumów kąpielowych
- 4 książki
- wielką walizkę ubrań!
- najdłuższe paznokcie, jakie udało mi się wyhodować!
- aparat (będzie więc fotorelacja)
- dobry humor


Trochę wygląda, jakbym się chwaliła ale uwierzcie, czekam na wakacje cały rok, jak dzieciak :) Ładowanie akumulatorów słońcem, ciepłem i radością to podstawa!
Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam na mój Instagram i Facebook.

A stylizacja dziś boho, tak jak latem lubię najbardziej!

  


Zdjęcia by Beassima



Sukienka/dress - TUTAJ
Spodenki/shorts - Pieces by Vero Moda
Botki/boots - Loft37
Torebka/bag - MacKenzie
Kapelusz/hat - H&M
Okulary/sunglasses - Ray Ban


niedziela, 23 lipca 2017

Straw basket

 



Słomiane kosze to niewątpliwie hit tego lata.
W naturalnym kolorze, z ozdobami lub gładkie, do ręki lub na ramię - światowe fashionistki pokochały je wszystkie.
Światowa nie jestem, fashionistka trochę :) ale i mnie ten trend bardzo przypadł do gustu.
Niestety, w sklepach stacjonarnych wybór marny, zaś w tych on-line ceny rzucające na kolana.
Co więc zostaje? Oczywiście second- hand!
Miałam zamiar zrobić mały zakupowy Tour De Pologne i objechać częstochowskie lumpki w poszukiwaniu takiego dodatku :) Okazało się jednak, że już na pierwszym etapie zdobyłam to, czego szukałam - klasyczny, duży, słomiany kosz.
 Kosztował mnie 16 zł, moja radość - bezcenna!

Dziś zestaw typowo letni, myślami już jestem na sierpniowym urlopie.
Ostatnio pisałam Wam o zagranicznych sklepach internetowych i perypetiach związanych z rozmiarami ubrań. W przypadku czerwonego body ze zdjęć na szczęście tego problemu nie było, S-ka jest S-ką :) W ogóle zakochałam się w tym ciuszku - świetny kolor, pięknie leży i nie zsuwa się z ramion dzięki silikonowej taśmie, którą obszyto wewnętrzne brzegi dekoltu.
Ten zestaw na pewno znajdzie się w mojej wyjazdowej walizce, nauczona bowiem doświadczeniem lat poprzednich zaczynam ją po woli pakować. Racjonalnie, nie zostawiając nic na ostatnią chwilę, co by nie miotać się potem po pokoju jak szalony królik i nie zabierać przypadkowych ubrań, których połowy potem i tak nie założę. W tym roku zrobię to z głową :)






Zdjęcia by Beassima


Body/body - TUTAJ
Szorty/shorts - Pieces by Vero Moda
Sandały/sandals - Deichmann
Koszyk/straw basket - no name (sh)
Okulary/sunglasses - Ray Ban

niedziela, 10 stycznia 2016

Sweet dreams



Zapachniało wiosną!
Wiem, głupio brzmi w połowie stycznia, ale właśnie tak jest.
Gdy tylko kończy się stary rok i zaczyna nowy, ja wypatruję pierwszych oznak wiosennych zmian niczym myśliwy, który wyczuł zwierzynę.
Zwłaszcza w takie dni, jak wczoraj, gdy świeciło słońce i było kilka stopni na plusie.
Jeszcze w poprzednim poście cieszyłam się, że spadł śnieg.
Przeszło mi już i wolałabym, by takie sobotnie prognozy utrzymały się już na stałe przez najbliższe dwa miesiące. A potem tylko cieplej, cieplej i cieplej :)

Dziś na zdjęciach jeszcze futerko - owieczka, ale w wersji rozpiętej. Z okularami przeciwsłonecznymi.
Śniło mi się lato i Hiszpania, w której zresztą nigdy nie byłam (jeszcze!). Błękitne morze, złocisty piasek, wielkie różowe muszle, pełnia szczęścia. Dlatego gdy po przebudzeniu zobaczyłam za oknem słońce, wiedziałam, że muszę te okulary założyć. Żeby trochę przedłużyć miłe myśli i klimat z tego snu. Choć wcale się są różowe :)




Zdjęcia by Ewa/Viosna


Futerko/fur - Primark
szalik/scarf - Primark
Bluzka/blouse - Vero Moda
Spodnie/jeans - Hoolister
Botki/boots - Dee Zee
Torebka/bag - Michael Kors

niedziela, 30 sierpnia 2015

City casual



Miejski look lekko pachnący jesienią - tak w skrócie można określić ten zestaw.
Lekki płaszczyk jest idealny na pierwsze chłodniejsze dni, do tego wygodne trampki slip on i ukochane potargane jeansy.
Znów udało mi się wywołać odrobinę zamieszania, znów usłyszałam za plecami, że w potarganych portkach chodzę :)
Kocham to miasto!





Zdjęcia by Renia

Płaszczyk/coat - Peperuna
Bluzka/blouse - Vero Moda
Jeansy/jeans - Bershka
Torebka/bag - Paulina Schaedel
Trampki/slip on - Pepco