niedziela, 18 marca 2018

Biker girl

stylizacja-dla-brunetki-na-zimę


Zima wróciła.
Zamiast więc wiosennego płaszcza ocieplana pilotka, golf i grube rajstopy.

W głowie dylemat - zapuszczać włosy czy może jednak obciąć?
Doradźcie proszę :)


winter-brunette-outfit
biker-girl-outfit



Zdjęcia by Mar


Kurtka/biker jacket - Steve Madden by TK Maxx
Golf/turtleneck - no name
Spódnica/skirt - Forever 21
Buty/shoes - Vagabond
Torebka/bag - Zara
Rękawiczki/gloves - Mohito

niedziela, 4 marca 2018

Drugi




Drugi i ostatni łup wyprzedażowy tej zimy.
Dwa posty wcześniej prezentowałam Wam szal, który założyłam w stylu kimono.
Dziś zaś lekka koszula - tunika z Zara, która w moim przypadku (czyli przy wzroście krasnala ogrodowego) służy za mini sukienkę.
Zdjęcia robione były przed falą mrozów więc niech nie zdziwi Was zamszowa ramoneska zamiast grubej parki na futrze, w której od kilku dni pomykam.
Nie zaprzeczę natomiast, że dużo słońca i temperatury mocno na plusie to moje marzenie.
Ileż można marznąć? :)





Zdjęcia by Lilly Marlenne



Ramoneska/jacket - Stradivarius
Sukienka/dress - Zara
Kopertówka/clutch - no name
Beret/beret - no name
Botki/boots - Zara

niedziela, 18 lutego 2018

En Vogue



Dziś sesja zainspirowana wydaniem polskiego Vogue, magazynu traktowanego na świecie jako swoista Biblia mody.
Pierwszy, legendarny numer.
W trakcie rozmowy z moją przyjaciółką blogerką Beassima spontanicznie padł pomysł - a może spróbujemy jak Anja Rubik (w końcu częstochowianka) i i Małgosia Bela?
Dwie przepiękne kobiety, ikony modelingu.
Tak właśnie powstała ta sesja.
I tylko wołgi brak, ale jako że to luźna inspiracja, nie musi (a nawet nie powinno) być dosłownie.
Co sądzicie?
Tak trochę z przymrużeniem oka :)




 Zdjęcia by Mar

niedziela, 21 stycznia 2018

Szal jako kimono



Szal jako kimono?
Czemu nie!
Uwielbiam takie eksperymenty, zwłaszcza, gdy szal ów zdobyłam na zimowej SALE w H&M i jest to jak do tej pory mój jedyny wyprzedażowy łup, trzymam się dzielnie :) Trochę koło niego chodziłam bo wyjściowa cena 59,99 zł zupełnie mi się nie podobała, ale gdy w końcu spadła na 20 zł zaprzyjaźniliśmy się od razu.
Pasek z second- hand za 4 zł, zamszowy szeroki model właśnie a la pas do kimona. Trochę swoje odleżał, bo nie miałam na niego pomysłu a teraz idealnie wipsuje się w klimat mojego szalowego kimona.


 



Zdjęcia by Aga S.


Szal/scarf - H&M
Pas/belt - Sportmax
Golf/turtleneck - Catalina
Torebka/bag - no name
Rękawiczki/gloves - Mohito
Spodnie/trousers - Deni Cler
Botki/boots - Zara
Okulary/sunglasses - Ray Ban

niedziela, 7 stycznia 2018

Jak nosić beret?



Zasadniczo - na głowie :) Z tego co wiem, ta metoda sprawdza się najbardziej!
A na poważnie...
Moja pierwsza w tym roku stylizacja, czyli mieszanka trendów i mojego modowego widzimisię.
Beret, ulubione okulary, wełniany męski golf oversize i jasny płaszcz.
Plus odrobina panterki jako dodatki a więc botki, torebka i jedwabna apaszka, której praktycznie nie widać spod golfu, ale taki właśnie był zamysł.





Zdjęcia by Aga S.


Płaszcz/coat - Zara
Golf/turtleneck - Lecomte
Spodnie/trousers - H&M
Botki/boots - Zara
Okulary/sunglasses - Ray Ban
Beret/beret - no name
Apaszka/silk scarf - Betty Barclay
Torebka/bag - Persunmall
Rękawiczki/gloves - Mohito

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Ona to lubi...




Lubi, gdy wiatr rozwiewa jej włosy...
Lubi, gdy czerwień szminki rozlewa się na ustach...
Lubi czuć szorstki papier książki pod opuszkami palców...
Lubi zapach trawy po deszczu...
I biały ciepły piasek pod stopami...
Morze Śródziemne..
i poziomki...

Ona to lubi.


 



Zdjęcia by nieoceniona Aga S. :)


Golf/turtleneck - no name
Kurtka/jacket - Zaful
Spodnie/trousers - Zara
Botki/boots - Zara
Saszetka- bag - River Island

niedziela, 17 grudnia 2017

Sztuka odpoczywania



Odpoczywanie jest sztuką.
Doszłam do tego wniosku po latach, jako osoba samodzielna, pracująca i prowadząca dom.
Dzieci naturalnie przechodzą ze stanu aktywności w stan relaksu zabawą czy też snu.
Dla nas natomiast, zapracowanych, zagonionych, wiecznie czymś zajętych dorosłych przejście w tryb "chillout" staje się sztuką.

Łapię się na tym, że najlepiej odpoczywam gdzieś na wyjeździe. Niekoniecznie muszą to być zaraz dwutygodniowe wakacje, wystarczy jednodniowy wypad, nawet niedaleko.
W domu działa magiczne hasło "zawsze znajdzie się coś do zrobienia". Na mnie w stu procentach, jestem perfekcjonistką, wszystko musi mieć swoje miejsce, nie lubię chaosu i zanim się obejrzę układam w szafkach, robię pranie, odkurzam itp.

Dlatego uwielbiam takie wyjazdowe "nicnierobienie" jak podczas ostatniego weekendu w Warszawie.
Wyspałam się!
Nareszcie byłam w Muzeum Powstania Warszawskiego, niesamowite miejsce!
Pospacerowałam wieczorem ulicami pięknie oświetlonej stolicy.
Spotkałam się ze znajomymi blogerkami na Blogowigilii.
Mogłam na luzie, bez patrzenia na zegarek napić się kawy i poczytać "babską gazetkę".
Mogłam po prostu pogapić się przez okno na miasto (a widok fajny bo wynajęliśmy apartament w centrum na 15 piętrze)
Mogłam pomyśleć o sprawach ważnych i mniej ważnych.
Odpoczęłam :)




Zdjęcia by Beassima


Jeansy/jeans - ACNE
Koszulka/shirt - Brill Store
Zegarek/watch - Daniel Wellington